Koniec mitu Balcerowicza

Dodano: 09/01/2018 - Nr 2 z 10 stycznia 2018

Felieton [Wróg ludu]

Do dziś nie brakuje obrońców planu Balcerowicza jako jedynego możliwego pomysłu na wyjście z komunizmu. Porównywany jest z działaniami na Ukrainie, Białorusi czy Rosji, gdzie nie przeprowadzono reform i nastąpił nawet 50-proc. spadek PKB. Jest to zestawienie nieuzasadnione, niemające logicznie ani merytorycznie wsparcia. Polskę należy porównywać z krajami Grupy Wyszehradzkiej, które miały zbliżony poziom rozwoju. Wówczas wypada ono dla nas negatywnie, a już na pewno pokazuje, że istniały inne możliwości reformy gospodarczej, mniej kosztowne dla zwykłych obywateli i mniej destrukcyjne dla przyszłego rozwoju gospodarki. Plan Balcerowicza obrósł mitami. Pierwszy z nich: Balcerowicz wprowadził wolny rynek. W Polsce wdrożyła go ustawa Mieczysława Wilczka (styczeń 1989 r.). Komuniści ratując rozpadającą się gospodarkę, uchwalili wtedy najbardziej liberalne w historii naszego kraju zapisy gospodarcze, które potem zostały znacznie ograniczone. Drugi mit: Balcerowicz
     
27%
pozostało do przeczytania: 73%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze