Filozofia opryszka

Dodano: 09/01/2018 - Nr 2 z 10 stycznia 2018

Opinie \ Etyka w polityce

Platforma Obywatelska jest tak przewidywalna w swoich działaniach, że można w ciemno obstawiać, jak będzie się zachowywała w konkretnych przypadkach. Ktoś ze znaczących działaczy PO przyłapany jest na braniu łapówek? To oczywiście „rozgrywka polityczna”. Ustalenia komisji wyjaśniającej nieprawidłowości i przywłaszczenie mienia przez najbliższych wiceszefowej partii? „Komisja jest niekonstytucyjna”. Generalnie to naprawdę jest proste: złapią cię za rękę – mów, że to nie twoja ręka. Takie zachowania, bliższe filozofii opryszka (albo oprycha, ze względu na skalę procederu) niż reprezentantów narodu, obserwujemy od czasu do czasu, gdy wymiar sprawiedliwości na chwilę przestaje być w pełni kontrolowany przez postkomunę. Płacze i szlochy posłanki PO Beaty Sawickiej czy grube krople potu posła Zbigniewa Chlebowskiego nie wybroniły ich przed utratą funkcji politycznych, ale potem, gdy wciąż rządziła PO, wymiar sprawiedliwości potrafił być dla nich niezwykle łaskawy.
     
26%
pozostało do przeczytania: 74%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze