„Złota” afera kompromitacją rządów PO. Burzliwe przesłuchania, porażka świadków, powszechna amnezja

Dodano: 02/01/2018 - Nr 1 z 3 stycznia 2018

Kraj [Sejmowi śledczy w akcji]

Sejmowa komisja śledcza ds. Amber Gold obnażyła skrajną nieporadność służb finansowych, prokuratury, policji i Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego w walce ze stworzoną przez Marcina P. piramidą finansową. To była jedna z największych afer gospodarczych rządu PO–PSL. Założona w Gdańsku przez Marcina i Katarzynę P. firma Amber Gold oferująca bardzo atrakcyjne inwestycje w złoto okazała się piramidą finansową. Oszukanych zostało blisko 20 tys. osób, które straciły 850 mln zł. Obecnie przed sądem toczy się proces założycieli Amber Gold. Grozi im do 15 lat więzienia. Obydwoje nie przyznają się do winy. Okoliczności afery od lipca 2016 r. bada też sejmowa komisja śledcza. Jej prace nabrały przyspieszenia w minionym roku. To właśnie w 2017 r. podczas pięćdziesięciu dwóch posiedzeń przesłuchano ponad siedemdziesięciu świadków, w tym Marcina P. (jego żona odmówiła składania zeznań). Z zeznań tych wynika, że aferze można było zapobiec. Jednak organy ścigania – prokuratura,
     
10%
pozostało do przeczytania: 90%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze