Śląsk Wrocław klubem Żołnierzy Wyklętych

Dodano: 28/02/2012 - Nr 9 z 29 lutego 2012

„Śląsk był klubem wojskowym, lecz tego wojska, które za wojsko polskie uważać się nie powinno. Niby było zielone, jak każde wojsko, lecz tak naprawdę było to wojsko czerwone. Komunistyczne. Klub był założony po wojnie, a wówczas już wojska polskiego nie było. Było wojsko »Ludowe«” – napisała przed meczem redakcja serwisu FanŚląsk.com. „Od 26 lutego 2012 r. już każdy kibic Śląska będzie miał na sobie inne piętno. Kibica klubu hołdującego Żołnierzom Wyklętym. Nie ma odwrotu” – czytamy. Kibice trzymali olbrzymich rozmiarów zdjęcie przedstawiające m.in. Anatola Radziwonika ps. Olech, Józefa Kurasia ps. Ogień, Danuty Siedzikówny ps. Inka czy Mariana Bernaciaka ps. Orlik. Oprawa była tak duża, że początkowo kibice mieli trudności z odpowiednim naciągnięciem materiału. „Jesteście naocznymi świadkami definitywnego końca czerwieni na Śląsku. Pracowaliśmy nad tym długo. W czasach komuny kibice Śląska byli w awangardzie tych, którzy komunie się sprzeciwiali. Czynem. To my (w większości
     
55%
pozostało do przeczytania: 45%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze