Szczepienia. Czy warto? Ważna profilaktyka

Po szczepieniu występują niepożądane odczyny poszczepienne, ale są one bardzo rzadkie i zwykle o łagodnym przebiegu – przekonuje prof. dr hab. med. Ewa Bernatowska z Kliniki Immunologii Centrum Zdrowia Dziecka. Rozmawia Wojciech Kamiński

Pani profesor, czy zaszczepiła się Pani przeciw grypie?

Tak. Mało tego, zaszczepiłam również swoją mamę, która kilka miesięcy temu ukończyła 100 lat. Szczepimy się przeciw grypie regularnie już od 20 lat.

Nie pojawiły się żadne problemy? Nie było zachorowań na grypę? Niejednokrotnie od lekarzy można usłyszeć, że lepiej się nie szczepić, bo szczepionki są mało skuteczne i mogą spowodować zachorowanie.

Nie jest to prawdą. Jest mi przykro, że lekarze wyrażają takie opinie. Musimy pamiętać o tym, że szczepimy przeciwko konkretnym wirusom grypy. Natomiast zagraża nam dużo innych wirusów, które są odpowiedzialne za infekcje górnych czy dolnych dróg oddechowych, i to one głównie sprawiają, że choć zaszczepiliśmy się przeciwko grypie, możemy za chwilę zachować.

Panuje dosyć powszechna opinia, że co roku grypa mutuje się i jest „nową” chorobą, a zatem szczepienie się nie ma sensu, bo szczepionki nie nadążają za mutacjami.

Zarzut co do skuteczności szczepień przeciwko grypie jest w pewnym sensie uzasadniony dlatego, że nie zawsze w szczepionce jest 100 proc. pokrycia wszystkich wirusów odpowiedzialnych za zakażenia grypowe. Czasami jest to 80 proc. Bywało, że szczepionka była skuteczna tylko w 60 proc. Ale z drugiej strony możemy powiedzieć, że aż w 60 proc., bo aż 60 proc. antygenów zawartych w szczepionce skutecznie zapobiegało rozwojowi wirusów. Obecnie w jednej szczepionce przeciwko grypie znajdują się cztery antygeny.

A jaki okres jest najlepszy na szczepienia? Czy jest już za późno?

W każdej chwili można się zaszczepić. Ci, którzy wyjeżdżają na wakacje w tropiki...
[pozostało do przeczytania 63% tekstu]
Dostęp do artykułów: