Kłamstwo szybsze i bardziej ponętne

Ciekawe informacje na temat fake newsów płyną z konferencji Marketing & Media Summit 2017. Wzięli w niej udział przedstawiciele środowiska naukowego, dziennikarskiego oraz biznesowego. Nic dziwnego – sprawa manipulacji i dezinformacji dotyczy nie tylko mediów.

– Człowiek nie jest stworzony do dociekania prawdy, lecz do tego, by po prostu dobrze żyć – wyjaśnia cytowany przez branżowy serwis ceo.com.pl profesor Maciej Mrozowski, wykładowca Uniwersytetu SWPS. Zdaniem naukowca „popularność fejków wynika z ludzkiego usposobienia do błyskawicznego zaspokajania ciekawości, które sprawia, że istotniejsze staje się pozyskanie informacji niż sprawdzenie jej wiarygodności”. Mrozowski przytacza antropologiczne aspekty, dzieląc mózg człowieka na systemy. Pierwszy jest charakterystyczny dla praludzi, którzy bezrefleksyjnie i emocjonalnie podejmowali decyzje najlepsze dla przeżycia. System drugi to system refleksyjny, czyli posiadanie zdolności abstrakcyjnego myślenia, w tym rozróżniania prawdy od fałszu. – Sztuka refleksji w dużej mierze stworzona jest dzięki mediom, dzięki czytaniu – zauważa prof. Mrozowski. Internet charakteryzuje się tak szybkim przepływem informacji, że system refleksji zwyczajnie się nie włącza. I to w tym Mrozowski dostrzega efektywność „fejków”. Nie jest wszak tajemnicą, że fake newsy są zazwyczaj sensacyjnymi informacjami, przyciągającymi uwagę i wywołującymi emocje. Jednocześnie ich przekaz jest prosty i nastawiony na powielanie. Tak rodzą się „wiralowe fejki” – wirusowe (i przy tym fałszywe) informacje, podawane między użytkownikami, którzy spieszą podzielić się „sensacją” ze znajomymi. Nie każdy wiral musi być fałszywy (o tym obok), ale fałsz zazwyczaj jest skonstruowany właśnie w ten sposób.
Podczas konferencji zaprezentowano również wyniki badań. I tak 79 proc. badanych miało osobiście styczność z fake newsami, a 83 proc. respondentów uważa, że zjawisko to będzie się pogłębiać.



...
[pozostało do przeczytania 25% tekstu]
Dostęp do artykułów: