Kochanego ciała… za wiele. Pandemia XXI wieku

Otyłość jest najpoważniejszą chorobą żywieniową na świecie. Aby sobie z nią poradzić, nie wystarczą już konwencjonalne metody. Trzeba sięgnąć po innowacje.


„O, jak ty dobrze wyglądasz!” – jeszcze niedawno w takich słowach zwracały się babie i ciocie do swojej pulchniutkiej wnuczki czy wnuka, bratanicy czy bratanka. Choć dziś chyba już wszyscy wiedzą, że lepiej być szczupłym niż otyłym, to jednak mało kto zdaje sobie sprawę z zagrożeń, jakie niesie nadmierna masa ciała.

– Otyłość jest najpoważniejszą chorobą żywieniową na świecie. Wręcz zagraża ludzkości – podkreśla prof. Mirosław Jarosz, dyrektor Instytutu Żywności i Żywienia. Wyjaśnia, że zbyt wysoka masa ciała jest przyczyną wielu schorzeń, począwszy od ortopedycznych, poprzez choroby układu krążenia, po onkologiczne. Jednym z najczęstszych następstw otyłości jest cukrzyca, która w Polsce ma charakter szybko postępującej epidemii. Obecnie co dziesiąty mieszkaniec naszego kraju zmaga się z tą chorobą. Stan przedcukrzycowy (poziom glukozy we krwi jest podwyższony – nieleczony prowadzi do cukrzycy) ma ponad 5 mln osób. Jeżeli trend wzrostowy nie zostanie zatrzymany, to Polska znajdzie się na pierwszym miejscu na świecie, jeżeli chodzi o występowanie stanu przedcukrzycowego. Głównym czynnikiem ryzyka jest nadmierna masa ciała. Tymczasem nadwaga i otyłość występuje u ponad 60 proc. dorosłych Polaków i wciąż rośnie. Obniżenie wagi ciała nawet o 10 proc. zmniejsza zagrożenie wystąpienia stanu przedcukrzycowego oraz cukrzycy.

Światowa Organizacja Zdrowia rekomenduje zatrzymanie epidemii otyłości. Ideałem jest zmniejszenie liczby osób z nadmierną wagą ciała. Najlepiej zacząć od dzieci. Jest to tym bardziej ważne, że – jak wskazuje prof. Jarosz – występowanie nadwagi i otyłości u dzieci w wieku szkolnym jest powszechne w naszym kraju. Co piąty uczeń (dokładnie 22,5 proc. – dane z 2013 r.) ma zbyt dużą masę ciała. Anna Taraszewska z Instytutu Żywności i Żywienia...
[pozostało do przeczytania 61% tekstu]
Dostęp do artykułów: