Nie biurokraci, lecz święci

Felieton [Walka o dusze]

Dopóki w Kościele będziemy się skupiać wyłącznie na celebrowaniu rad, narad, kolejnych duszpasterskich debat – tak długo nie będziemy się rozwijać. Dlaczego? Dlatego, że istotą rozwoju Kościoła jest wiara i świętość, a nie celebrowanie biurokracji. I choć zachwyt biurokratów nad tym, że powstają kolejne struktury biurokratyczne, nie powinien zaskakiwać, to już sytuacja, w której wysocy hierarchowie Kościoła uznają to zjawisko za „profetyczne”, nieco smuci. Mam świadomość, że sugestia, iż ktoś może uznawać rozwój biurokracji za zjawisko profetyczne, może się wydawać niewiarygodna, ale niestety taką opinię wygłosił podczas wykładu zatytułowanego „Sobór: Proroctwo, które jest kontynuowane z Papieżem Franciszkiem” watykański sekretarz stanu (czyli druga osoba w Watykanie), kard. Pietro Parolin. Analizując tematy podkreślane przez Franciszka, kardynał zauważył, że Sobór Watykański II zasiał ziarna synodalności i utorował drogę „Kościołowi, który żyje w sposób synodalny”,
62%
pozostało do przeczytania: 38%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gazetapolska.pl

W tym numerze