Śpiąca Królewna

Dodano: 05/12/2017 - Nr 49 z 6 grudnia 2017

Felieton [Myśli nienowe]

Sarah Hall, brytyjska feministka, rozpoczęła walkę ze Śpiącą Królewną. A raczej – by wyrażać się ściśle – ze starą bajką autorstwa Charlesa Perraulta, który z kolei wzorował się na utworze Giambattisty Basilego z 1634 r. Historię królewny, która ukłuła się wrzecionem i zasnęła na sto lat, by w końcu zostać obudzona pocałunkiem przez księcia, znamy także z wersji braci Grimm. Pani Hall uznała jednak, że bajka zawiera treści na tyle oburzające, iż należy ją usunąć z książek dla dzieci. Czemu? Otóż chodzi o to, że Królewna śpiąca snem wiecznym (w sensie dosłownym) nie jest niczego świadoma, zaś podły książę tę jej nieświadomość wykorzystuje i kradnąc całusa, tak naprawdę dopuszcza się molestowania dziewczyny. Innymi słowy – Śpiąca Królewna jest dla niego obiektem seksualnej napaści. Baśń ta, według Hall, uczy dzieci bardzo złych zachowań i dlatego powinna być usunięta z kulturalnej przestrzeni edukacyjnej na Wyspach. Szczerze powiem, że początkowo myślałem, iż to jakiś
     
55%
pozostało do przeczytania: 45%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze