Ossów – krętactwa Komorowskiego

Tymczasem 3 marca 2011 r. w wypowiedzi dla PAP Komorowski zaprzeczał, jakoby był inicjatorem budowy pomnika. Zarzut inicjowania „budowania pomników bolszewickim najeźdźcom z 1920 r.” postawił mu poseł Mariusz Błaszczak, szef klubu PiS. „Brzydkie kłamstwo” – odpowiadał Komorowski. Stwierdził też: „Z żadną inicjatywą tego rodzaju nigdy nie wychodziłem”.

Komorowski od lat związany z Ossowem

Samorządowcy z powiatu wołomińskiego oraz osoby od lat związane z sierpniowymi obchodami kolejnych rocznic boju pod Ossowem z 1920 r. pamiętają zaangażowanie Bronisława Komorowskiego jako posła i wiceministra czy marszałka Sejmu w uświetnienie tych uroczystości.

W sytuacji Ossowa jako miejsca pamięci oraz całego powiatu wołomińskiego takie wsparcie miało ogromne znaczenie, ponieważ tereny te, pełne świadectw bolszewickiej klęski, były w czasach PRL dyskryminowane. Ze względu na złe skojarzenia historyczne polscy komuniści zlikwidowali powiat radzymiński, a stolicę nowego powiatu umieścili w stosunkowo młodym, „robotniczym” Wołominie. Radzymin, który w sierpniu 1920 r. przechodził kilkakrotnie z rąk do rąk i był najbardziej znanym w Polsce miastem kojarzonym z Bitwą Warszawską, skazały na zapomnienie. Położone kilka kilometrów dalej, we wsi Ossów, międzywojenne sanktuarium – kaplicę i cmentarz poległych polskich żołnierzy – włączono w skład poligonu w Zielonce i zakazano wstępu na jego teren.

Po 1990 r. Ossów doczekał się oficjalnych obchodów. Bywał tu prezydent Wałęsa, posłowie, generałowie. Bywał też wiceminister Komorowski czy posłanka Jadwiga Zakrzewska (obecnie PO). Lokalne władze i działacze patriotycznych komitetów z terenu powiatu witali ich zawsze bardzo ciepło. Ich wizyty były bowiem szansą wyrwania z zapomnienia miejsc, które są świadkami największych zwycięstw w XX-wiecznej historii Polski.

Jeden z przedstawicieli lokalnej społeczności, zasłużony dla odnowienia ossowskiego sanktuarium, wspomina,...
[pozostało do przeczytania 74% tekstu]
Dostęp do artykułów: