Z szarej chmury biały śnieg

FILM [PÓŁ WIEKU MĄDRYCH PIOSENEK]

Pod koniec dokumentu Alicji Albrecht oglądamy ich troje – Agnieszkę Osiecką, Jonasza Koftę i Wojciecha Młynarskiego – prowadzących spotkanie twórców na festiwalu w Opolu. Żadnego nie ma dziś z nami, a to oni przez długie dekady obracali w poezję nasze kłopoty, zakochania i złości. Film „Młynarski. Piosenka finałowa” gromadzi ciekawie zmontowane nagrania studyjne i kabaretowe sprzed lat i wspomnienia muzyków, tekściarzy, przyjaciół, krytyków. To kawał historii Polski, to znaczy PRL, ale i przegląd sposobów mówienia prawdy i uprawiania sztuki w złym czasie oraz ucieczki przed ówczesnym absurdem. W kinie widownia 50+ nostalgizuje swoją młodość i podgląda mistrza, który uczynił jej życie ciekawszym, bardziej przejrzystym. Przeżywa raz jeszcze jego piosenki jako pełen pasji twór poetycki, okupiony wysiłkiem, bolesnym doświadczeniem. Wzruszający film. Wciąż inspirują błyskotliwe, jakby reporterskie, folklorystyczne teksty Młynarskiego, w których przegląda się język
     
54%
pozostało do przeczytania: 46%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze