Gastarbeiter jako postać tragiczna

W Gdyni na pokazach „Cichej nocy” widownia podobno chichotała. W moim kinie słychać było załamujące się ze wzruszenia oddechy. Film jednym daje poczucie wyższości, innych skłania do współczucia. Na bidną prowincję, cudzym superwozem, jedzie z Holandii Adam (Ogrodnik). Chodzi o udział w rodzinnej Wigilii, o powrót do żony w ciąży. Ale nim ruszą uroczystości, poleje się morze wódki, zagrają stare zatargi i nowe pretensje, wyjdzie na jaw główny motyw wizyty – przejęcie ojcowizny dla wsparcia...
[pozostało do przeczytania 60% tekstu]
Dostęp do artykułów: