Miękkie podbrzusze dobrej zmiany

Felieton [Okoniem]

Krajowa Rada Sądownictwa pogoniła 265 kandydatów na sędziów. Stara kasta postanowiła pokazać środowisku, kto tu rządzi. Parę tygodni temu jej członkowie grozili tym przedstawicielom Temidy, którzy zgodziliby się przyjąć funkcję od ministra sprawiedliwości, teraz bezwzględnie popędzili młodych tylko dlatego, iż nie są z ich namaszczenia. Jednego można być pewnym: dopóki nie zostanie uchwalone i wprowadzone w życie prawo radykalnie reformujące wymiar sprawiedliwości – w sposób rewolucyjny – póty takie akcje jak ta z asesorami będą miały miejsce tak często, jak tylko będzie potrzeba. Kasta poszła na wojnę – prezydenckie weto dało jej szansę na utrzymanie swej niekontrolowanej przez nikogo władzy. A ciągnące się tygodniami negocjacje w sprawie reformy sądownictwa, kolejne dni do namysłu, jakich potrzebuje Kancelaria Prezydenta, są dla niej jak wzmacniająca kroplówka, po której idzie na całość, bo widzi, iż środowisko głowy państwa jest miękkim podbrzuszem dobrej zmiany.
32%
pozostało do przeczytania: 68%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gazetapolska.pl

W tym numerze