Lenistwo bez gorsetu

Dodano: 24/10/2017 - Nr 43 z 25 października 2017

Poza czasem

„Myślę o sobie czasem jak o dzikim Indianinie albo starym berserku przebranym tylko za dziewiętnastowiecznego Amerykanina. Gdy ciasny gorset cywilizacji ciśnie mnie zbyt mocno, zrzucam go, oddając się odmładzającemu duszę barbarzyństwu i słodkiemu lenistwu”. Te słowa napisał o sobie George Washington Sears ps. Nessmuk. Ten amerykański traper, przewodnik i myśliwy żył w XIX stuleciu, ale bliski jest każdemu współczesnemu amatorowi puszczaństwa. Podobnie jak dzisiejsi zwolennicy przebywania na łonie natury, Nessmuk wyruszał w dzicz, aby wyrwać się z miasta, zobowiązań, kredytów i rachunków. Znajome? „Ulisses” Joyce’a, „W poszukiwaniu straconego czasu” Prousta, „Czarodziejska góra” Manna – to kanon światowej literatury, który znać powinien każdy aspirujący do miana inteligenta Europejczyk. Dlaczego o tym wspominam? Otóż pan Nessmuk swoje traperske doświadczenia, obserwacje i porady zebrał w książce „Woodcraft – Sztuka leśnego obozowania”, co stawia go – obok Morsa
     
34%
pozostało do przeczytania: 66%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze