Święto noża

Poza czasem

To ich pora roku. Ich miesiąc. Ich święto. Według polskiego prawa nie są bronią, a na poparcie tej tezy właśnie jesienią, podczas grzybobrania, nasze koziki, scyzoryki, finki i foldery – jednym słowem nasze noże – mogą wreszcie się zaprezentować jako wielce przydatne narzędzia. Przez cały wrzesień i początek października w Rzeczpospolitej trwają Otwarte Mistrzostwa Polski w Zbieraniu Grzybów. Włościanie mają łatwiej, ot, odejdą nieco od domu i już czekają na nich maślaki, prawdziwki, koźlaki. Mieszczuchom jest nieco trudniej – od lat zakłady pracy nie organizują już wspólnych, autokarowych wyjazdów na „grzybobranie” (które bardziej przypominały dzisiejsze opływające alkoholem korporacyjne wyjazdy integracyjne), pozostają więc weekendowe wyjazdy w dzicz. Wreszcie mieszczuch wykorzysta „terenowy” samochód, którym codziennie grzęźnie w korkach komunikacyjnych. Wreszcie przydadzą się wodoodporne trekkingowe buty, kupione w sklepie dla turystów (włościanin ma łatwiej –
     
34%
pozostało do przeczytania: 66%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze