20 procent sprawiedliwości

Dodano: 17/10/2017

Felieton [Wrzutka]

Niechęć do przeprowadzenia reprywatyzacji w Polsce nie wynikała, jak sądzę, jedynie ze złej woli czy nieudacznictwa klasy politycznej. Raczej ze skali trudności. Zwrot portfela ukradzionego kwadrans wcześniej to niewielki kłopot, chyba że chodzi o jego zawartość, gorzej z nieruchomością, która przez 80 lat pozostawała w obcych rękach. Powiedzmy, przed wojną na posesji stał pałacyk. Zrypała go bomba, po wojnie powstała tam kamienica, a na części ogrodu przedszkole. Obecnie zgłasza się spadkobierca właściciela, wprawdzie piąta woda po kisielu… Wedle prawa czyj grunt, tego reszta, więc po zwrocie przedszkole można rozebrać, lokatorów eksmitować… Dlatego logiczniejszy byłby zwrot finansowy. Tylko wedle jakiej wyceny? Z sierpnia 1939 r. czy maja 1945 r.? A co ze środkami wydanymi na odbudowę, remonty itp.? Co z obiektami zabytkowymi lub użytkowanymi przez różne zacne stowarzyszenia czy instytucje kultury? O Dom Dziennikarza ubiega się książę Burbon di Sicilia, o Dom
     
55%
pozostało do przeczytania: 45%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze