Żeby wygrać 1:0, musimy strzelić trzy bramki. Rozmowa z Jackiem Kurskim, prezesem TVP

Wywiad numeru [TVP, telemetria, rynek reklamowy]

Rządom PO i PSL odpowiadałoby, gdyby były tylko media prywatne, bo na nie zawsze mogli liczyć. To był imperatyw, aby osłabiać media publiczne. Aby je dołować do czasu, aż staną się masą upadłościową, która byłaby łatwa do przejęcia. Szczęście, że udało się odwrócić sytuację. Jeszcze kilka lat konsekwentnej polityki i byłoby to niemożliwe – mówi „Gazecie Polskiej” Jacek Kurski.Panie Prezesie, zacznijmy od sprawy badań oglądalności. Jaka jest szansa, aby przełamać w tej materii monopol grupy badawczej Nielsen? Straciliśmy nadzieję na reformowalność Nielsena i na to, że oni zmienią swój przestarzały panel badawczy. Jeśli chodzi o rozproszenie geograficzne i technologię, jest to panel jak za króla Ćwieczka. Nie można tam badać Internetu, a przecież mnóstwo treści jest oglądanych na mobilnych nośnikach. Nie ma możliwości mierzenia oglądalności Fan Zon, czyli stref kibica i ekspozycji telewizji w miejscach publicznych. Nie ma radia. Nie ma oglądu treści z
     
7%
pozostało do przeczytania: 93%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze