Odpowiedzialność zbiorowa za terroryzm

Felieton [Okoniem]

Działania terrorystyczne są naturalną formą walki w świecie islamu. I choć nie jest tak, że każdy muzułmanin jest gotów dokonać zamachu, to zdecydowana większość co najmniej akceptuje te metody, a bardzo wielu członków społeczności, w której jest realizowany plan ataku, wie o nim przed finalizacją. I to nie jest żadna wiedza tajemna, tylko doświadczenie, które można zdobyć podczas wyjazdu na tereny Autonomii Palestyńskiej, szczególnie Strefy Gazy. Zamachowcy są gloryfikowani, plakaty z ich przedśmiertnymi zdjęciami są rozklejane na ulicach w pobliżu ich domów po dokonanym ataku. Bliscy zazwyczaj czują się dumni i ważni. Otacza się ich szacunkiem, otrzymują wsparcie z funduszy tzw. zakatu, czyli podatku, który muzułmanie na całym świecie płacą na pomoc ubogim. Często rodzina finansowo odżywa po zamachu, którego dokonał ich „bojownik”. Trzeba mieć świadomość tych okoliczności, aby nie dać się zwieść narracji suflowanej przez politycznie poprawne media i wspieranych
36%
pozostało do przeczytania: 64%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

Kup subskrypcję, aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Interesuje Cię pakiet wielu subskrypcji? Napisz do nas redakcja@gazetapolska.pl

W tym numerze