Sposób na melona

Najczęściej jadamy je na surowo – najlepiej, żeby były miękkie, dojrzałe i schłodzone. Melony pokrojone w kostkę lub plasterki są świetną przekąską. Sprawdzą się też jako deser i chłodnik. A zmiksowany miąższ dodany do drinków zrobi furorę na każdym przyjęciu.


Trudno w to uwierzyć, ale słodkie melony należą do tej samej rodziny co ogórek, dynia czy cukinia. Choć kojarzą się raczej z klimatem tropikalnym, uprawia się je również w naszym kraju, i to od XVII w. Są dość wymagające, ale przy odrobinie wytrwałości można wyhodować je we własnym ogródku! Nazwa melon wywodzi się z języka greckiego od słowa melopepon, co oznacza „miękkie jabłko”. Na świecie istnieje wiele odmian melona, a w wyniku krzyżowania ciągle powstają nowe, różniące się między sobą wielkością, kształtem, kolorem miąższu i oczywiście smakiem. W kategorii „melon” spotkać więc można zarówno małe, niepozorne kuleczki wielkości orzecha włoskiego, jak i wielkie, ciężkie kule osiągające rozmiar dużej dyni.
Melony składają się głównie z wody, która może stanowić nawet 90 proc. ich masy, przez co są bardzo odświeżające i niskokaloryczne. Mają w sobie też sporo witamin i cukru.
Owoce te najlepiej podawać schłodzone, wtedy zachowują odpowiednią konsystencję miąższu, a niska temperatura bardziej wydobywa ich soczystość i słodycz. Mniej słodkie melony można wzmacniać smakowo, na przykład sokiem z cytryny lub mocnym alkoholem. Dobrze komponują się z imbirem bądź pieprzem, a niektóre odmiany, jak np. kasaba, sprawdzą się w daniach egzotycznych z drobiem, rybami czy owocami morza. Najsłodsze odmiany można jeść jako samodzielny deser lub dodawać do lodów i sorbetów.

 
Czy wiesz, że...
Na naszym rynku dostępnych jest kilka odmian melonów:
Melon miodowy – ma żółtą lub zielonkawą skórkę oraz żółty i słodki miąższ. To najsłodszy spośród melonów, dostępny w sklepach przez cały rok, nie tylko w sezonie.
Kantalupa – rozpoznasz go po złoto-zielonej...
[pozostało do przeczytania 49% tekstu]
Dostęp do artykułów: