Tysiące klipów o niemieckich zbrodniach

Dodano: 08/08/2017 - Nr 32 z 9 sierpnia 2017

Felieton [Okoniem]

Najwyższy czas zacząć pisać szczerze o najnowszej historii Niemiec. Szczerze do bólu. Opowieści o wyplenieniu ludzi odpowiedzialnych za zbrodnie II wojny światowej można spokojnie między bajki włożyć. Za bestialstwo i zniszczenia konsekwencje poniosła jedynie garstka zwyrodnialców. Reszta spokojnie lub co najwyżej z lekkim stresem odnalazła się w nowej rzeczywistości. Bo i jak rozliczyć miliony, które przecież w różnej formie, ale jednak, uczestniczyły w państwowym mechanizmie niewyobrażalnych zbrodni? Dramatem Polski była kolejna niewola – tym razem sowiecka. Jako część komunistycznego świata byliśmy bezradni wobec zakłamywania historii II wojny światowej. Nie mieliśmy szansy upomnieć się o swoje po pokonaniu Niemiec. Możemy to robić od nieco ponad ćwierćwiecza. Mimo to tylko okres prezydentur – warszawskiej i polskiej – śp. profesora Lecha Kaczyńskiego był czasem, w którym to się działo. Szkoda miejsca na oczywistości, że przebaczeniu i pojednaniu muszą towarzyszyć
     
32%
pozostało do przeczytania: 68%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze