Róże z Alei Snajperów. Bośniak, Serb i Chorwat już tu razem nie usiądą

20 lat temu w Sarajewie większość stanowili chrześcijanie – katolicy lub prawosławni.  Dziś jest ich już tylko 10 proc. I wciąż ubywa. Piękne miasto o bogatej historii jest już całkowicie zdominowane przez muzułmanów. A chrześcijanom nikt tu nie ułatwia życia.


Zostało jeszcze kilkanaście minut do wystrzału z armaty. To sygnał, że skończył się  całodzienny post,  podczas którego muzułmanie wstrzymują się od jedzenia, picia i seksu. Wystrzał to sygnał, że zaczyna się iftar – wspólny posiłek, który często trwa do późnych godzin nocnych. Niektórzy świętują do świtu, kiedy znów zacznie obowiązywać post.
W restauracjach w centrum Sarajewa muzułmanie mają jedzenie już zamówione albo nawet podane na talerzach. Każdy czeka i nie bierze nic do ust. Wreszcie słychać potężny huk armatni, dochodzi on nawet do oddalonych dzielnic. Na minaretach zapalają się światła, rozlega się modlitwa z megafonów.
Teraz można rozpocząć jedzenie cevapi w bułce z ajvarem,  czyli rodzaj kebebu, tradycyjnej zeljanice, czyli pitę z warzywami, mięsem lub serem. Ale wielu zamawia pizzę, spaghetti  czy inne europejskie potrawy. Do picia tylko sok. Piwo czy wino nie wchodzi w grę, bo to alkohol, którego spożywania zabrania Koran. Wysokoprocentowe trunki  będzie można pić do oporu dopiero w raju, bo tam płyną ich całe strumienie.

Życie wśród obcych
Pytam Mariusza Adamskiego, który od kilku lat mieszka w Sarajewie i oprowadza mnie po mieście,  co by się stało, gdybyśmy na krótko przez iftarem zamówili jedzenie i zaczęli jeść przed oczekującymi na wystrzał z armaty muzułmanami.
– Mógłbyś nawet dostać w pysk. A na pewno nie byłoby to dobrze przyjęte. Lepiej nie próbuj – ostrzega Mariusz. – Ostentacyjne jedzenie przy poszczącym muzułmaninie jest przez nich piętnowane – mówi.
Mariusz przeprowadził się na Bałkany z rodziną 17 lat temu. Do stolicy Federacji Bośni i Hercegowiny – Sarajewa trafił sześć lat temu. – A wiesz, że jak tu...
[pozostało do przeczytania 70% tekstu]
Dostęp do artykułów: