Rosja - Inne oblicze antyputinowskich protestów

Na Bołotnym Placu ok. 50 tys. ludzi (10 grudnia), na Prospekcie Sacharowa jakieś dwa razy tyle (24 grudnia). 4 lutego Rosja może być w szoku, widząc liczbę demonstrantów. Bez wątpienia, organizatorzy protestów mogą mówić o paśmie sukcesów – możliwych dzięki sile nowoczesnych technologii, z Runetem – jak określa się rosyjskojęzyczny segment internetu – na czele. Nie przypadkiem główne role odgrywają popularni blogerzy, artyści i publicyści, a nie skostniała i strukturalnie nieskuteczna „pozasystemowa” opozycja partyjna – dzieląca się wciąż i łącząca, kierowana przez byłych beneficjentów reżimu. Już w grudniu na posiedzeniach komitetu organizacyjnego demonstracji dochodziło do kłótni między
[pozostało do przeczytania 87% tekstu]
Dostęp do artykułów: