„Zobaczyłem, że z rękawa cieknie mi krew”. Zomowcy z plutonu specjalnego strzelali, żeby zabić

Na plac przed kotłownią kopalni „Wujek” spadł grad petard i gazów, w ciągu kilku chwil zrobiło się ciemno od dymu. Górnicy próbowali odrzucać petardy i pojemniki z gazem. Następnie do akcji wprowadzono armatki wodne. Silne strumienie wody uderzyły w strajkujących. Do ataku ruszyli zomowcy…

„Było ciemno, do tego piekły nas oczy, człowiek nie widział strumieni wody. Jedyne, co mogliśmy zrobić, to rzucać kamieniami” – wspominał Franciszek Pomichowski. Gdy wiatr rozwiał z placu chmurę dymu, Stanisław Płatek dostrzegł leżącego na ziemi górnika. Od razu pomyślał, że trzeba go odciągnąć za róg kotłowni. Gdy górnik podbiegł do nieprzytomnego kolegi, poczuł szarpnięcie za ramię. W pierwszej chwili pomyślał, że uderzyła go petarda, wystrzelona przez któregoś z zomowców pacyfikujących strajk. „Dopiero gdy odskoczyłem za narożnik kotłowni, zobaczyłem, że z rękawa cieknie mi krew. Wtedy zrozumiałem, że używają ostrej amunicji, wcześniej byłem przekonany, że strzelają ślepakami” – mówi Stanisław Płatek. „Milicjant zaprowadził mnie do wysokiego, barczystego mężczyzny, który miał za pasem zatkniętą pałę szturmową. Gdy milicjant powiedział mu: »Mam Płatka«, tamten wyciągnął pałę i usiłował mnie uderzyć. Nagle między mną a tym oficerem stanął oficer, lekarz w wojskowym płaszczu, który oznajmił: »On jest ranny, należy do mnie« i odprowadził mnie do wojskowej sanitarki, gdzie dostałem zastrzyk, pierwszy tego dnia. Pielęgniarka sprawdziła opatrunki. Słyszałem, że trwają targi, dokąd mam jechać. W końcu zawieziono mnie sanitarką milicyjną do szpitala więziennego, polikliniki przy ulicy Kilińskiego”.
Ranny Stanisław Płatek trafił do karetki razem ze Zbigniewem Wójcikiem, który opowiadał posłom z komisji Rokity: „ZOMO zatrzymało nas zaraz przy kopalnianej bramie kolejowej. Powyciągali nas z auta i pytali o nazwiska, o przepustki. Przepustki nie miałem, podałem jakieś nazwisko, nie swoje. Płatka zatrzymano, już dalej nie jechał ze mną w karetce”.
...
[pozostało do przeczytania 72% tekstu]
Dostęp do artykułów: