Czerniak pod słońcem. Najgroźniejszy nowotwór skóry

Przed nami całe lato, oby słoneczne. Uważajmy jednak, aby nie przesadzić z opalaniem. Oparzenia to tylko drobny kłopot, prawdziwym problemem może być czerniak.

Gorący piasek, szum fal i słońce. Każdy o tym marzy. Z pewnością wielu z nas już wykupiło wczasy, zarezerwowało miejsca w hotelach, pensjonatach i w kwaterach prywatnych. Pamiętajmy jednak, że nadmiar dobrego – w tym wypadku słońca – może być szkodliwy. Co prawda ostrzeżenie to bardziej dotyczy osób, które pojadą nad ciepłe morza, niż tych, którzy rozłożą się na leżakach i kocach nad Bałtykiem czy polskimi jeziorami. Niemiej jednak warto pamiętać, żeby nie przesadzać z opalaniem. Nadmierna dawka promieni ultrafioletowych może być przyczyną bardzo groźnej choroby nowotworowej – czerniaka. Co do tego specjaliści nie mają żadnych wątpliwości.

Promieniowanie słoneczne to nic innego jak w 95 proc. promieniowanie ultrafioletowe typu UVA. To ono jest odpowiedzialne za rozwój czerniaka, najbardziej agresywnego rodzaju raka skóry. Powstaje on w wyniku rozrastania się melanocytów, czyli pigmentów znajdujących się w skórze. Około 80 proc. czerniaków jest spowodowanych uszkodzeniem wrażliwej skóry przez promienie UV. A zatem najbardziej narażone są osoby o jasnej karnacji, czerwonawej czy piegowatej skórze, łatwo podlegającej oparzeniom. Promieniowanie ultrafioletowe jest najbardziej szkodliwe dla dzieci i młodzieży w wieku dojrzewania.

Nie warto przygotowywać się do sezonu letniego w solarium. Niesie ono dużo większe zagrożenie. Seans na świetlnym łóżku dostarcza dawkę promieni 10–15 razy większą niż kilka godzin w okolicach południa spędzonych na plaży nad Morzem Śródziemnym.

Według danych Światowej Organizacji Zdrowia w ciągu ostatnich 50 lat liczba zachorowań na czerniaka stale rośnie. W Polsce wzrost ten jest niepokojąco wysoki. Tylko przez 15 lat (dane Krajowego Rejestru Nowotworów za lata 1999–2014) liczba zarejestrowanych przypadków czerniaka...
[pozostało do przeczytania 62% tekstu]
Dostęp do artykułów: