Strategiczny Baltic Pipe. Błękitne paliwo z Norwegii uniezależni nas od Rosji

Dodano: 20/06/2017 - Nr 25 z 21 czerwca 2017

Gospodarka [Inwestycja gazowa rozpoczęta]

Rozpoczęta w czerwcu procedura tzw. open season to kolejny etap realizacji norwesko-duńsko-polskiego rurociągu Baltic Pipe. Po jego ukończeniu w 2022 r. do Polski może napływać 10 mld m3 norweskiego gazu rocznie. Uruchomienie Baltic Pipe dałoby nam, łącznie z rozbudowywanym (do przepustowości 7,5 mld m3 rocznie) terminalem gazu płynnego w Świnoujściu, możliwość importowania ponad 17 mld m3 gazu rocznie, a nawet jego dalszego reeksportu, na przykład na Ukrainę (rocznie zużywamy około 15 mld m3 tego paliwa, w tym 5 mld m3 pochodzi ze źródeł krajowych). W rezultacie pozwoliłoby to nam uniezależnić się od Rosji, z którą jesteśmy związani kontraktem kończącym się w 2022 r. Jest to sprawa o tyle istotna, że płaciliśmy Gazpromowi za import 11 mld m3 gazu rocznie około 4 mld dolarów (obecnie prawdopodobnie 3–3,3 mld dolarów), a więc średnio o około 2 mld zł więcej niż kraje zachodnie, bardziej przecież oddalone od Rosji niż Polska. Jak na podstawie danych ujawnionych przez
     
17%
pozostało do przeczytania: 83%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze