Gdy chrząszcz brzmi w trzcinie, a słuch ginie… Miasto z tajemnicą

Lipiec 2001 r. zapisał się w pamięci mieszkańców południowej Polski dość traumatycznie. Padało już od kilku dni. Chmury nadchodziły jedna za drugą. Było jasne, że oto przed nami kolejna wizja walki z bezlitosnym żywiołem. Że trzeba będzie znów zakasać rękawy.

Mieszkańcom Targowej było tym bardziej nie do śmiechu. Zaledwie rzut kamieniem od ich ulicy płynie przecież Wieprz. I faktycznie. Gleba podmywana to przez rzekę, to przez ciągłe opady, wreszcie nie wytrzymała. Woda wyrządziła jednak nie tylko szkody. Zapadnięty chodnik odkrył schowany pod nim tajemniczy tunel. Podziemny korytarz prowadził dalej, pod jezdnią, w kierunku budynku Urzędu Miejskiego. To jednak nie koniec niespodzianek.

Co starsi mieszkańcy dobrze wiedzą, że ich miasto to kopalnia tajemnic, jeśli idzie o podziemne tunele. O kilku z nich wspominał nieżyjący już Stefan Michalewski: „Że w Szczebrzeszynie są lochy podziemne, to wszyscy wiedzą. (…) Widziałem na własne oczy, jak zimą 1939–1940 r., po dużych opadach śniegu, woda płynęła przez rynek od ul. Frampolskiej i Cmentarnej. Na rogu tych ulic powstała wielka rzeka, która spowodowała zapadnięcie się ziemi. Potok wody spłynął do wielkiej wyrwy długości około 6 metrów, ale jej nie wypełnił”.

Dziś do Szczebrzeszyna przyjeżdża się głównie w poszukiwaniu pomników słynnego chrząszcza. Tego, który „brzmi w trzcinie”. Stoją tu takie. Jeden pod samym ratuszem. Drugi u podnóża Góry Zamkowej, przy źródełku nieopodal zabytkowego młyna. To one rozsławiły maleńką miejscowość nad Wieprzem. Ale czy ktoś słyszał o jakichś podziemnych tunelach? O tajemniczych, ukrytych głęboko korytarzach łączących miasteczko z odległym o 20 km Zamościem? I o ile ten ostatni przykład to raczej mało prawdopodobna bajka, godna wiersza o brzmiącym w trzcinie chrząszczu, o tyle fakt istnienia labiryntu podziemnych korytarzy pod Szczebrzeszynem jest jak najbardziej prawdopodobny.

– Jedno wejście jest przy murach obronnych...
[pozostało do przeczytania 50% tekstu]
Dostęp do artykułów: