Najgorszy sort szuka drugiej „Łączki”

W życiu publicznym od wielu lat rządzi paradygmat głośnego idioty, eufemistycznie nazywanego skandalistą. Trwa nieustanny wyścig na wypowiadanie głośnych i beznadziejnie głupich opinii, które gwarantują popularność i nieważne, jaki jest to rodzaj popularności. Z drugiej strony łatwo wpaść w pułapkę własnych osądów i skończyć na takim samym dnie. Dlatego bardzo długo się zastanawiałem na tytułem felietonu, aby nie zbliżyć się na milimetr do tych, którymi gardzę. Szalę przeważyła prewencja! Nie...
[pozostało do przeczytania 57% tekstu]
Dostęp do artykułów: