Powstrzymać seryjnego zabójcę. Nowotwór płuc

Dodano: 09/05/2017 - Nr 19 z 10 maja 2017

MEDYCYNA [ONKOLOGIA]

Ta diagnoza nie musi już oznaczać wyroku śmierci. Aby tak się stało, konieczne są zmiany w organizacji terapii oraz szeroki dostęp do badań genetycznych i leków innowacyjnych. Kiedy Andrzej Grabarczyk, bohater filmu „Złowić nowe życie”, dowiedział się, że ma raka płuc, nie wiedział, co ma myśleć. Był oszołomiony. Pierwsze, co przyszło mu do głowy, to fakt, że nie będzie mógł pracować. Zaraz pojawiło się pytanie o utrzymanie rodziny. Potem okazało się, że sytuacja jest jeszcze trudniejsza. Choroba była tak zaawansowana, że operacja nie wchodziła w grę. Pan Andrzej miał cztery guzy. Jeden wielkości 10 centymetrów i trzy mniejsze. Pozostawała jedynie chemioterapia i... niewiele życia. Pacjent miał jednak wiele szczęścia. Prowadząca go lekarka zaproponowała mu udział w badaniu klinicznym nowego, innowacyjnego leku. Rozpoczął terapię w Instytucie Onkologii w Warszawie. Już po dwóch miesiącach zaobserwowano pozytywne zmiany. Od tego czasu minęły trzy lata. Mężczyzna czuje
     
17%
pozostało do przeczytania: 83%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze