Eurostrach

Dodano: 04/04/2017 - Nr 14 z 5 kwietnia 2017

Felieton [PAN JACEK DLA CIEBIE]

Eurokorpus zrobił w ostatnim czasie prawdziwą furorę. Powiem szczerze: w pierwszym odruchu termin skojarzył mi się z korpusami kurczaków, które zwyczajowo wrzuca się do rosołu. I jakoś to mi nawet współgrało przez chwilę, bo przecież UE zajmuje się standaryzacją krzywizny banana. Oczami wyobraźni widziałem całe europalety eurokorpusów, akceptowanych przez eurobiurokratów dbających o standardy żywności w eurolandach – tak aby zarówno euroentuzjaści, jak i eurosceptycy nie potruli się. Po chwili okazało się, że nie chodziło o kurze gnaty, ale o wojsko. A niby skąd miałem wiedzieć o jakimś zakichanym Eurokorpusie? Nie uczą o tym nauczyciele w szkole. I jakoś nigdy nie słyszałem, aby w kolejce w sklepie ktoś podkreślał, że Polska jest bezpieczna, bo wchodzi w skład Eurokorpusu. Skalę mojej ignorancji wytłumaczyli mi posłowie partii desygnującej na stanowisko premiera kobietę, która w razie zagrożenia „chowa się w domu”, aby dbać o „nasze bezpieczeństwo, nasz kraj, nasz
     
58%
pozostało do przeczytania: 42%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze