Doktor Jekyll, pan Hyde i „dwa grosze” Halickiego. Człowiek Schetyny

Kiedy Jan Grabiec w 2015 r. kandydował do Sejmu, w jego rodzinnym Legionowie zawisł billboard wyborczy, na którym wystąpił z Romanem Smogorzewskim, prezydentem Legionowa. – Grabiec wyglądał, jakby składał Smogorzewskiemu hołd lenny. Co zresztą dobrze symbolizuje ich relacje – śmieje się nasz rozmówca.

„Otwieram gazetę: Wałęsa. Włączam telewizor: Wałęsa. Wyglądam przez okno: Wałęsa. Boję się otworzyć lodówkę” – ten dowcip, opowiadany o ówczesnym prezydencie we wczesnych latach 90., teraz spokojnie mógłby się doczekać współczesnej wersji, gdyby nazwisko Wałęsy zastąpić innym: Jan Grabiec. Mało znany poseł wybrany do Sejmu po raz pierwszy w 2015 r., odkąd został rzecznikiem prasowym Klubu Parlamentarnego Platformy Obywatelskiej, praktycznie nie opuszcza rozmaitych studiów telewizyjnych i łamów gazet. Co ciekawe, w jego rodzinnym mieście wielu osobom jego medialny wizerunek kłóci się z tym, co znają na co dzień. – Zawsze pogada, odpowie na „dzień dobry”, nie zachowuje się wrogo – mówi jeden z przedstawicieli PiS w legionowskim samorządzie. – Wszyscy zastanawiamy się, czy on wierzy w to, co mówi w telewizji. Bo kiedy się go zna, można odnieść wrażenie, że jest ich dwóch: Doktor Jekyll i pan Hyde – dodaje.
Grabiec przyszedł na świat w 1972 r. w podwarszawskim Legionowie. Studiował filozofię na ówczesnej Akademii Teologii Katolickiej, a później, aż do 2002 r., był tam pracownikiem naukowym.
Warto wspomnieć o znajomości, którą zawarł według jednych jeszcze w czasach szkoły średniej, według innych – na początku studiów. Chodzi o przyjaźń z Romanem Smogorzewskim. Jeden ze związanych z Legionowem polityków mówi, że trudno mu nawet mówić tylko o Grabcu, ponieważ w mieście wszyscy myślą o nim jako o jednej drugiej duetu Grabiec-Smogorzewski. – Przyjaźnią się w życiu prywatnym i współpracują zawodowo – zdradza nasz rozmówca. Wspólne też były początki ich drogi do polityki. Obaj współpracowali z tygodnikiem „To i Owo”, który w Legionowie...
[pozostało do przeczytania 74% tekstu]
Dostęp do artykułów: