Mistrz chaosu i dezinformacji. TW Rosji w czasie listopadowej insurekcji

Dodano: 14/03/2017 - Nr 11 z 15 marca 2017

HISTORIA [Sylwetka zdrajcy]

„Dziwna to rzecz i niepojęta, że Chróściechowski przez surową i baczną policję moskiewską nie był schwytany”. L. Stempowski, „O panu Chróściechowskim, dyplomatycznym agencie na Podolu, Wołyniu i Ukrainie”Początek maja 1831 r. Powstanie w Królestwie powoli się wykrwawia. Fiasko wspaniale zaczętej ofensywy wiosennej wlało zwątpienie w żołnierskie serca. Podole szykujące się do powstania czekało na pomoc gen. Dwernickiego, która miała nigdy nie nadejść. Za splotem dziwnych przypadków demobilizujących ruch powstańczy na Rusi stoi zagadkowa postać mjr. Bazylego Chróściechowskiego, mieniącego się agentem powstańczego Rządu Narodowego. Lecz kim był naprawdę? Wiele wskazuje na to, że to tajny współpracownik Rosji, agent genialnie umieszczony przy najwyższych cywilno-wojskowych władzach powstańczych. Mocno podejrzana persona Pierwsze informacje o Chróściechowskim pochodzą ze stycznia 1831 r. Pojawił się wówczas na Litwie. Legitymował się pismem dyktatora Józefa Chłopickiego i
     
10%
pozostało do przeczytania: 90%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze