Ty buraku!

Ciekawe, skąd wziął się ten epitet. Przecież buraki mają bardzo długą tradycję kulinarną. A w dodatku są wyjątkowo smaczne i zdrowe.

O tym warzywie po raz pierwszy wspomina dokument z Mezopotamii z VIII wieku p.n.e. Trzysta lat później uprawiano je już w Grecji i cesarstwie rzymskim. W Polsce pierwsze informacje na temat buraka pochodzą z XIV wieku, ale na szerszą skalę rozpoczęto jego uprawę pod koniec XVI wieku.

Podstawowe odmiany buraka to korzeniowy i liściowy. Wśród korzeniowych wyróżniamy: cukrowe, pastewne oraz najbardziej nas interesujące – buraki ćwikłowe. Natomiast liściowe to tzw. boćwina, znana też jako burak szpinakowy czy kapusta rzymska.

Pomimo tak atrakcyjnej przeszłości i powszechnej dostępności buraki nie są modne w naszej kuchni. To błąd. Bo w tej niepozornej, czerwonej kuli ukryta jest cała skarbnica składników mineralnych (magnez, fosfor, żelazo, mangan, miedź, potas i cynk oraz witaminy kwasu foliowego, witaminy C, B2 i B6 oraz przeciwutleniacze. Ale uwaga! Burak burakowi nierówny. Te z ciemniejszym miąższem mają największą zawartości przeciwutleniaczy. Bardziej „marmurkowe” to te, które zawierają dużo celulozy, a tym samym są ciężkostrawne. Na naszym rynku najzdrowsze są buraki odmiany Opolskiej i Czerwona Kula. Szeroka gama możliwych zastosowań w kuchni pozwala na wykorzystywanie buraków bez narażania się na kulinarną nudę. No i prawdopodobnie skorzysta na tym jeszcze nasz domowy budżet –.bo buraki są bardzo tanie.




Co w nim najlepsze?
Najwięcej wartości odżywczych ma surowy sok z buraków, więc spożywanie ich właśnie w takiej formie przyniesie najwięcej korzyści zdrowotnych. Na drugim miejscu buraczanej listy prozdrowotnych dań i przetworów znajdują się buraki pieczone w skórce (obieramy je dopiero przed spożyciem). Najwięcej wartości odżywczych tracą buraki gotowane w wodzie i odcedzane.

Kolor wina
Burak zawiera antocyjany – te same barwniki...
[pozostało do przeczytania 46% tekstu]
Dostęp do artykułów: