Bohaterem Witek Pilecki, nie Janek Kos

W gnieździe należy mówić o problemach gniazda, tak to widzę. Hollywoodzkiej produkcji o polskich bohaterach nie wymyślił wicepremier Piotr Gliński, ale nakreślił ją Jarosław Kaczyński. Obaj obiecali, że taki film powstanie i projekt utknął na etapie konkursu scenariuszy. W sumie dobrze, że tak się stało, bo czas najwyższy zastanowić się, jaki ten film ma być? Przypominam sobie epickie i genialne produkcje PRL-u. Na pierwszym miejscu widzę „Potop”, w którym nie dokonano żadnej politycznej wolty...
[pozostało do przeczytania 61% tekstu]
Dostęp do artykułów: