Zdziczenie obyczajów

Dodano: 21/02/2017 - Nr 8 z 22 lutego 2017

Marcin Wolski \ Wrzutka

Nawet cywilizowanym społeczeństwom zdarzają się chwile, kiedy popada ono w fazę barbarzyństwa – wojna, głód, epidemia, trzęsienie ziemi wywołują zachowania i odruchy wydawałoby się od dawna pogrzebane pod kostiumem konwencji, ogłady, kultury. Masowe gwałty, dzieciobójstwo, kanibalizm stają na porządku dziennym i wstydliwie znikają, gdy sytuacja wraca do normy. Co jednak myśleć, kiedy zbrodnia przeciw cywilizacji szerzy się w sytuacji normalnej, ustabilizowanej? Zakłócanie uroczystości religijnych nie zdarzało się od głębokiej komuny, nawet więźniom politycznym umożliwiano udział w pogrzebie najbliższych… W minionych latach nie powstał „komitet obrony pana Helskiego”, który rozwalił cegłą czerp Jaruzela, nie robiono zrzutek na rzecz (prawdziwych lub jedynie wymyślonych) zabójców Jaroszewiczów. W obłędzie opozycji totalnej próbuje się znaleźć każdy, choćby najgłupszy punkt oparcia przeciwko obecnej władzy. Cyrk wokół stłuczki w Oświęcimiu, wedle którego przypadkowy
     
46%
pozostało do przeczytania: 54%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze