Stefan Michnik osądzany przez społeczeństwo

Stalinowski prokurator, sędzia skazujący na śmierć żołnierzy niepodległościowego podziemia. A także tajny współpracownik Informacji Wojskowej o ps. Kazimierczak. Działający od kilku miesięcy Społeczny Trybunał Narodowy zadecydował, że jedną z pierwszych postaci, którą zajmą się członkowie Trybunału, będzie właśnie Stefan Michnik

Unikam komentarzy emocje trzymam w karbach piszę o faktach podobno tylko one cenione są na obcych rynkach” – słowa, które Zbigniew Herbert włożył w usta kronikarza oblężonego miasta, to poetycko wyrażony postulat obiektywizmu w pracy historycznej, wizja chłodnego i beznamiętnego historyka zdystansowanego emocjonalnie od obiektu swoich badań. Dzięki dokumentom ze zbiorów Instytutu Pamięci Narodowej mamy szansę zrealizować ten postulat w praktyce i pozwolić naszemu bohaterowi opowiedzieć o sobie, unikać komentarzy i podawać tylko fakty zapisane jego własną ręką. Czyż to nie idealna forma obiektywnej narracji? A zatem co o sobie mówi Stefan Michnik?

Czujny klasowo i politycznie
Urodził się 8 września 1929 r. w Drohobyczu, jego matką była Helena Michnik, ojcem zaś Ozjasz Szechter. Uczył się w szkole powszechnej im. św. Anny we Lwowie w latach 1936–1941. Po ataku Niemiec na Związek Sowiecki ewakuowany do Uzbekistanu, do miasta Namangan, gdzie miał uczęszczać najpierw do szkoły polskiej, potem zaś sowieckiej, i uzyskiwać wyniki dobre i dostateczne. Po przyjeździe do Polski w marcu 1946 r. podjął naukę w warszawskim Gimnazjum Przemysłowo-Energetycznym, które ukończył w roku 1948. Po szkole, 16 września 1948 r., rozpoczął pracę w elektrowni warszawskiej jako laborant w dziale liczników.
Do Polskiej Partii Robotniczej wstąpił 17 grudnia 1947 r., legitymację o numerze 704/06 wydał mu Komitet Dzielnicowy Warszawa-Powiśle. Od 7 września 1947 r. należał do Związku Walki Młodych, a potem do Związku Młodzieży Polskiej, gdzie był kolejno: dziesiętnikiem, przewodniczącym sądu koleżeńskiego...
[pozostało do przeczytania 85% tekstu]
Dostęp do artykułów: