Moc truchleje

Człowiek niezależnie od epoki poszukuje trwałości – tę daje mu wiara, tradycja i prawo naturalne, reszta – relatywizm czy dekonstrukcjonizm – może przynieść mu jedynie rozpacz, właściwą „mówiącemu zwierzęciu” czy „przedmiotowi o ograniczonym terminie używalności”.

Trwałość wśród niestałości – genialność naszego poloneza zaklętego w kolędę polega na spiętrzeniu przeciwstawień i paradoksów, owe „ma granice nieskończony”, „wzgardzony, okryty chwałą” definiują najlepiej realia świata, który rozpaczliwie poszukuje punktu oparcia.

Sądzę, że właśnie ta potrzeba jednoznaczności leży u podstaw sukcesów islamu, skądinąd religii ponurej, pozbawionej radości płynącej ze stajenki
[pozostało do przeczytania 50% tekstu]
Dostęp do artykułów: