Terrorysta, szpieg, chrześcijanin

Oblicza islamu, oblicza ojca

Ten opis ojca pełnego wiary i miłosierdzia dla czytelnika niezorientowanego w meandrach Bliskiego Wschodu może stać w sprzeczności z informacją o tym, że był on jednym z siedmiu założycieli Hamasu, a z czasem wyrósł na jednego z najważniejszych jego liderów politycznych. Ta sprzeczność jest jednak pozorna. Szajch Jusuf przez wiele lat był głównie liderem religijnym. Skupiał się na opiece nad ubogimi, rozsądzał spory i starał się, by rodząca się Palestyna była jak najbardziej religijna. Polityka interesowała go tylko tyle, o ile pozwalała umacniać islam i bronić praw Palestyńczyków.

I robić to miał zawsze szczerze, bez nienawiści wobec Żydów czy Izraela. W niczym nie zmienia to jednak faktu, i jego syn przyznaje to całkowicie szczerze, że miłość do islamu i Palestyny doprowadziła jego ojca do politycznej i moralnej akceptacji samobójczych zamachów i terroryzmu. Dlaczego? Musab Hasan Jusuf nie ma wątpliwości: odpowiedzią na pytanie, jak można pogodzić z jednej strony miłość do Boga i ludzi, a z drugiej zgodę na terroryzm i samobójstwa, jest natura i struktura islamu. „Życie muzułmanina można porównać do drabiny. Najniższy jej szczebel to modlitwa i oddawanie chwały Allahowi, kolejne to udzielanie pomocy biednym i potrzebującym, zakładanie szkół i wspieranie działalności charytatywnej. Najwyższym szczeblem jest dżihad. Drabina jest wysoka. Niewielu podnosi głowę, by zobaczyć, co jest na górze. Postęp jest zwykle stopniowy, prawie niezauważalny (…) Tradycyjni muzułmanie znajdują się na dole tej drabiny, żyjąc w poczuciu winy, że tak naprawdę nie praktykują islamu. Na samej górze są fundamentaliści, znani z telewizyjnych wiadomości, którzy zabijają kobiety i dzieci ku chwale Allaha. Umiarkowani są gdzieś pośrodku. Jednak umiarkowany muzułmanin jest tak naprawdę groźniejszy niż fundamentalista, bo wydaje się nieszkodliwy i nie wiadomo, kiedy posunie się kolejny szczebel w górę. Większość zamachowców...
[pozostało do przeczytania 72% tekstu]
Dostęp do artykułów: