Pod dachami Paryża

Dodano: 20/12/2011 - Nr 51-52 z 21 grudnia 2011

Łatwo przewidzieć, co się stanie. Piękna służąca zwróci uwagę zgorzkniałego pana, zresztą nie tylko na siebie. Pan makler dowie się dzięki niej, że nad jego głową istnieje świat, o którym nie miał pojęcia, i że są ważniejsze rzeczy od dobrze ugotowanego jajka na miękko. Zrazu nie rozumie, co czuje. Powodowany ciekawością i dobrym sercem pomaga kobietom. Musiały myć się na korytarzu, używać paskudnej toalety, podróżować na górę nie windą, lecz schodami, bo taki był kaprys wścibskiej i złośliwej konsjerżki. Ta, nie dość że nie pozwalała korzystać Hiszpankom z telefonu, to jeszcze nie oddawała im listów. Oto różne formy nowoczesnego niewolnictwa. W skrajnej postaci doprowadza ono do izolowanych obozów pracy, jakie odkryto we Włoszech, i porwań do domów publicznych, jak jest w Niemczech i podobno już u nas. Poddaństwo i dyskryminację absurdalną oglądamy teraz w amerykańskich „Służących” w reżyserii Tate Taylor, traktujących o czarnoskórych w USA też około 1962 r. Tutaj problem postawiono
     
38%
pozostało do przeczytania: 62%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze