Byłeś tu z Emmą, tato?

Dodano: 22/11/2011 - Nr 47 z 23 listopada 2011

Realizatorzy rozgrywają to z wdziękiem, nie oszczędzając na kasie. Londyn, Paryż, Edynburg powracają w filmie, zawsze w lipcu, raz świeci słońce, raz pada, inny klimat panuje też między bohaterami. Nie umiera sentyment, poczucie nienazwanego przeznaczenia. Kiedy to w końcu – jednocześnie! – spostrzegą, do akcji wkraczają różne rodzaje pecha. Film nakręciła kobieta, więc winowajcą tego dryfowania wokół ścieżek predestynacji będzie głównie mężczyzna. Sturgess, męski i heroiczny Polak z „Niepokonanych”, tu odegra playboya, prymitywną gwiazdę telewizyjnych quizów, któremu dobre urodzenie, kasa i powodzenie u kobiet popsuło charakter. – Pociągają mnie wszystkie kobiety – wyznaje dziewczynie życia, zamiast się oświadczyć. A Emma, mimo że uboższa i zakochana, ma zbyt wiele szacunku do siebie i do swojego uczucia, by przystać na taki układ. – Kocham cię, ale cię już nie lubię – powie Dexowi, kiedy się znów spotkają. Dlatego Dex będzie marnował czas w coraz bardziej tandetnych widowiskach, aż
     
35%
pozostało do przeczytania: 65%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze