Rura jako dowód polskiej indolencji

Od początku był to projekt polityczny Chociaż rosyjski prezydent zapewniał w Lubminie, że Nord Stream to wybitny projekt ekonomiczny, to nawet niemieccy eksperci nie mają wątpliwości, że Nord Stream nie jest przedsięwzięciem czysto gospodarczym, lecz jest bardziej niemiecko-rosyjskim projektem politycznym. Teraz Moskwa bez szwanku dla Niemiec będzie mogła poprzez swojego giganta szantażować dostawami gazu wszystkie kraje tranzytowe z Polską włącznie. Oliver Geden z Niemieckiego Instytutu Polityki Międzynarodowej i Bezpieczeństwa w Berlinie, który jest przekonany, że główna odpowiedzialność za bezpieczeństwo energetyczne Niemiec spoczywa właśnie na przemyśle gazowym, nie ma wątpliwości, iż Nord Stream od początku był i jest projektem politycznym. Podobnego zdania jest ekspert związany z Deutsche Bank, Josef Auer. Nawet rosyjski ekspert od spraw energetycznych, dyrektor generalny, National Energy Security Fund Konstantin Simonow przyznaje, że w tym wypadku także
     
8%
pozostało do przeczytania: 92%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze