Przedsmak

Dodano: 15/11/2011

Rzadko też się słyszy o odpowiedzialności władzy za wyhodowanie i hołubienie wszelkiej maści lewactwa, za kibicowanie zadymom na świecie i wspieranie, również finansowe, działalności wydawniczej (o czym wydawnictwa prawicowe nie mogą marzyć). Jak zwykle zawodzi wyobraźnia. Promotorom „walki z faszyzmem” nie przychodzi do głowy, jakim zagrożeniem mogą być antyfaszyści, kiedy urosną w siłę. Przeciwko czemu i komu mogą się obrócić, jeśli kryzys ekonomiczny jeszcze się pogłębi, bezrobocie wzrośnie, a frustracja i gniew społeczny przekroczą kolejne stany alarmowe. Słyszałem wypowiedź jednego z dyżurnych autorytetów, który na marginesie zajść skarżył się na niewybredne docinki pod swoim adresem. Nie trzeba być naukowym fantastą, aby wyobrazić sobie płonące stacje telewizyjne, które w roli centrów realnej władzy zastąpiły niegdysiejsze komitety partyjne, jak i polowania na szczególnie ulubione autorytety moralne w celu ozdobienia nimi latarń lub przynajmniej przepędzenia ulicami w smole i
     
98%
pozostało do przeczytania: 2%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze