Niesiemy im zarazę

Dodano: 01/11/2011 - Nr 44 z 2 listopada 2011

Zarzuca się temu filmowi retoryczność i ilustracyjność, ale rozsadzają go emocje. Mimo że Cronenberg nie skandalizuje obrazem jak w „Crash”, gdzie ofiary wypadków doświadczały ekstazy. Nie wyjmuje bohaterowi kasety z brzucha, co oglądaliśmy w filmie „Videodrom”, będącym alegorią mediów. Człowiek nie staje się tu „Muchą”, a wielki karaluch będący zarazem szpiegowską maszyną do pisania nie instruuje odbytem tępiciela insektów (patrz „Nagi lunch” podług narkomana Burrougsa). Oglądamy za to dramat dla intelektualistów. Oto pociągająca histeryczka, uwodzącą dwu tytanów psychologii naszych czasów. Junga także fizycznie, Freuda przede wszystkim intelektualnie. Sabina Spielrein staje się jednym z katalizatorów ich sporu, jej casus czyni wyraźniejszymi dzielące ich różnice. Jung, który tak wiele mówił o sublimacji libido, ulega jej wdziękom. Freud tego nie pochwala, ale Sabina sprawia, że widzi w niej nie tylko obiekt seksualny. Stając się ich pacjentką, będzie też nauczycielką. Freudowi,
     
35%
pozostało do przeczytania: 65%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów www.gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas prenumerata@gazetapolska.pl

W tym numerze