Nr 42 z 15 października 2014

Maciej Pawlak
Choć już nieraz obecna koalicja publikowała kolejne programy i składała publiczne obietnice wybudowania tysięcy kilometrów autostrad i dróg ekspresowych, a wszystko z miernym skutkiem, podobne zapowiedzi padają z ust obecnej premier. Zapewne także one podzielą los tych wcześniejszych W 2007 r. minister transportu Jerzy Polaczek w rządzie Jarosława Kaczyńskiego informował, że według Rządowego Programu Budowy Dróg i Autostrad na lata 2008–2012 na inwestycje drogowe zostanie przeznaczonych 121 mld zł. Przez ten czas miało powstać w naszym kraju 1105 km nowych autostrad, z czego 632 km w trybie zamówień publicznych Głównej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA), a pozostałe 473 km – w systemie partnerstwa publiczno-prywatnego (PPP). Rząd planował równoległe wybudowanie 1980 km dróg...
Maciej Pawlak
Pod pretekstem konieczności prowadzenia dodatkowych prac przygotowawczych co najmniej dwie ważne inwestycje związane z morzem zapoczątkowane za rządów PiS zostały zaniechane przez koalicję PO–PSL po 2007 r. Tymczasem w miarę zbliżania się wyborów następuje wskrzeszenie ich realizacji. Nagle znajdują się fundusze na sfinansowanie projektów „zapomnianych” przez rząd Przed ubiegłorocznymi wyborami na prezydenta Elbląga odżył projekt budowy przekopu przez Mierzeję Wiślaną, uniezależniający żeglugę na południowo-wschodnim Bałtyku od woli Rosjan. Projekt kanału żeglugowego na Mierzei Wiślanej pojawił się w połowie poprzedniej dekady, w okresie rządów PiS. Chodziło o umożliwienie swobodnej żeglugi po Bałtyku do/z portu w Elblągu zarówno statkom polskim, jak i pozostałych państw unijnych....
Katarzyna Gójska-Hejke
Wojsko Polskie z honorami pożegnało prokuratora Wacława Krzyżanowskiego. Na koszalińskim cmentarzu, na którym spoczął zmarły, były i kompania WP, i uroczysta prezentacja jego odznaczeń. Tak oto III RP uczciła mordercę sanitariuszki z V Brygady Wileńskiej AK Danuty Siedzikówny „Inki” – stalinowskiego prokuratora, ubeka, który spokojnie, bez stresu, dożył dostatnio sędziwego wieku. W zasadzie nie niepokojony, nie męczony koniecznością wzięcia odpowiedzialności za swe zbrodnie. A jego ofiara? Być może kilka tygodni temu została wydobyta z dołu śmierci, do którego honorowo żegnany przez WP prokurator kazał wrzucić jej skatowane ciało. Nie wiemy na pewno, czy to ona, trwają badania genetyczne, bo morderca Krzyżanowski nie miał nawet ochoty powiedzieć, gdzie kazał ją zakopać. Prześladował ją...
Jan Pospieszalski
Na pytanie, czy Polska powinna ratyfikować konwencję o przemocy wobec kobiet, prezydent Komorowski odpowiedział, że „to konieczność”. To jedyne twarde stwierdzenie, które daje się wyłowić z jego paplaniny. Próbując nadążyć za tym wywodem, słyszymy: „wydaje się”, „muszę to sprawdzić”, „chyba”, „jakby”. Pomijając już aroganckie potraktowanie posłów, gdyż zanim zdążyli zagłosować, prezydent „hop-siup” dekretuje przyjęcie przez wysoką izbę tego dokumentu, groźniejsze jest to, że wprowadza wszystkich w błąd, mówiąc, że da się to zrobić tak, by nie naruszyć konstytucji. Nie mnie rozstrzygać, czy kwalifikacje intelektualne Bronisława Komorowskiego pozwalają mu pojąć istotę i treść kolejnych paragrafów dokumentu. Przyjmuję, że tak. Oznacza to, że w ważnej kwesti dotyczącej porządku prawnego i...
Ryszard Czarnecki
Ewa chce spać? Nie, znacznie gorzej. Ewa chce rządzić. To ja już wolę filmy niż rzeczywistość polityczną Ewa chce być jak Margaret i Angela naraz. Dwa w jednym. No, to ma zacięcie komediowe. A może tego nawet nie wie, że ludzi śmieszy i bawi. Zdaje się, że też tumani, niestety. Przynajmniej „poka” – jak mówią Moskale. Znaczy: póki co. A właśnie, à propos Rosjan. Mają fajne słowo w swoim języku, które nie ma odpowiednika w naszej mowie ojczystej. To słówko „samodur”. Oznacza ono, mniej więcej, kogoś, kto sam się ogłupia. Nie kogoś, kto jest po prostu zwykłym durniem (na to jest określenie „durak”), ale istotę ludzką, która, nawet będąc osobą wykształconą, ba, inteligentną, wmawia sobie różne rzeczy, nawet absurdalne, i bierze je za dobrą monetę. Czyli, spolszczając, sama z siebie struga...
Ryszard Kapuściński
Znakomity historyk specjalizujący się w dziejach najnowszych, autor m.in. słynnej książki „Donos na Wojtyłę”, pracownik Instytutu Pamięci Narodowej dr Marek Lasota, kandydat na prezydenta Krakowa z rekomendacji Prawa i Sprawiedliwości, był gościem klubów „Gazety Polskiej” w Krakowie, oraz w Krakowie-Nowej Hucie. Myślą przewodnią obydwu spotkań było hasło „Czas na zmiany”, i w tym duchu owe spotkania przebiegły. Dr Lasota przedstawił różnice w postrzeganiu przyszłości Krakowa przez niego i aktualnego prezydenta, wywodzącego się z PZPR prof. Jacka Majchrowskiego. Skrupulatnie wypunktował błędy, jakie w ciągu dwunastu lat swoich rządów popełnił dotychczasowy prezydent; czy to w sprawach finansowych, czy w nietrafionych i zbędnych inwestycjach. MarekLasota nie ograniczył się do wytykania...
Robert Tekieli
Ogłaszam zbiórkę publiczną na pomnik Katyński. Postawimy go przed Kremlem - „Ponieważ planujemy nowe eksperymenty z lekarstwem usypiającym, bylibyśmy wdzięczni za dostawę pewnej partii kobiet” – piszą pracownicy koncernu farmaceutycznego Bayer do komendanta obozu w Auschwitz. „Otrzymaliśmy waszą odpowiedź, ale uważamy, że cena 200 marek za osobę jest zbyt wysoka, możemy zapłacić nie więcej niż 170 marek za głowę. Jeżeli taka cena jest akceptowana, nabędziemy kobiety. Potrzebujemy ich około 150”. „Potwierdzamy przyjęcie oferty. Proszę przygotować dla nas 150 kobiet w możliwie najlepszym stanie”. „Otrzymaliśmy zamówiony transport 150 kobiet. Są wprawdzie wychudzone, ale uznaliśmy ich stan za zadowalający. Będziemy was informować o przebiegu eksperymentu”. „Próby zostały przeprowadzone....
Tomasz Terlikowski
Śmierć Anny Przybylskiej wywołała w polskich mediach i w opinii publicznej szok. Szok, który pokazuje, że współczesna popkultura wyeliminowała z nas świadomość śmiertelności Zacznę od wyrazów współczucia dla rodziny i bliskich Anny Przybylskiej. Dla nich, szczególnie dla jej dzieci i życiowego partnera, śmierć mamy i ukochanej osoby jest oczywistym i niewątpliwym dramatem, który trzeba uszanować. A tym, co można im ofiarować, jest modlitwa o siłę i o wieczną szczęśliwość dla najbliższej im osoby. Ich szok, ból są więc dość oczywiste. Trudno jednak nie dostrzec, że poza niewątpliwą tragedią rodziny i pięknym elementem, jakim był powrót do Boga w ostatnim roku życia polskiej aktorki, w przestrzeni publicznej mamy do czynienia także z pewną historią. Przez kilka dni tabloidy i poważne...
Ksiądz Jerzy Popiełuszko znajdował się nie tylko na celowniku funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa, ale również peerelowskiej propagandy. I to zarówno za życia, jak i po śmierci 27 października 1984 r. dziennikarze czuwający w kościele św. Stanisława Kostki na warszawskim Żoliborzu wydali oświadczenie w związku z porwaniem księdza Jerzego Popiełuszki. Stwierdzali w nim, że odpowiedzialność spada nie tylko na bezpośrednich sprawców zamachu. Słusznie zauważyli, że do tragedii przyczyniła się „bezkarność wielu podobnych aktów terroru”.  Współwinne media W tym kontekście wymieniali wciąż niewyjaśnione sprawy, np. napaść na kościół św. Marcina i pobicie działaczy Prymasowskiego Komitetu Pomocy Osobom Pozbawionym Wolności i Ich Rodzinom czy śmierć działacza rolniczej Solidarności...
Tomasz Terlikowski
To nie komunia dla osób rozwiedzionych w ponownych związkach, ale szukanie metod głoszenia prawdy o małżeństwie jest głównym celem trwającego w Rzymie Synodu Nadzwyczajny Synod poświęcony rodzinie, który odbywa się obecnie w Rzymie, nie jest, wbrew temu, o czym przekonują media, poświęcony komunii świętej dla rozwodników w ponownych związkach. Owszem, kilku kardynałów, głównie z krajów niemieckojęzycznych, zgłasza takie propozycje, ale trudno uznać, że są one dominujące. Większość kardynałów, biskupów, a także świeckich uczestników synodu apeluje raczej o to, żeby w sposób jasny i nowoczesny głosić ewangeliczną prawdę o chrześcijańskim małżeństwie i rodzinie. Nie brak także hierarchów, którzy skutecznie ośmieszają pseudomiłosierdzie, jakie głosić chcą niemieccy kardynałowie. Może...
Marcin Wolski
Żaden z generałów nie zgodził się przejść na służbę do Berii, musieli zadowolić się pułkownikiem Berlingiem oraz grupą młodszych, lewicujących oficerów Termin „janczarzy”, użyty przez Tadeusza Kisielewskiego w stosunku do żołnierzy I Armii WP, jest tyle chwytliwy, ile dyskusyjny. Janczarzy w dawnej Turcji to brańcy pochodzący z jasyru, przerobieni w żołnierzy Proroka. W przypadku żołnierzy Berlinga mieliśmy do czynienia z ludźmi dojrzałymi, wychowanymi w II RP i podczas okupacji, przywiązanymi do polskiej tradycji i wiary. O janczarach można było mówić przy następnym pokoleniu, już w Polsce Ludowej, którego forpocztę stanowił Wojciech Jaruzelski. Sam zresztą autor zauważa dość istotny podział na masy żołnierskie i kadrę. Masy wywodziły się z tych, co nie zdążyli do Andersa, mieszkańców...
Maciej Parowski
Mam dziwnie mało kłopotów ze „Służbami specjalnymi”. To ciekawy thriller, odsłaniający podszewkę naszego życia politycznego, czyniący wszak chamskie koncesje na rzecz rządzącej opcji. Vega zawiera kontrakt – uchylę kulisy afer, trochę dokuczę, za to z waszego wroga zrobię durnia. Znamienne, że z pierwszego wywiązał się nieźle, z drugiego fatalnie.  Chodzi o WSI, o wkład służb w dziwne śmierci i wolty ostatniej dekady. Tu Vega wiarygodnie rekonstruuje działania tzw. seryjnego samobójcy w przypadku Andrzeja Leppera, Barbary Blidy czy oficera poćwiartowanego jakoby przez syna. Ale rzecz wisi na gwoździu, w który trudno uwierzyć. Draństwa służb zaczynają się dla Vegi po rozwiązaniu WSI przez ministra Macierewicza. Przedtem to były aniołki, a teraz dezinformujący społeczeństwo mordercy...
Filip Rdesiński
KSIĄŻKA \ Brazylijska furia Ukazała się najnowsza książka opisująca historię legendy etnicznego metalu, zespół Sepultura. Autor biografii „Sepultura. Brazylijska furia” Jason Korolenko śledzi nie tylko losy zespołu od jego narodzin do czasów współczesnych, ale też pochyla się nad dzieciństwem i młodością założyciela grupy. W książce poza niepublikowanymi dotąd ciekawostkami z życia zespołu zobaczymy też liczne unikatowe fotosy.  KSIĄŻKA \ Obszerniejszy Rysiek Wznowienia doczekała się jedyna jak dotąd biografia Ryszarda Riedla, „Rysiek” autorstwa Jana Skaradzińskiego. Drugie wydanie różni się jednak zdecydowanie od pierwszego. Jest prawie dwukrotnie obszerniejsze, a to za sprawą nowych faktów i świadków, do których dotarł autor. W książce znajdziemy też nową porcję...
Filip Rdesiński
Napisanie powieści było moim marzeniem. Kompletnie nie umiałem go jednak zrealizować – z Mateuszem Czarneckim, autorem książki „Otwórz oczy, zaraz świt”, rozmawia Filip Rdesiński „Otwórz oczy, zaraz świt”, Pana literacki debiut, to książka podróżnicza, filozoficzna, a zarazem powieść miłosna. Znajdziemy w niej niemal wszystko. Ile w głównym bohaterze Teo jest autora tej książki? Czy podróż, którą on odbywa, przemyślenia, miłosne rozterki są częścią Pana doświadczeń? Hmm… Teo, czyli Teodor, to imię pochodzenia greckiego. Odpowiednikiem polskim są Bohdan, Bogdan i Bożydar. A hebrajskim, Matisyahu. Czyli Mateusz. I to nie jest przypadek? Nie jest. Przed napisaniem tej książki przebył Pan setki kilometrów, zwiedził główne miasta Indii, przeszedł przez dżunglę, spłynął Gangesem,...
Tomasz Mysłek
Londyn nie chce dyktatu Europejskiego Trybunału  Brytyjskie Ministerstwo Sprawiedliwości i politycy rządzącej Partii Konserwatywnej zapowiadają, że jeśli wygrają wiosenne wybory, będą dążyć do redukcji roli Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Premier David Cameron postuluje anulowanie obowiązującej w Wielkiej Brytanii ustawy o „prawach człowieka” (Human Rights Act) i stworzenia nowego prawa. Na jego podstawie Europejski Trybunał miałby stać się ciałem jedynie doradczym, a brytyjskie sądy i parlamenty miałyby prawo weta wobec orzeczeń i decyzji Trybunału. Brytyjska prasa przypomina, że w przeszłości werdykty Trybunału uniemożliwiały m.in. deportację z Wysp różnych ekstremistów i zbyt wiele kompetencji, które powinny przysługiwać brytyjskiemu parlamentowi, wyciekło poza granice...
Hanna Shen
Już nie tylko młodzi mieszkańcy Wielkiej Brytanii, Norwegii, Niemiec czy Australii wstępują do islamistów, którzy z części Syrii i Iraku stworzyli kalifat. Po stronie Państwa Islamskiego (IS) walczą lub wyrażają gotowość walki także obywatele Chin Ludowych i Japonii Możliwe, że Chińczycy, którzy przybywają do kalifatu, kierują się – podobnie jak młodzi Japończycy – takimi samymi motywami: nie widząc sensu życia, poszukują przygód rodem z gier komputerowych. Właśnie w takich środowiskach prowadzą rekrutację osoby mające bezpośredni kontakt z przywódcami islamskich terrorystów. Ujgurzy u boku dżihadystów? Na początku września irackie Ministerstwo Obrony ogłosiło, że schwytano obywatela Chin Ludowych, który walczył po stronie Państwa Islamskiego w Syrii i Iraku.  Abu Bakr al-...
Olga Doleśniak-Harczuk
Dżihadyści wiedzą, że współczesna kultura Zachodu jest słaba, a najbardziej słaba okazuje się właśnie w dziedzinie, która dla każdego młodego człowieka jest sprawą najwyższej rangi. Postchrześcijański świat zrodził dewaluację pojęć, tej dewaluacji w sposób szczególny poddano miłość i seksualność człowieka. A dżihadyści potrafią tę właśnie słabość przekuć na swoją korzyść. Umiejętnie manipulują tęsknotami młodych ludzi, również ich naturalną skłonnością do kontestowania rzeczywistości – z dr. Anną Geifman, ekspertem ds. ekstremizmu z Bar-llan University w Ramat Gan, rozmawia Olga Doleśniak-Harczuk Państwo Islamskie przyciąga nie tylko mężczyzn, lecz także kobiety. Większość z nich to muzułmanki, które odpowiedziały na wezwanie do tzw. seksualnego dżihadu, dobrowolnie idąc za...
Antoni Rybczyński
Kobane upadnie, bo nikt, oprócz Kurdów, nie chce temu zapobiec. Krew tysięcy ofiar dżihadystów spadnie przede wszystkim na Turcję. Ale winny jest też Zachód, który wciąż próbuje udawać, że nie ma kurdyjskiego problemu Państwo Islamskie (IS), Kurdowie, reżim Baszara el-Asada – kto,  zdaniem prezydenta Tayyipa Erdoğana i partii AKP, jest największym zagrożeniem dla Turcji? Zachowanie Ankary wobec bitwy o Kobane wskazuje, że nr 1 to Kurdowie, potem Asad, na końcu dżihadyści. Turcy nie chcą scenariusza, w którym IS przegrywa bój o Kobane, a reżim w Damaszku, w porozumieniu z lokalnymi Kurdami, odzyskuje kontrolę nad pograniczem z Turcją. Z tego wynika spór Ankary z międzynarodową koalicją walczącą z IS. Turcy uważają, że jej priorytetem powinno być obalenie Asada, a nie pokonanie...
Niedawne zajęcie Krymu i inwazja na wschodniej Ukrainie, wcześniejszy atak na Gruzję oraz trwająca od lat okupacja mołdawskiego Naddniestrza nie pozwalają nam żywić żadnych złudzeń co do bezpieczeństwa niepodległych państw sąsiadujących z Rosją. Tu fakty są niezaprzeczalne: Rosja, gdy tylko ma taką możliwość, stara się powiększać strefę swoich wpływów politycznych, ekonomicznych i wojskowych. Raz zdobytej przewagi strzeże później bezlitośnie, również angażując swoje siły zbrojne, łamiąc przy tym wszystkie międzynarodowe konwencje i prawa Tylko przez ostatni miesiąc Rosja groziła już interwencją wojskową dwóm kolejnym krajom regionu, które zaczęły prowadzić niezależną od niej politykę gospodarczą, tj. Kazachstanowi i Mołdawii. Wysunięcie przez Rosję roszczeń politycznych wobec państw...
Negocjacje dotyczące stworzenia strefy wolnego handlu obejmującej USA i Unię Europejską wchodzą w decydującą fazę. Jeśli negocjatorom uda się dojść do porozumienia, projekt dokumentu będzie gotowy na początku 2015 r., a w ciągu półtora roku ma zostać ratyfikowany przez państwa członkowskie UE. Rosyjscy komentatorzy leją w mediach krokodyle łzy, ubolewając nad losem „nieszczęsnej Europy”, która od czasów rozpadu sowieckiego imperium „coraz bardziej jest narażona na ekonomiczny i polityczny dyktat USA”. Rosja jest przerażona wizją wspólnej, amerykańsko-unijnej strefy gospodarczej. Ma powody Dyskusja nad Transatlantyckim Partnerstwem w dziedzinie Handlu i Inwestycji (TTIP) skupia się obecnie nie tyle na zniesieniu barier celnych, ile na likwidacji czy ograniczeniu barier pozataryfowych,...
Olga Alehno
W swoją pierwszą zagraniczną wizytę nowy sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg udał się 6 października do Warszawy. Norweg udzielił Polakom ustnych gwarancji bezpieczeństwa w związku z możliwą rosyjską agresją. Pod wielkim znakiem zapytania stawia te obietnice fakt, iż pod koniec lat 80. Stoltenberg miał kontakty z KGB. Norweg był rozpracowywany przez sowieckie służby specjalne i otrzymał krypton „Stiekłow” W marcu 2000 r., po upadku centroprawicowego rządu Kjella Magne Bondevika, premierem Norwegii został 40-letni Jens Stoltenberg z centrolewicowej norweskiej Partii Pracy. Jednak już jesienią polityk znalazł się w ogniu krytyki norweskich mediów. Powód? Informacja o kontaktach Stoltenberga z agentami KGB, do jakich miało dojść pod koniec lat 80.  Podwójny agent Butkow...
Wojciech Mucha
Polacy walczą na Ukrainie po stronie rosyjskich terrorystów. – Czuję się tu jak pączek w maśle – powiedział uzbrojony w karabin maszynowy i przyodziany w mundur z emblematami tzw. Noworosji Dariusz Lemański. ABW przygląda się sprawie, a prawnicy nie mają złudzeń: – To przestępstwo, a jeśli poza tym osoby te biorą udział w akcjach terrorystycznych, napaści na osoby cywilne, to można mówić też o ludobójstwie Wszystko się zaczęło, gdy zdjęcie paszportu obywatela RP Dariusza Lemańskiego, który „przeszedł proces rekrutacyjny” wśród donieckich terrorystów, opublikował Graham Phillips, Brytyjczyk współpracujący z kremlowską telewizją Russia Today. Co wiadomo o Lemańskim? Jak wynika ze zdjęcia z paszportu, chodzi o 46-letniego mężczyznę narodowości polskiej. Brytyjczyk był z Lemańskim podczas...
Tomasz Łysiak
Moskale sami zostawiali po sobie pomniki. Nie musimy ich już budować. Te pomniki to kloaczne ślady w rozbebeszonych polskich domach, rozprute książki, spalone meble. A nawet swoiste, modernistyczne „dzieła barbarzyńskiej sztuki” Gdy w 1920 r. Armia Czerwona zbliżała się do Warszawy, Polskę ogarnęło przerażenie. „Zza kordonu wojsk bolszewickich, z okolic zajętych przez armię czerwoną przekradały się wieści piekielne: pożary, grabieże, morderstwa, krwiożercze sądy czerezwyczajki, zabójstwa obywateli miejskich bez sądu, za to jedynie, że są właścicielami większej własności. Mordowanie księży. Pastwienie się nad kobietami. Któż z nas w oczach nie ma tego korowodu dziesiątka tysięcy wozów, ciągnących na Warszawę i za Warszawę, z pod Mińska, z pod Wilna...
Patrząc na alarmujące informacje o obniżających się możliwościach niemieckiej czy amerykańskiej armii, mało kto zwraca uwagę, że takich szokujących raportów nie ma jedynie w odniesieniu do stanu polskich sił zbrojnych. I to powinno nas zacząć rzeczywiście niepokoić Pozornie wszystko jest w porządku. Serwis „Global Firepower” umieścił nas na 18. miejscu pod względem zdolności bojowych (na 106 ocenianych państw). Polskie siły zbrojne mają 100 tys. etatów żołnierzy zawodowych oraz 20 tys. miejsc w tzw. Narodowych Siłach Rezerwy. Na budżet przeznacza się teoretycznie 1,95 proc. PKB (a więc jesteśmy w czołówce państw NATO), uzawodowiono armię, „zreformowano” system dowodzenia i kierowania, „demokratyzuje” się dowodzenie w czasie konfliktów zbrojnych, no i opracowano niespotykane w naszej...
Joanna Lichocka
To, do czego politycy PO są zmuszeni, to kalkulacja, badanie, co się opłaca – przed wyborami samorządowymi, prezydenckimi, a potem parlamentarnymi. To jest cały rok kampanii wyborczej – trzeba działać zgodnie z oczekiwaniami wyborczymi prognozowanymi przez sondaże. Przechwycić hasła popularnej wśród znacznej grupy wyborców opozycji. I kompletnie nie martwić się o wiarygodność – ta od dawna jest wartością umowną To właściwie faktycznie powinno się opłacać. Zrelatywizowanie norm obyczajowych, prawnych, etycznych poszerza pole działań władzy. Takie właśnie przekonanie teraz najwyraźniej przyświeca władzy PO. Bo – między innymi – po awansie Ewy Kopacz na szefa rządu, mimo jej ewidentnie udowodnionych kłamstw po katastrofie w Smoleńsku, po obecności Sławomira Nowaka w klubie PO i w sejmie,...
Maciej Marosz
Zgodnie z przewidywaniami, premier Ewa Kopacz podczas spotkania z kanclerz Niemiec 9 października nie poruszyła żadnych drażliwych kwestii w relacjach polsko-niemieckich. Sprawa dyskryminowania Polaków w Niemczech została przez nią przemilczana. Polonia pozostaje osamotniona na polu walki o prawa osób z polskimi paszportami mieszkającymi w Niemczech Zgodnie z prognozami „Gazety Polskiej Codziennie”, która zapowiadała spotkanie szefowych rządu obu państw, kwestie łamania przez stronę niemiecką ustaleń traktatu o dobrym sąsiedztwie z 1991 r., odmawiania Polonii statusu mniejszości w Niemczech czy  odszkodowań dla Polski za zniszczenia wojenne nawet nie przemknęły w rozmowie Ewy Kopacz z Angelą Merkel. Osamotnieni i zbywani Następczyni Donalda Tuska po wspomnianym spotkaniu na...
Wojciech Mucha
Widok upadającej figury Włodzimierza Lenina i wiwatujących z tego powodu tysięcy mieszkańców Charkowa jest dowodem, że mimo kłopotów dekomunizacja na Ukrainie postępuje przynajmniej w sferze symboliki. A w Polsce? Komunistyczni patroni mają się dobrze, a Rosjanie chcą stawiać na naszych nekropoliach pomniki bolszewikom Charków przed II wojną światową był stolicą sowieckiej Ukrainy. To tu do dziś występują mocne sympatie separatystyczne i prorosyjskie. Miasto jest wciąż narażone na rosyjską infiltrację. Na tym większą uwagę zasługuje więc fakt, że tysiące ludzi skakały z radości, kiedy runął monument, którego jeszcze w lutym bronili prorosyjscy demonstranci. Teraz trudno było znaleźć kogoś, kto by bronił „wodza rewolucji”. „Charków to Ukraina” – krzyczeli protestujący zgromadzeni wokół...
Piotr Lisiewicz
Kazik Staszewski połączył niegdyś legendarne hasło „Nie ma wolności bez Solidarności” z „Nie ma nowych mostów bez łapówek dla starostów”. Samorządy wielkich miast to największa porażka transformacji po 1989 r. Ich prezydenci są bezkarni, mając za sobą oligarchów i siedzące w ich kieszeni lokalne media. Czy najbliższe wybory coś tu zmienią? Szanse odbicia przez PiS m.in. Łodzi i Krakowa są realne Walka o prezydenturę w wielkich miastach to najtrudniejsze zadanie dla obozu niepodległościowego. Tymczasem część jego zwolenników na zapas ogłasza, że i tak nie ma szans, więc szkoda na to energii. Nie biorą pod uwagę, że jeśli nawet w 2015 r. PiS wraz z koalicjantami wygra wybory parlamentarne oraz prezydenckie, samorządy wielkich miast staną się ostatnim bastionem „ubekistanu” w Polsce,...
Jacek Liziniewicz
Najwyższa Izba Kontroli, Prokuratura Okręgowa w Warszawie i specjalna komisja kancelarii premiera zajmują się aferą wokół ustawy dotyczącej problemu wyprowadzania kapitału do rajów podatkowych. W grę wchodzi gigantyczna kwota, którą oszacowano nawet na 3,3 mld zł. – Im więcej mamy danych w tej sprawie, tym bardziej wydaje się ona poważna – mówi nam Beata Szydło, wiceprzewodnicząca sejmowej Komisji Finansów 29 sierpnia 2014 r. sejm przyjął ustawę zmieniającą zasady płacenia podatków dochodowych od firm i osób fizycznych. Nowelizacja miała utrudniać płacenie podatków w tzw. rajach podatkowych. Na dochody spółek córek polskich firm ulokowanych w krajach o podatkach znacznie niższych niż w Polsce miał zostać nałożony 19-procentowy podatek. Pod zmianami podpisał się 17 września prezydent...
Artur Dmochowski
Na okładce pisma Tomasza Lisa była królową Elżbietą, w mediach podziwiano jej pofarbowane na blond włosy oraz tatuaż. Dzięki nachalnej propagandzie prorządowych mediów ze słabo rozpoznawalnej urzędniczki stała się błyskawicznie gwiazdą. To co pomogło jej w kraju, w Brukseli stało się przyczyną klęski. Okazało się, że brakuje jej elementarnej wiedzy do bycia tym, na kogo ją wykreowano Elżbieta Bieńkowska ma już niemal zapewnioną nominację na jednego z unijnych komisarzy. Będzie więc przez najbliższe lata najważniejszą obok Donalda Tuska przedstawicielką Polski w Brukseli. Jednak to, co wydarzyło się w związku z jej przesłuchaniem w Parlamencie Europejskim, w krajowej polityce, a zwłaszcza w mediach, pokazało jak w soczewce jakość naszego życia publicznego. A zaczęło się od Radka...
Piotr Lisiewicz
No i znowu zmienia nam się język polski. „Kopacz” – w jakim kontekście padało u nas w ostatnich latach to słowo? Cytować mógłbym bez końca: „Kolejny beznadziejny występ naszych kopaczy”, „Ile zarabiają nasi kopacze za przegrywanie wszystkiego, co się da?”, „Znowu kompromitacja kopaczy znad Wisły”, „Najnędzniejszy polski kopacz jest chciwy i zadowolony z siebie”. Kopacz i chciwość? Teraz to już w mediach nie przejdzie i to bynajmniej nie z powodu naszego zwycięstwa nad Niemcami. Taki redaktor Łukasz Rogojsz z „Newsweeka” nie napisze, jak niedawno „Nasi kopacze znowu polegli”, bo go Tomasz Lis wywali z roboty. Nieporozumienia słowne mają swoje konsekwencje. Ot, na przykład mieszkaniec Sieradza zgłosił w poniedziałek pogotowiu, że źle się czuje po wypiciu jabola. Co niedosłyszący lekarz...
Marcin Wolski
Pożyczyłem sobie ten tytuł (bez pytania) od Adama Michnika, chociaż nie bardzo wiem, czy wypada robić tak w przypadku nekrologu. Honor w Polityce Polskiej jest bowiem Wielkim Nieobecnym. A słowa „ludzie honoru”,  podobnie jak „język parlamentarny”, oznaczają dziś dokładnie swoje przeciwieństwa. Kiedyś utrata twarzy była równoznaczna ze śmiercią cywilną, wypadnięciem z towarzystwa, ba! – ze swojej sfery, a człowiekowi przyłapanemu na kłamstwie pozostawało jedyne honorowe wyjście – samobójstwo. Dziś w żadnym wypadku. Może się taki Sławomir Nowak zaklinać, że złoży mandat, Donald Tusk przysięgać, że nigdy nie przedłoży międzynarodowej kariery nad służbę krajowi, a Bartłomiej Sienkiewicz obiecywać, że wykryje sprawców podsłuchów. I co? I nic! Wielka kłamczucha spod Smoleńska awansuje...
Tomasz Sakiewicz
Jeżeli komuś trudno zorientować się, dlaczego historia tak bardzo przyspieszyła, warto zatrzymać się nad swoistymi znakami czasu. Pierwszym z nich jest zapewne gwałtowny spadek cen paliw. Przez kilkadziesiąt lat właściciele tych unikalnych dóbr narzucali ich konsumentom nie tylko cenę, lecz także warunki, w jakich te dobra można było uzyskiwać. To ostatnie to też cena, tylko płacona w trudniejszej do przeliczenia walucie. Cywilizacja zachodnia musiała przekazywać wytwory pracy i umysłu w zamian za energię niezbędną do dalszego istnienia należących do niej państw. Stawała się coraz bardziej zakładnikiem krajów o wiele gorzej rozwiniętych i wrogich tej cywilizacji. Zachód płacił pieniądze, które ułatwiały jego wrogom przygotowania do wojny z jego wartościami...