Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Chaos, który trzeba zaakceptować

Dodano: 12/05/2026 - Nr 20 z 13 maja 2026

Pisk opon i znów to samo. Wioząca mnie taksówka z hurgotem zatrzymuje się przed wymuszającą pierwszeństwo zdezelowaną starą Toyotą. Po raz kolejny się udało. Stoimy zderzak w zderzak w gigantycznym korku w wąskiej ulicy Antonio Arnaiza.

Przy zapadających szybko ciemnościach i jeździe części kierowców bez świateł percepcja w przypadku tego typu zdarzeń jest zdecydowanie wolniejsza. Zwłaszcza gdy z przeciwka mija nas akurat rozszalały od jaskrawych świecidełek jeepney – tutejszy „ogórek”, czyli lokalny autobus miejski zbudowany na bazie amerykańskich samochodów wojskowych. Na filipińskich ulicach to król szos. Wszędzie ich pełno. To główny środek transportu dla pozbawionych samochodów mieszkańców. Albo tych, których przestraszyła cena za litr paliwa, która w ostatnim czasie przekroczyła 60 pesos (równowartość około 7 złotych), co dla przeciętnego Filipińczyka jest ceną nie do udźwignięcia.

Z prawej strony mijamy przeszklone wejścia do kolejnych filii banków. Przy

     
16%
pozostało do przeczytania: 84%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów oraz lektora na gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas [email protected]

W tym numerze