Wsparcie dla mediów Strefy Wolnego Słowa jest niezmiernie ważne! Razem ratujmy niezależne media! Wspieram TERAZ » x

Feminatywy i „etyka” plagami akademickimi

Dodano: 10/03/2026 - Nr 11 z 11 marca 2026

Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego przygotowuje nową ustawę po to, by w domenie akademickiej nie było dyskryminacji i wszyscy czuli się bezpiecznie. Obecnie tak nie jest, bo wśród studiujących jest ponad 50 proc. osób kobiecych, a z tytułem profesora tylko około 30 proc. Przy tym w rozmowach i, co gorsza, w dokumentach nie figurują jako profesorki, więc jakby się nie odróżniały od przedstawicieli płci męskiej. Czują się zatem dyskryminowane – tak w słowach, jak i tytułach. Ministerstwo chce to zmienić w ramach pakietu na rzecz równości na uczelniach. Zamierza wprowadzić obowiązek używania feminatywów, aby wyróżniać magistry (bo przecież magisterka to potocznie praca magisterska), doktorki, adiunktki (kto to wymówi?), rektorki, dziekany (bo dziekanka to potocznie urlop dziekański). Tym samym już od nowego roku dziekany będą mogły wysyłać studentów/-tki na dziekanki. Jakoś nie podejmuje się jeszcze kwestii dyskryminacji, też językowej, pozostałych płci, których podobno są już

     
46%
pozostało do przeczytania: 54%

Artykuł dostępny tylko dla subskrybentów

SUBSKRYBUJ aby mieć dostęp do wszystkich tekstów oraz lektora na gazetapolska.pl

Masz już subskrypcję? Zaloguj się

* Masz pytania odnośnie subskrypcji? Napisz do nas [email protected]

W tym numerze