Niech wreszcie będzie „dziś”! Z Jerzym Kaliną rozmawia Magdalena Piejko
Słucham dziennikarzy z tego, jak to nazywają, przeciwnego obozu. Wystarczy tembr głosu i już wiem, co taki powie. To są dźwięki wyrachowania, zamknięcia na inne zdanie i wrażliwość. Dzięki konkursowi...