Felieton

Chiny mogą być bardzo dobrym partnerem gospodarczym dla Polski – zarówno pod względem eksportu, jak i inwestycji. Stoimy przed ogromną szansą zdobycia znaczącego partnera, musimy przełożyć to na szczegółowe działania oraz zapewnić narzędzia wsparcia. Państwo Środka coraz bardziej otwiera się na świat – rozszerza dostęp do swojego rynku i stwarza lepsze warunki do inwestycji. Jest drugą co do wielkości gospodarką świata. Wartość PKB Chin to 16 proc. ogólnoświatowego PKB. Nic dziwnego, że poszukują partnerów właśnie w Europie Wschodniej – jednym z najszybciej rozwijających się regionów świata. Chiny zaproponowały krajom Europy Środkowo-Wschodniej (EŚW) współpracę regionalną w formule „16+1” w 2012 roku. Pekin dostrzegł wzrost znaczenia państw tego regionu Unii Europejskiej, zarówno w...
Tomasz Terlikowski
Pewne idee, niestety, nie umierają. I choć wydawać by się mogło, że skompromitowały się one już ostatecznie, to jednak wciąż wracają. Tak jest z eugeniką. Kilka dni temu do najgorszych eugenicznych pomysłów nawiązał przewodniczący belgijskiej Socialistische Partij Anders John Crombez, który zaproponował wprowadzenie w Belgii przymusowej antykoncepcji dla par, które nie są przystosowane społeczne i których potencjalne dzieci miałyby cierpieć z powodu zachowań, działań czy stylu życia ich rodziców. Chodzi oczywiście o narkomanów, alkoholików czy osoby chore. Antykoncepcję nakazywać miałby sąd, a dzięki temu – jak podkreśla socjalista – chroniłoby się dzieci przed narodzeniem w nieodpowiednim środowisku. Kłopot z tym pomysłem jest tylko taki, że został on już w XX wieku przetestowany. W...
Jan Pospieszalski
O nadużyciach norweskiego urzędu Barnevernet pisano wielokrotnie. Problem jest powszechnie znany ze świadectw polskich rodzin, które musiały uciekać z Norwegii, by ochronić dzieci przed przekazaniem ich, pod byle pretekstem, do rodzin zastępczych. Ostatnio władze Norwegii użyły sił policyjnych, aby zmusić polskiego konsula do opuszczenia mieszkania, do którego udał się wraz z polskimi rodzicami na przysługujące im widzenie, aby spotkać się z odebranymi im dziećmi. Na opublikowanym w sieci filmiku widać, jak czwórka funkcjonariuszy wypycha polskiego dyplomatę z mieszkania. Konsul spokojnie tłumaczy, powołując się na immunitet dyplomatyczny, na Konwencję Wiedeńską, oponując wobec naruszenia jego nietykalności cielesnej. Dla napakowanych osiłków w mundurach (również funkcjonariuszek)...
Robert Tekieli
My tu sobie siedzimy, czasami nawet gadamy, a w takiej Norwegii Barnevernet poucza polskich rodziców, aby nie ćwiczyli z pierwszoklasistą kaligrafii, ponieważ dziecko ma prawo pisać, jak chce, i nie można go „stresować” kształceniem charakteru pisma. Czyli wyrzucamy akademię i liceum, Platonowi i Arystotelesowi mówimy „bye, bye” i tworzymy nowy, wspaniały, bazgrzący świat. W Montrealu za to odmówiono białemu komikowi występu, bo nosi dredy kojarzone z ruchami murzyńskimi, co stanowi przywłaszczenie kulturowe będące według organizatorów zabawy formą rasizmu. Nawet w najciemniejszych latach stalinizmu w Polsce nie udało się zapanować nad sposobem strzyżenia się młodych ludzi. Aksamitny totalitaryzm współczesności oprócz bazgrania nakazuje się strzyc pod strychulec. Młodzi rewolucyjni...
Piotr Lisiewicz
Działo się, gdy chodzi o naszą krzyżówkę, oj, działo! A zaczęło się od tego, że do Państwa grona dołączyła sama małżonka Marka Dukaczewskiego, pani Magda Fit-Dukaczewska, która rozwiązała naszą krzyżówkę sprzed dwóch tygodni i mocno ją nagłośniła. A po niej na „Oburzającą krzyżówkę” oburzyła się PO i lawina ruszyła przez media! Jako prawdziwy gentleman mogę odwdzięczyć się pani Dukaczewskiej tylko w jeden sposób: cała dzisiejsza krzyżówka poświęcona jest historyczno-służbowo-towarzysko-biznesowemu środowisku Państwa Dukaczewskich! Nazwijmy ją roboczo „Krzyżówka-Wojskówka”. Wiem, że tym samym trochę faworyzuję w rywalizacji o nagrody Panią Dukaczewską, która na kolanie, bezbłędnie rozwiąże tę krzyżówkę w 5 minut, ale w pełni sobie na to zasłużyła. Pani Magda, jak również Państwo, mogą...
Marcin Wolski
Trudno opisać skalę złych emocji, jakie wywołuje w Polsce polityka. Fala hejtu jest porażająca. A ogrom zarzutów miotanych przez totalną opozycję – naprawdę nie do policzenia. A przecież jeśli ktoś ma odpowiednio mocne nerwy, jest w stanie to wszystko wytrzymać, ba, nawet skwitować zjawisko gromkim śmiechem. Cała bowiem czarna propaganda ma jedną wspólną cechę, która powoduje jej nieskuteczność – jest bezdennie głupia. Działa wyłącznie na emocje, których przecież nie sposób podgrzewać w nieskończoność, ale co gorsza, obraża inteligencję elektoratu. Przeciwnik jest opisywany na podobieństwo Niemca w filmie PRL-owskim, który musiał być równocześnie sadystycznym zbrodniarzem i kompletnym idiotą. Podobnie przypisywanie rządzącym wszystkich możliwych złych cech, często nawzajem się...
Tomasz Łysiak
W trakcie tzw. prób czytanych sztuki szykowanej do wystawienia na scenie aktorzy wraz z reżyserem poddają tekst interpretacji. Innymi słowy, każde zdanie wypowiadane przez postać dramatu jest rozbierane na czynniki pierwsze w poszukiwaniu sensu, jaki autorzy przedstawienia chcą mu nadać. Co ciekawe, nie musi, chociaż może, być on zgodny z intencją autora. Powiedzenie „kocham cię” może oznaczać zarówno wyznanie miłości, jak i na odwrót – ironicznie i sarkastycznie wypowiadaną niechęć (tak naprawdę „nienawidzę cię”) lub też na przykład rozczulenie („jesteś taki zawsze, lubię cię nawet z twoimi wadami”). Tak oto tymi samymi słowami, w zależności od intencji twórców, można wyrazić dziesiątki różnych stanów, myśli, zamiarów i uczuć. To jest wielka potęga interpretacji. Kiedyś wykonano...
Katarzyna Gójska
Ze zdziwieniem przyglądam się histerii pod tytułem: „Narasta nienawiść w polskim życiu publicznym”. Otóż nienawiść, pogardę, odbieranie godności mamy na co dzień od komuny. Nie liczę lat II wojny światowej, bo to zupełnie inny czas. Sowiecka władza w naszym kraju m.in. w ten sposób utrzymywała swe totalitarne i zbrodnicze rządy. Przemocy fizycznej zawsze towarzyszyło pohańbienie: porównywanie przeciwników do robactwa, które ma być wybite, zgniecione; fotografie ukazujące ich tuż po zabiciu z wykrzywionymi twarzami, leżących pod ścianami lub płotami, jakby byli pijani; czy w końcu odbieranie prawa do człowieczego pochówku – wrzucanie do bezimiennych dołów śmierci. Wymieniam tylko najczęściej stosowane metody, bo arsenał nienawiści i dehumanizacji był znacznie szerszy. A wszystko to było...
Michał Rachoń
Kluczowym podobieństwem pomiędzy Smoleńskiem a Gdańskiem są świadomie podejmowane przez polityków Platformy Obywatelskiej działania, których celem jest wykorzystanie tragedii i zbrodni do eskalacji napięć i konfliktów wśród Polaków. Na Bronisława Wildsteina spadły gromy, bo w czasie gali konkurencyjnego tygodnika był łaskaw powiedzieć kilka oczywistych słów o odwracaniu znaczeń i pojęć. Wildstein w mało poetyckich słowach wspomniał o kurtyzanach zatroskanych stanem publicznej moralności. W mediach salonu III RP dostało się również Andrzejowi Zybertowiczowi, który w jednej z „zaprzyjaźnionych telewizji” – jak powiedział kiedyś nieodżałowanej pamięci Andrzej Wajda – rozwinął wątek kreowania „świeckich świętych” przez środowiska, którym z przyczyn politycznych nie bardzo opłaca się...
Tomasz Sakiewicz
Morderstwo na Pawle Adamowiczu jest ogromną tragedią, tragedią jego bliskich i przyjaciół, ale także tragedią państwa. Nie wiem, czy można było tego uniknąć, lecz wiem, że są media, które przed takim scenariuszem ostrzegały, i właśnie je oraz ich dziennikarzy próbuje się dzisiaj zastraszyć, nazywając każdą niewygodną debatę, a nawet każdą niekorzystną informację – mową nienawiści. Mam ogromne podejrzenie, że oprócz zwykłego wykorzystywania nieszczęścia do osiągnięcia krótkotrwałych celów politycznych, chodzi również o zatkanie ust tym, którzy mogą coś w tej sprawie przypomnieć. Zdarzyła się tragedia, ale będzie jeszcze większa, gdy wraz z prezydentem Pawłem Adamowiczem umrze w Polsce wolność słowa. Okres żałoby i pogrzebu wymaga od nas, by bliskim zmarłego zaoszczędzić dodatkowego...
Piotr Lisiewicz
Świadectwo wyobrażeń tamtej strony na temat naszej strony. Łukasz Rogojsz w sumie optymistycznie na portalu Gazeta.pl: „Nawet Jarosław Kaczyński zaskoczył wszystkich, gdy tuż po informacji o śmierci Adamowicza złożył kondolencje rodzinie i bliskim zmarłego”. Totalne zaskoczenie, normalnie szok. Jerzy Owsiak po ataku na Pawła Adamowicza zachował się jak… Jerzy Owsiak. Mimo niestosownego czasu akurat Owsiaka chciałbym obrazić nawet teraz, bo na to po tysiąckroć zasługuje, np. poprzez jakieś wyjątkowo poniżające porównanie, ale nie potrafię, bo do najbardziej obrzydliwej postaci porównałem go już powyżej. Przypomnijmy, że tuż po ranieniu Adamowicza Owsiak bredził w stylu „pani Barbara Piela, bardzo mnie pani uraziła, poczułem się jak w Auschwitz”, „nazistowskie pomysły, z plasteliną...
Jeden z ulubionych sportów braci dziennikarskiej to personalne wojenki, czyli tani magiel przeniesiony na łamy gazet i głos antenowy. Jest to jedyny powód, dla którego nie zamierzam w niniejszym felietonie używać nazwisk, po prostu mierzi mnie to. Natomiast nie mogę zostawić bez komentarza postawy, bo ta mierzi jeszcze bardziej. Po tragedii w Gdańsku napisałem na Twitterze, że za chwilę Owsiak zrobi z tego ideologiczny biznes i pranie mózgu. No i wylała się fala ścieku. Że takie fale zalewają mnie z lewej strony, zdążyłem się przyzwyczaić, uderzenie z prawej strony mimo wszystko zaskoczyło, tym bardziej że ci sami „prawi” zakochali się w „koncyliacyjnym” komentarzu Durczoka. Moje „proroctwo” sprawdziło się po 14 minutach i trwa do dziś, romans „prawych” z Durczokiem trwał nieco dłużej...
Jacek Liziniewicz
Polskie społeczeństwo ma, chyba jak żadne inne, skłonność do przesady. Każda dyskusja jest wyolbrzymiona i przejaskrawiona. Może nie byłoby w tym nic denerwującego, jeśli prowadziłaby ona do konstruktywnego konsensusu, ale niestety tak nie jest. Niemal zawsze efektem jest wylanie dziecka z kąpielą w ramach późniejszego zarządzania kryzysowego. A w przestrzeni publicznej żyjemy od kryzysu do kryzysu. W tym roku mieliśmy już walkę z „Escape Roomami”, batalię o dziki, ale teraz zapowiada się brutalna rozprawa z mową nienawiści. Oczywiście nie chodzi o to, żeby realnie dyskutować na argumenty i rezygnować z obrzucania się epitetami. Tego nikt już w Polsce nie potrafi, a już na pewno taki dyskurs nie opłaca się opozycji. Bo o czym mają rozmawiać w kampanii wyborczej? O niskim deficycie? O...
Tadeusz Płużański
Józef Bandzo był wielki nie tylko swoją niezłomną walką, lecz także niezwykłą wręcz skromnością. Choć mainstreamowe media wciąż o nim milczą, to właśnie „Jastrząb” mógłby podpisać się pod słowami innego kresowego żołnierza dwóch okupacji: „Nic dla siebie. Wszystko dla Ojczyzny”. Tak było od początku, kiedy jako członek 11. Wileńskiej Drużyny Harcerzy w wieku 19 lat wstąpił do AK. Służył w oddziale partyzanckim kpt. Gracjana Fróga „Szczerbca”, który przekształcił się w słynną 3. Wileńską Brygadę AK. Dowodził drużyną w 1. kompanii szturmowej por. Romualda Rajsa „Burego”. W lipcu 1944 roku brał udział w powstaniu wileńskim – w operacji „Ostra Brama”. Od września 1945 roku walczył u boku mjr. Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki” – w odtworzonej na Białostocczyźnie 5. Wileńskiej Brygadzie AK,...
Wojciech Mucha
To było w środę, 16 stycznia. Szedłem sobie ulicą Ordynacką. To ścisłe centrum Warszawy, ulica odchodząca od Nowego Światu. Pełno tu restauracji i knajpek. Przed jedną z nich zobaczyłem grupkę roześmianych mężczyzn kierujących się do zaparkowanego samochodu. Humory wyraźnie im dopisywały, o czym świadczyły podniesione głosy. „Zaraz wracamy” – zakrzyknął któryś z nich do kolegi palącego przed restauracją papierosa. Wsiadając do auta okazało się, że za wycieraczką znajduje się mandat, prawdopodobnie za parkowanie w strefie bez odpowiedniej opłaty. Jeden z wesołych delikwentów wyjął go i nie tracąc rezonu, machnął przed oczami pozostałym. „Daj spokój, wiesz, gdzie to trafia” – odpowiedział jego towarzysz. Mandat powędrował pod klapę maski. Panowie wsiedli, a ja minąłem ich i poszedłem w...
Jerzy Targalski
Niezależnie od tego, czy spektakularne morderstwo w Gdańsku było dziełem człowieka chorego psychicznie czy egzekucją mafijnych porachunków, czy ktoś mordercą sterował czy nie, straż miejska nie gasiła później wodą zniczy, nie było też sikania na znicze ku uciesze celebrytów ani pikiet pod hasłem „zimny budyń”. Naczelny Sąd Administracyjny nie stwierdzi, że zabójstwo Adamowicza „nie nosiło znamion wyjątkowości...”, ale było jednym z 916 zabójstw. Marek Rosiak nie miał przecież 34 kont bankowych i 30 mieszkań ani spraw w prokuraturze, więc padł ofiarą zwykłego zabójstwa. Wkrótce kraj pokryje się pomnikami i konserwator zabytków nie będzie stwarzał problemów, a celebryci nie będą wzywali do oddawania na nie moczu. Wstępem do deifikacji będzie ściganie winnych mowy nienawiści. Sądy...
Dawid Wildstein
Adamowicz był uczestnikiem polsko-polskiego sporu. Czasem bardzo aktywnym. Co do jego działalności politycznej można mieć szereg jak najbardziej uzasadnionych zastrzeżeń. Więcej – można uznać jego prezydenturę w Gdańsku za zły czas dla tego miasta. Tyle że w obliczu jego śmierci są to sprawy drugorzędne. Ten atak na demokratycznie wybranego kandydata, głosami większości wyborców z Gdańska, był atakiem na państwo. Czyli, de facto, na nas wszystkich. Na nasz kraj, na nasze wartości. I dlatego to państwo, jego instytucje i przedstawiciele są w stanie jako jedyne stworzyć przestrzeń, w której wspólnota obywateli pokaże swój sprzeciw wobec tego barbarzyństwa i tym samym uczci pamięć o ofierze. Niestety, czołowi politycy PO oraz ich media odrzuciły taką możliwość. Można to nawet w pewnym...
Ryszard Czarnecki
Już dwóch premierów w Europie – i to z unijnej Big Four − wyleciało w powietrze, gdy z własnej woli wdepnęli na minę z napisem „referendum”. Jednym z nich był przedstawiciel słonecznej Italii, socjalista Matteo Renzi, drugim reprezentant deszczowego Albionu, David Cameron. Obaj młodzi – Włoch miał wtedy 41 lat, a Anglik − 49. Jednak między Republiką Włoską a Zjednoczonym Królestwem Wielkiej Brytanii i Irlandii Północnej jest taka różnica, że włoskie głosowanie powszechne w sprawie reformy państwa katapultowało Renziego, a jego następca Paolo Gentiloni też poległ w wyborach. W odróżnieniu od Italii następczyni Camerona, premier Jej Królewskiej Mości Theresa May, jeszcze się trzyma, choć przegrała dwa kluczowe głosowania w House of Commons w sprawie brexitu. Wygrała jednak votum zaufania...
Artykuł 2 Konstytucji RP ustanowionej w 1997 roku stanowi: „Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej”. Z tego można wysnuć wniosek, że nie prawo, lecz jakieś zasady są podstawą ustroju naszego państwa. Jakie to zasady? Niestety, tego ustawa zasadnicza nie precyzuje. Co może się kryć pod pojęciem „zasady sprawiedliwości społecznej”, nie wiadomo. Sięgnę jeszcze do historycznego tekstu Konstytucji PRL, w której w art. 4 zapisano: „Prawa Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej są wyrazem interesów i woli ludu pracującego”. Jak widać, różnica między tym, co zapisano w dokumencie z 1952 roku, i tym, co zaproponował prezydent Kwaśniewski, jest niewielka. Tam i tu prawo ma być przestrzegane. Tam i tu prawo ma odzwierciedlać...
Tomasz Terlikowski
Śmierć prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza, zdaniem wielu, ma być początkiem pojednania. Ale ja niestety nie wierzę w możliwość zakończenia wyniszczającego nas sporu. Nie wierzę, bo tak się składa, że wojna polityczna, jaka nas dotyka, wcale nie dotyczy poglądów, lecz jest smutnym dowodem ich braku. Podział polskiej sceny politycznej ufundowany jest nie na tym, za czym jestem, również nie na tym, w co wierzę, ale na tym, przeciwko komu jestem. Własne poglądy nie są mile widziane, bo zawsze może się okazać – tak jak to miało miejsce w przypadku aborcji – że jej dawni polityczni przeciwnicy nagle uznają, iż dotykanie tego tematu przynosi same straty, i zaczną atakować tych, którzy nadal są wierni swoim poglądom, że nakazują im milczenie albo po prostu ich blokują. Poglądy są więc...
Jan Pospieszalski
Tylko siedem dni potrzeba było, by radykalni przeciwnicy Orszaku Trzech Króli i oburzający się na obecność kapłana podczas firmowych, przedświątecznych spotkań opłatkowych, w momencie zamachu na Pawła Adamowicza nagle doznali olśnienia, przypominając sobie o sile modlitwy, o potrzebie zawierzenia, o tym, że Polska to chrześcijański kraj. W nadprzyrodzonej perspektywie gwałtowne nawrócenia są możliwe. Historia zna spektakularne przemiany ludzkich serc, od świętego Pawła poczynając. Czy jesteśmy więc świadkami nagłego, zbiorowego nawrócenia owych hałaśliwych antyklerykałów? Jak to się stało, że ci, którzy próbowali nakręcać histerię o Polsce jako państwie wyznaniowym, o tym, że rozdział Kościoła od państwa jest fikcją, nagle zgodnie uczestniczą w nabożeństwach, nie przeszkadzają im...
Marcin Wolski
Coraz bardziej podziwiam Brytyjczyków. Może nie wszystkich, lecz przynajmniej tę większość, która bierze odpowiedzialność za rządzenie krajem. Z jednej strony stać ich, by w głosowaniu odrzucić narzuconą treść traktatu, co wielu mylnie traktowało jako próbę obalenia rządu, by zaraz udzielić temu samemu rządowi votum zaufania. Stało się jasne, że nie chodziło o podważenie pozycji pani premier, lecz o pokazanie brukselskim eurokratom, że nie mają co liczyć na potęgę dyktatu i dążenie do kompromisu za wszelką cenę. Brytyjczycy przez kilkaset lat tradycji demokratycznych przyswoili parę zasad. Pierwsza to szacunek dla własnych decyzji i niezmienianie ich w rytm wahań koniunktury. Wyrazili swe zdanie o brexicie i nie widzą powodu, by je zmieniać. Mogliby organizować drugie referendum, potem...
Tomasz Łysiak
Dowiedziałem się właśnie, że siostra mojego przyjaciela, mieszkająca od lat w Kanadzie, dostała niedawno mail ze szkoły, w którym ostrzegano, by nie przyszło jej do głowy przebrać dziecko za Indianina na bal karnawałowy. Teraz w Kanadzie, rządzonej przez ultraliberalnego Justina Trudeau, obywatele doznają szczególnego szczęścia – życia w lewicowym raju, w którym wszystko urządzane jest według ideałów liberalnych. Wolność według Trudeau oznacza dajmy na to, że dziecko białe nie może się przebrać za Indianina (mogą to robić tylko indiańskie dzieci), ale dziecko o pochodzeniu indiańskim może się przebrać za kowboja. To jasne. Zakazany jest także przyjęty jeszcze w wieku XIX zwyczaj malowana sobie twarzy na czarno przez białych aktorów – makijaż w stylu „blackface” uznawany jest za rasizm...
Robert Tekieli
Prawda jest mową nienawiści dla tych, którzy kłamią. Herbert Marcuse, ideolog rewolucji ’68 roku, napisał wprost: tolerancja to tolerancja dla lewicy i nietolerancja dla prawicy. – Jest pan przeciw mowie nienawiści? – To zależy, kto mówi. Próba wprowadzenia do polskiego prawa kategorii „mowa nienawiści” przy okazji potężnych emocji społecznych wywołanych publicznym zamordowaniem znanego polityka, jest krokiem ku aksamitnemu totalitaryzmowi, który niezauważalnie opanował kraje Starej Europy. Mowa nienawiści, koncept grup dominujących w UE, polega na eliminowaniu z przestrzeni społecznej wypowiedzi sprzecznych z poprawnością polityczną. W ten sposób wprowadza się twardą ideologię. Przy pomocy cenzury. We Francji do więzienia idzie się za mówienie, że aborcja to zło, za niezgodę na...
Piotr Lisiewicz
Posmutniała nam Polska i spoważniała, a najlepiej bieg wydarzeń widać po poprzedniej krzyżówce. W innych nastrojach byliśmy, gdy krzyżówka powstawała, w zupełnie odmiennych, kiedy się ukazała, a w jeszcze innych, gdy ogłaszam listę nagrodzonych. Afera z dzikami znikła jednego dnia, a to do dzików odnosiło się hasło sprzed tygodnia „Totalne świnie” (nagrody za tydzień). Z kolei dwa tygodnie temu były zimowe „Totalne bałwany” i to za tę krzyżówkę rozdaję dziś nagrody. Te główne, czyli koszulki „Reforma sądownictwa”, otrzymują Piotr Chołys z jedynego w Polsce Podgórcza oraz Wiesław Dubaniowski z Wrocławia. Nagrody niespodzianki trafiają do Bogusława Binkiewicza z Warszawy, Adama Michalaka z Wołomina, Anny Chmielowiec z Warszawy i Antoniego Ślęzaka z Wrocławia. Przypominam, że...
Katarzyna Gójska
Trzeba jasno nakreślić granice – pokazać, czym jest nienawiść i pogarda w życiu publicznym, a czym dozwolona, a wręcz pożądana krytyka prasowa. Trudno bowiem nie odnieść wrażenia, że na fali szoku po tragedii w Gdańsku zaktywizowało się środowisko polityczne, które podjęło próbę wymuszenia na dziennikarzach zaprzestania publikowania niewygodnych dla niego informacji. Jasno i wprost – informowanie opinii publicznej o wątpliwościach wobec majątku polityka czy jego problemach z prawem, o stawianych zarzutach, powiązaniach z ludźmi kojarzonymi z grupami przestępczymi, NIE JEST HEJTEM. Przeciwnie – jest OBOWIĄZKIEM każdego dziennikarza. Po to są media, by powiadamiać ludzi o tych sprawach, by patrzeć politykom, osobom publicznym na ręce i tym samym dać obywatelom narzędzie do kontrolowania...
Michał Rachoń
Tucker Carlson, gwiazda amerykańskiej telewizji Fox News, w swoim monologu otwierającym program „Tucker Carlson Tonight” na początku roku 2019 zadał serię pytań, które rozpoczęły gorącą dyskusję wśród amerykańskiej prawicy. Główne i najważniejsze zagadnienie, jakie poruszył, dotyczy tego, czy amerykańskie elity polityczne i biznesowe dbają o szczęście Amerykanów. Te pytania nie mają bynajmniej charakteru lokalnego i nie odnoszą się wyłącznie do USA: „Wyborcy w wielu państwach świata podejmują decyzje, które jeszcze kilka lat temu byłyby nie do pomyślenia. Francja, Niemcy, Brazylia, Filipiny, również USA. Ludzie odrzucają elity, które odmawiały szerokim masom prawa do polepszania własnego bytu”. Carlson uważa wynik amerykańskich wyborów za część dużo większego trendu. „Czy Donald...
Tomasz Sakiewicz
Już kilkakrotnie wskazywałem, gdzie PiS może szukać dodatkowych głosów. Tradycyjny elektorat partii prawicowych to około 10 procent społeczeństwa. Są to ludzie o konserwatywnych poglądach, nastawieni patriotycznie, często wywodzący się z rodzin akowskich czy z tradycjami NSZ i Żołnierzy Wyklętych. Przy pięćdziesięcioprocentowej frekwencji daje to około 20 procent głosów. Mam wrażenie, że ten elektorat nawet się obecnie powiększa, za sprawą młodych ideowych ludzi. Stąd też wciągnięcie do rządu Adama Andruszkiewicza uważam za ruch dalekowzroczny, pozwalający przyciągnąć część nowego pokolenia prawicy. Drugą część wyborców PiS-u stanowi tzw. elektorat socjalny. To ludzie, których III RP wykluczyła, skazując na społeczną i ekonomiczną depresję. Oni na Dobrej Zmianie zyskali najwięcej. Ale...
Piotr Lisiewicz
No i wszystko już jasne: symbolem Polaków jest Orzeł, komunistów WRON-a, a KOD-u świnia. Jeśli ktoś myśli, że powyższe stwierdzenie jest brutalne, to polecam „Fakty” TVN. Tam prof. Andrzej Elżanowski porównał odstrzał dzików do… Holocaustu. To „faszystowska etyka eksterminacji niepożądanych”. Wiadomo, kto był eksterminowany i że nie o włoskich faszystów w owej metaforze chodzi. Manipulacja „Faktów” polegała na tym, że bredzenie Elżanowskiego wprowadzono jako głos świata nauki, stwierdzając, że rząd jest „głuchy nawet na argumenty naukowców”. Protestu „Wyborczej” przeciwko wspomnianej wypowiedzi nie będzie, bo Elżanowski jest dla niej autorytetem. W 2012 roku mówił w wywiadzie dla „GW”: „Świat byłby dużo lepszy, gdyby cywilizację stworzyły delfiny lub słonie (…). Już w stanie wojennym...
Właściwie powinienem dać inny i bardziej konsekwentny tytuł: „Polowanie na Żyda II”, bo swego czasu tak opisałem nagonkę na Dawida Wildsteina, którą zorganizowali junacy z „Gazety Wyborczej”. Po namyśle zmieniłem tytuł, aby nie mylić porządków. Andruszkiewicz oczywiście Żydem nie jest i tylko tego argumentu zabrakło na fali gnoju, nie żadnego „hejtu”, jaka się przelała przez lewicowo-liberalne media. Prócz rytualnych wyzwisk: faszysta, nacjonalista, „prawdziwy Polak”, pojawiło się coś nowego. Mam na myśli skalę agresji w relacji do takiego sobie awansu. Adam Andruszkiewicz został wiceministrem od cyfryzacji, a za tym resortem od wielu lat ciągnie się tragikomiczna sława, w mojej ocenie słusznie. Ministerstwo to jest dziwolągiem i przeżytkiem, w 2019 roku cyfryzacja na nikim nie robi...
Jacek Liziniewicz
Po dyskusji na temat dzików widać, że sprawy ekologii będą jednymi z kluczowych w najbliższych wyborach europejskich i parlamentarnych. Dzieje się tak z kilku powodów, ale najważniejszy jest taki, że to pole gry jest wygodne dla dzisiejszej opozycji, która ma w tej tematyce ewidentną przewagę. Zanim prawica zdołała pozbierać statystyki i opinie ekspertów w sprawie dzików, w zasadzie już cała Polska miała obraz sytuacji. Dla opozycji jest to również o tyle cenne, że rzeczywiście angażuje emocjonalnie i organizacyjnie także osoby o prawicowych poglądach. Dlatego PiS musi mieć ofertę dla osób kochających zwierzęta, a nie jedynie ograniczać się do pogardliwego, wyświechtanego twierdzenia „szkoda im psa i kotka, a dziecko nienarodzone by wyskrobali”. Inna sprawa, że w wypadku dzików to...
Tadeusz Płużański
Jest 27 stycznia 2015 roku. Wtorkowe przedpołudnie, około godziny 10. Kiedy na terenie byłego niemieckiego nazistowskiego obozu Auschwitz zbierają się pierwsi uczestnicy rocznicowych uroczystości, w słuchawce słyszę lekko zachrypnięty głos: „Tu mówi Sławomir Nitras, Kancelaria Prezesa Rady Ministrów”. Trochę się zdziwiłem, ale słucham dalej. Doradca premier Kopacz prosi mnie o udostępnienie telefonów do dzieci rotmistrza Witolda Pileckiego, by móc je na uroczystości... zaprosić. Podpytuje, w jakim są wieku, czy mieszkają w Warszawie. Na moją uwagę, że to chyba trochę późno, bo obchody już trwają, Nitras stwierdza, że nie widzi problemu: o 12.00 państwo Pileccy dołączą do rządowej delegacji w Warszawie i spokojnie zdążą na przemówienia po 15.00 w Auschwitz. Po godzinie Sławomir Nitras...
Jerzy Targalski
Steve Bannon, były strateg kampanii wyborczej Donalda Trumpa, postanowił rozbić niemiecką Unię Europejską jako twór federalistyczny i oparty na lewackich aberracjach. Koniec Niemiec występujących pod nazwą UE leży w interesie gospodarczym USA oraz politycznym Polski i także Rosji, ale dla każdego z trzech ma prowadzić do czegoś innego. Dla nas celem jest zachowanie Unii, o ile uda się stworzyć przeciwwagę w jej ramach dla Niemiec i zmarginalizować wspomniane aberracje. Dla Rosji, po likwidacji Unii, poszczególne państwa mają zawrzeć bilateralne porozumienia z Moskwą, czyli podporządkować się jej, jednocześnie usuwając wpływy USA. Dla Stanów Europa powinna tworzyć z USA jeden blok pod dominacją Waszyngtonu. Stąd krucjata Bannona przeciw lewakom i federalistom. Rzecz w tym, że obóz ich...
Dawid Wildstein
Sekty organizują się wokół najróżniejszych wierzeń. Niektóre wierzą w reptilian, inne w wielki spisek światowych rządów i przybyszów z Marsa. Jeszcze inne w to, że Chrystus był kosmitą. Czasem ziemia jest dla nich płaska, innym razem pełna robotów albo jaszczurów udających ludzi (to może prawda?). Adresaci modłów członków danej sekty też bywają „specyficzni”. Może to być Aetherius, „kosmiczny mistrz” z Wenus, wielka matka Gaia, szare ludziki z kosmosu, Wielka Bogini albo odpowiednio cwany przywódca, który odkrył w sobie 234. reinkarnację Buddy, Mahometa i Chrystusa. Do tego panteonu dołączyło kolejne bóstwo – Donald Tusk. Jak widać, paleta wierzeń jest wyjątkowo bogata. Są jednak elementy, które ich łączą. Jednym z najważniejszych jest ciągłe utrzymywanie swoich wyznawców w wierze...
Tomasz Terlikowski
Obrońcy konstytucji powinni teraz się zaangażować, z całą pasją właściwą ich gorącym sercom, w walkę z projektem świeckiego państwa, jaki zaproponowała Barbara Nowacka i jej mikroskopijna organizacja. Tak się bowiem składa, że projekt ten jest radykalnie sprzeczny z polską ustawą zasadniczą. W konstytucji (tak, tej uchwalonej wbrew głosom ówczesnej prawicy i podpisanej przez Aleksandra Kwaśniewskiego) w Polsce nie ma mowy o radykalnym rozdzieleniu państwa i Kościoła ani tym bardziej nie ma mowy o „państwie świeckim”. Nasza konstytucja zakłada zasadę autonomii oraz niezależności państwa i Kościoła. Ustawa zasadnicza RP nie zakłada koncepcji „państwa świeckiego” ani „radykalnego rozdziału” kościołów od państwa, ale rozdział przyjazny, zwany też separacją skoordynowaną. Konstytucja...
Jan Pospieszalski
Kultura Liberalna, a za nią inni komentatorzy, ogłaszają, że rok 2019 będzie czasem Biedronia. Nie wiem, ile w tym jest zaklinania rzeczywistości, zwykłego chciejstwa, ile wzdychania i nadziei. Zdumienie jednak budzi w tym myśleniu nagromadzenie sprzeczności. To dość karkołomne zadanie, by ukazać Roberta Biedronia jako męża opatrznościowego lewicy, który teraz skutecznie zrealizuje misję łączenia rozproszonego elektoratu. Kłóci się bowiem z tym, co wiemy o rządach Biedronia w Słupsku. Powszechnie krytykowany za nieudolność i brak realnych osiągnięć, sam chyba najlepiej zrecenzował swoją kadencję, skoro nie zdecydował się na ponowne kandydowanie. Dziś dezerteruje z rady miasta, by walczyć na ogólnopolskiej arenie politycznej. Biedroń za wszelką cenę próbuje też odkleić od siebie image...
Wojciech Mucha
W oklepanym kawale lekarz pokazuje facetowi różne obojętne emocjonalnie obrazki i pyta: „Z czym się to panu kojarzy?”. Gościu, ewidentny dewiant, za każdym razem odpowiada: „Z seksem”, a na koniec ma pretensje do doktora, że ten pokazywał mu zberezeństwa. Podobną dewiację mają ci, którzy niezależnie od faktów, czasów i rozumu wszędzie tropią „faszyzm”, „nazizm” i „skrajną prawicę”. Takich ekspertów mamy w  Polsce na pęczki. Okazuje się jednak, że i Zachód pełen jest tego typu specjalistów. Jeden z nich, dziennikarz CNN, przybył nad Wisłę, by dowieść, że „autorytarno-populistyczny polski rząd” to tylko jedna z odsłon „triumfu skrajnej prawicy” w Polsce. Na celownik wziął sobie znaną także Czytelnikom „GP” firmę odzieżową RED IS BAD. Do chodzenia w ich ciuchach przyznają się m.in....
Ryszard Czarnecki
Minister spraw wewnętrznych Francji, Christophe Castaner, powiedział, że komentarze prezydenta USA na temat protestów żółtych kamizelek w Paryżu są „nie na miejscu” i że „to wewnętrzne sprawy Francji”. A mnie się przypomina od razu amerykański film „I kto to mówi?”. Przypomina mi się też polskie przysłowie, które pasuje tu, jak ulał: „Nie czyń drugiemu, co tobie niemiłe”. A monsieur Castaner z Francji ociekający hipokryzją to widok doprawdy przezabawny. Skok na nasze podwórko. W sondażach dystans między formacją rządzącą a główną partią opozycyjną powiększył się w porównaniu z początkiem grudnia prawie o 7 proc. na rzecz Prawa i Sprawiedliwości. Te sympatyczne sondaże nie powinny nas usypiać ani wprowadzać w stan błogostanu, ale miło, kiedy opozycja słyszy: „Hasta la vista, baby...
Pracownicze Plany Kapitałowe stają się częścią naszego systemu finansowego. 8 stycznia, na specjalnej konferencji w obecności premiera Mateusza Morawieckiego, kierownictwo Polskiego Funduszu Rozwoju pokazało wstępną formę portalu poświęconego PPK oraz wystartowało z akcją informacyjną o programie. Plan budowy kapitału zapisany na kartach Strategii na Rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju nabiera realnych kształtów, dając duże nadzieje na rozwój rynku finansowego, realne zwiększenie oszczędności Polaków oraz zapewnienie godnego wymiaru świadczeń emerytalnych w przyszłości. Z drugiej strony, aby spełnić pokładane w nim nadzieje, program stawia duże wymagania przed instytucjami państwa. Jak podkreślił premier Mateusz Morawiecki, największym wyzwaniem będzie przekonanie Polaków, że PPK zasadniczo...
Robert Tekieli
„Wojna cywilizacji” i „PRL, historia prawdziwa” to dwie nowe audycje radiowe, które w miniony weekend pojawiły się w Polskim Radiu 24. W pierwszej z nich przedstawiam obyczajowe, polityczne oraz kulturowe absurdy tygodnia i z zaproszonym gościem pokazujemy ich miejsce na mapie rewolucji kulturowej, która zmiażdżyła zachodnią Europę, i której przemożny walec stoi na naszej granicy. Postępujący Zanik Zdrowego Rozsądku jest chorobą, która niszczy cywilizację Zachodu. W Wielkiej Brytanii gwałciciel domaga się powrotu do żeńskiego więzienia. David molestował, gwałcił i próbował zabić. Odsiaduje dożywocie. Każe jednak mówić do siebie Karen, bo nazwał się transwestytą. Wszystkie brytyjskie media, nie tylko lewicowe BBC, również media określane jako konserwatywne, piszą o nim per „Karen”, mimo...
Piotr Lisiewicz
Nagrodą dla tych, którzy rozwiążą dzisiejszą krzyżówkę, jest płyta z niezwykłym filmem „Katyń – ostatni świadek” Piotra Szkopiaka, wyreżyserowanym przez syna Andersowców z angielsko-polskiej perspektywy. – To był temat, o którym nie można było mówić ani w Polsce, ani w Wielkiej Brytanii. Brytyjczycy i Amerykanie twierdzili wtedy oficjalnie, że za tym mordem stoją Niemcy, nie Sowieci, więc mama i inni Polacy żyli z prawdą o Katyniu właściwie sami przez 50 lat – mówił „Gazecie Polskiej” Piotr Szkopiak. Zimowe, nastrojowe hasło krzyżówki sprzed tygodnia to TOTALNE BAŁWANY, lista nagrodzonych za tydzień. Nagrody za krzyżówkę sprzed dwóch tygodni, tę z jakże pięknym hasłem ANI GROSZA OWSIAKOWI, czyli monumentalny album „Legiony Polskie 1914–1918”, otrzymują Stanisław Kozioł z Chlewisk i...
Tomasz Łysiak
Równo sto lat temu, 16 stycznia 1919 roku, Ignacy Paderewski został mianowany premierem rządu. Dodajmy, że wielki kompozytor i pianista, wirtuoz sprawy polskiej, był przedstawicielem obozu politycznego Romana Dmowskiego. Piłsudski, jak i pozostali gracze sceny politycznej, widzieli w nim jednak o wiele więcej: Paderewski jako osobowość i wielki Polak tamtego czasu nie tylko dawał szanse na porozumienie pomiędzy skonfliktowanymi obozami, lecz także – a może przede wszystkim – był idealnym kandydatem na szefa rządu wtedy, gdy rozpoczynała się walka o polskie granice. I to na wielu obszarach – bo nie tylko walka militarna na wschodzie (toczyła się wojna z Ukraińcami i zaczynała się właśnie wojna z bolszewikami), lecz także walka dyplomatyczna na rozpoczynającej się konferencji pokojowej w...
Marcin Wolski
Jedną z niewielu zasad, którą wyznaję, jest uporczywa walka o jedność ludzi połączonych wspólną ideą, wizją, a może tylko nadzieją. Można się różnić, spierać, można się nawet nie lubić, jednak trzeba zachować świadomość celu, jaki mają nasi liczni przeciwnicy, a jest nim skłócenie nas. Czy jest na to recepta? Tak! Otwartość i odporność. Ile razy człowiekowi nóż się w kieszeni otwiera, gdy słyszy obelgi od niedawnych przyjaciół, pomówienia od kombatantów wspólnych zmagań. Ale trzeba wytrzymać. Bo nie chodzi tu o pojedynczy interes każdego z nas, lecz o coś zdecydowanie większego. Ostatnio doświadczyłem prawdziwego zalewu hejtu przy okazji emisji telewizyjnej szopki, której fragmenty tak pięknie wypadły na łamach „GP”. Choć przyzwyczaiłem się do ciosów ze strony przeciwników i...
Katarzyna Gójska
W tym numerze „Gazety Polskiej” publikujemy zupełnie wyjątkowy wywiad z Jarosławem Kaczyńskim. Prezes PiS wspomina swoich śp. Rodziców, w sposób szczególny Mamę. Relacja dotycząca powiadomienia o tragedii, która wydarzyła się 10 kwietnia 2010 roku, porusza. Być może nawet szokuje. Lider formacji rządzącej w niezwykle otwarty sposób opowiada o tym, jak będąc sam porażony śmiercią Brata, musiał walczyć o życie swej Mamy. Ta historia po ludzku jest zupełnie zrozumiała. Ale ona ma swą drugą część – niepojętą wręcz dla normalnie czującego człowieka. Bo w tym samym czasie, w którym trwała walka o przeżycie straszliwego dramatu – tak w rodzinie Jarosława Kaczyńskiego, jak i w innych rodzinach ofiar smoleńskich – na forum publicznym toczył się odrażający spektakl obdzierania poległych i ich...
Michał Rachoń
„Brutalnie rzecz ujmując, Unia Europejska miała zapewnić, że Niemcy nie zdominują Europy. Że Niemcy raczej się zeuropeizują, niż Europa zniemczy”. Autorem tych słów jest Jakub Grygiel, amerykański wykładowca akademicki polskiego pochodzenia oraz urzędnik Departamentu Stanu. Słowa te padają w opublikowanym niedawno w „The American Interest” tekście o tym, że dzisiejsza Unia Europejska nie potrafi realizować celów, dla których została stworzona. Unia była jednym z elementów pomysłu geopolitycznego, który zapewnić miał, że po II wojnie światowej na kontynencie europejskim nie powtórzy się sytuacja z pierwszej połowy XX wieku, kiedy polityka kolejnych wcieleń państwa niemieckiego doprowadziła do dwóch wojen światowych. „UE miała służyć jako środek do uwolnienia Europy od jej historycznych...

Pages