Felieton

Wojciech Mucha
Tytuł felietonu mi się podoba. Fajny, nie za oryginalny, ale prawdziwy. O co chodzi? Ano od pewnego czasu siedzę godzinami w bibliotece, studiując prasę z lat 90. Przy okazji poszukiwań nie mogę oprzeć się lekturze artykułów poświęconych sprawom politycznym i okołopolitycznym. Część Czytelników „GP” zapewne świetnie to pamięta, mnie jednak poruszyło, że spór wokół polskich spraw wyglądał wówczas w zasadzie identycznie jak dziś, ponad ćwierć wieku później. Z przekąsem uśmiechnąłem się, że część tekstów z tamtego okresu można by śmiało wydrukować i dziś – wystarczyłoby zmienić datę. Od blisko trzech dekad naszą polityką trzęsą na przemian awantury o dekomunizację, lustrację, miejsce Polski w Europie, kierunek, w którym mamy zmierzać, i tradycyjna bitwa o kształt ustawy antyaborcyjnej....
Jerzy Targalski
Ataki Izraela i amerykańskich Żydów na Polskę wywołują słuszne oburzenie i zapotrzebowanie społeczne na obronę przed tą agresją i kampanią dyfamacyjną. Wielu czytelnikom wystarczy, że ktoś opisuje knowania przeciwko Polsce (roszczenia, nasz rzekomy udział w Holocauście) oraz amerykańskie wsparcie dla próby wyłudzenia od nas haraczu (uchwała 447), i nie zauważa różnicy we wnioskach wysuwanych przez autorów. Po prostu ma być o Żydach, gdyż takie jest zapotrzebowanie patriotów. Tymczasem głównym celem większości wystąpień dających popularność nie jest uświadomienie Amerykanom, że swoimi deklaracjami w sprawie roszczeń budują partię rosyjską i sami tworzą obóz swoich wrogów, ani powiedzenie Izraelowi, że kasy nie będzie, a agresja spotka się z kontrakcją, a nie dotychczasową uległością,...
Dawid Wildstein
Ostatni weekend otworzył kolejny rozdział krwiożerczego, polskiego antysemityzmu. Tym razem sama francuska minister wstrząśnięta faktem, że Polacy, którym nie podoba się oskarżanie całego narodu polskiego o Zagładę (przy jednoczesnym wybielaniu Niemców i tych, którzy z nimi kolaborowali), wystosowała żądanie do Gowina, by zajął się polskimi antysemitami, którzy przeszkadzają Grossom i innym Grabowskim wygłaszać swoje brednie na paryskich konferencjach. Przyznam, że tym razem udało się mnie zaskoczyć. Hipokryzja Zachodu to rzecz nagminna. Niemniej nie sądziłem, że minister kraju, w którym antysemityzm jest realnym problemem, ośmieli się oskarżać Polskę. Francja to kraj, w którym ataki na społeczność żydowską są codziennością. Dewastacja synagog i cmentarzy, przemoc wobec konkretnych...
Tomasz Terlikowski
Nie ma co ukrywać, że na ten tekst czekałem od lat. Po rozważaniach na temat stygmatyzacji gejów, lesbijek, transseksualistów nadszedł czas na to, by zająć się stygmatyzacją grubych. I nie jest to żart. W jednym z prestiżowych amerykańskich magazynów bioetycznych „Bioethics” opublikowany został bardzo poważny tekst na ten właśnie temat. Jego autorka Rekha Nath z University of Alabama z absolutną powagą pochyliła się nad tym problemem i z pasją argumentuje przeciwko temu porażającemu zjawisku. Jest ono, gdyby ktoś nie wiedział, nie tylko złe, lecz także źle ukierunkowane i przez to nieskuteczne. Jakby tego było mało, stygmatyzacja grubych jest formą niesprawiedliwości analogiczną do tej, z jaką stykają się czarni czy homoseksualiści. Tak, tak, to wszystko na poważnie. I choć akurat ja...
Jan Pospieszalski
Pisząc tydzień temu o paryskiej konferencji „Nowa polska szkoła badań nad historią Zagłady Żydów” nie spodziewałem się, że awantura przybierze takie rozmiary. Zestaw prelegentów reprezentujących głównie Centrum Badań nad Zagładą Żydów, który nie gwarantował obiektywnego przedstawienia stanu polskiej nauki dotyczącego Holokaustu, został oprotestowany przez część Polonii. Przedstawiciele środowisk patriotycznych postanowili przyjść i jak bywa na takich sympozjach, w ramach wolnych głosów wziąć udział w dyskusji. Gdy po pierwszych pytaniach nie dopuszczono już ich do głosu, zaczęli protestować. Zabroniono też nagrywania. To sprowokowało eskalację protestów. We francuskich mediach rozkręca się afera, padają pod adresem Polaków obelżywe określenia. Francuska minister edukacji napisała list...
Ryszard Czarnecki
Jeżeli Koalicja Europejska nie ma jeszcze hasła, to podsuwam: „Żeby było tak jak było”. Skądinąd nazwa owej Koalicji to oświecona wersja nazwy, jak mówią warszawscy taksówkarze, koalicji „towarzyszy i TW”. Zostawmy na boku przystawki PO, bo dużo ciekawiej zająć się kierowniczą siłą Koalicji Europejskiej, czyli ową Platformą. Skrót „PO” przez wielu obywateli RP (ale tych prawdziwych obywateli) był rozszyfrowywany jako skrót od słów: „Puste Obietnice”. Czy pamiętacie, jak PO obiecywała swoje słynne 3x15? Oni nawet mają swoją własną, platformerską matematykę. U nich równanie 3x15 =… zero. Z drugiej strony jednak, w gruncie rzeczy, powinniśmy być Platformie Obywatelskiej głęboko wdzięczni. Za co? Za to, że… na szczęście nie spełniła swoich obietnic. Na przykład zaledwie po roku rządów...
Od pewnego czasu coraz głośniej jest w Polsce o wykorzystaniu prefabrykacji w budownictwie mieszkaniowym. Kwestia na dobre zagościła w dyskusjach prowadzonych na temat rodzimego rynku budowlanego i wydaje się, że coraz bardziej przemawia do naszej świadomości jako system, który może przynieść wymierne korzyści dla branży budowlanej. Czego zatem brakuje, aby przejść z formy dyskusji i rozważań do etapu realizacji projektów mieszkaniowych z gotowych elementów produkowanych w fabrykach? Korzyści płynące z prefabrykacji są już dobrze znane zainteresowanym, to m.in. skrócony czas realizacji i mniejsze zapotrzebowanie na pracowników na terenie budowy. Budownictwo w tym systemie charakteryzują również wysokie parametry jakościowe oraz niższe koszty utrzymania. Dodatkowym czynnikiem...
Od pewnego czasu coraz głośniej jest w Polsce o wykorzystaniu prefabrykacji w budownictwie mieszkaniowym. Kwestia na dobre zagościła w dyskusjach prowadzonych na temat rodzimego rynku budowlanego i wydaje się, że coraz bardziej przemawia do naszej świadomości jako system, który może przynieść wymierne korzyści dla branży budowlanej. Czego zatem brakuje, aby przejść z formy dyskusji i rozważań do etapu realizacji projektów mieszkaniowych z gotowych elementów produkowanych w fabrykach? Korzyści płynące z prefabrykacji są już dobrze znane zainteresowanym, to m.in. skrócony czas realizacji i mniejsze zapotrzebowanie na pracowników na terenie budowy. Budownictwo w tym systemie charakteryzują również wysokie parametry jakościowe oraz niższe koszty utrzymania. Dodatkowym czynnikiem...
Robert Tekieli
Wyciszyłem Tańczącego z Tevałenami. Nie da się. PO wystarczy. Platforma obiecuje na przykład wejście do strefy euro po wygranych wyborach. Pozazdrościć odwagi. „W Powstaniu Warszawskim wiele osób walczyło o to, żeby w Polsce była wolność i tolerancja”. Czy można powiedzieć coś głupszego? Konkurs trwa. I wielu opozycjonistów nadal się nie poddaje. Sądzą na przykład niektórzy, że Polacy drżą z niecierpliwości, kiedy miejsce katechetów w szkołach zajmą instruktorzy LGBT. Tyle że zajęliby na niedługo, bo za namawianie nieletniego do czynności seksualnej, jaką jest masturbacja, w Polsce idzie się do więzienia. Inni opozycjoniści zapowiadają zamknięcie wszystkich kopalń w krótkim czasie. A ja nie jestem pewien, czy Robert Biedroń wie, iż w elektrowniach najczęściej pali się węglem. W...
Piotr Lisiewicz
Gdy piszę te słowa, wielu z nas uczestniczy w uroczystościach z okazji Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Niech dzisiejsza krzyżówka spowoduje, że przedłuży się nam choć trochę ten nastrój. A i pozwoli nam przypomnieć wiedzę o bohaterach, bo często mamy ją wyrywkową. Wszak – jak rapuje Tadek Polkowski – w szkole nas o nich nie uczyli. Składając hasła do niniejszej krzyżówki, czułem ten dysonans – z jednej strony bohaterowie, z drugiej hasła bieżące, czyli często zaprzeczenie wartości tamtych z czasów współczesnych… Nagrodą główną za rozwiązanie dzisiejszej krzyżówki są „Bajki dla Marysi i Alicji” autorstwa znanego bajkopisarza Tomasza Sakiewicza. Hasło z ubiegłego tygodnia to KOSZMARNY KAC. Dziś nagrody za krzyżówkę sprzed dwóch tygodni, tę z hasłem KOALICJA DINOZAURÓW....
Marcin Wolski
Dla naszego pokolenia to była inicjacja. Brutalne zderzenie z władzą ludową, która pałuje za domaganie się przestrzegania konstytucji, doświadczalne przekonanie się, że prasa kłamie i że ogół społeczeństwa jest obojętny na hasła obrony demokracji. Było to odkrycie pojęcia dotąd nic nieznaczącego – solidarności. Uniwersytet Warszawskie stanął w obronie dwóch relegowanych studentów, większość uczelni polskich ruszyła w ślad za nim. Z emocji tych pierwszych dni zapamiętałem szczeniacką radość, że coś się dzieje – że po latach beznadziei możemy postawić się komunie, a da Bóg dołączyć do braci Czechów, którzy przeżywali swoją „wiosnę”. Niektórzy byli nawet gotowi uwierzyć w Gomułkę. Ja mogłem napisać jedynie fraszkę o Towarzyszu Wiesławie. „Z mężczyzny zmienił się w starca, od października...
Tomasz Łysiak
Konferencja PAN w Paryżu dotycząca Holocaustu wywołała nad Wisłą słuszne oburzenie – bo oto pod pozorem debaty ściśle naukowej wylano po raz kolejno na Polaków wiadra pomyj. Padły nawet słowa o tym, jakoby w Polsce chciano wykopywać kości żydowskie z grobów, a zamiast nich wrzucać do mogił kamienie. Wszystko po to (tak można zrozumieć te zdania), aby zobrazować dziki szał ukrywania prawdy o przeszłości, jaki niby to ma miejsce w naszym kraju. Szef PAN Jerzy Duszyński stanął w obronie placówki paryskiej, mówiąc, iż wszystko miało wymiar naukowy, w duchu „wolności dialogu w nauce”. Problem w tym, że „naukowy dialog” ma miejsce wtedy, gdy w debacie biorą udział naukowcy mający odmienne zdania w przedmiotowych kwestiach. Szczególnie takich, które są kontrowersyjne, które budzą emocje, w...
Katarzyna Gójska
Dzień Żołnierzy Wyklętych został ustanowiony po to, by poprzez państwową celebrację tego święta odkłamywać i popularyzować nadal zmanipulowaną i niestety niezmiernie mało znaną historię Antykomunistycznego Powstania po wejściu do Polski armii sowieckiej. Szczególna rola przypisana jest Instytutowi Pamięci Narodowej, którego prezes – profesor Janusz Kurtyka – wskazał datę 1 marca i wspierał pana prezydenta Lecha Kaczyńskiego w procesie ustanawiania święta. W czasach prezesury profesora Kurtyki IPN postrzegany był jako największy sukces wolnej Polski – trudno było bowiem znaleźć inną instytucję powstałą po 1989 roku, której zasługi w przywracaniu pamięci i prawdy naszej najnowszej historii, ale także budowaniu wspólnoty byłyby większe. Instytut jawił się wówczas jako prężna, poważna i...
Michał Rachoń
Grupa polityków związanych z Koalicją Europejską wystosowała apel „Wprowadźmy w Polsce euro”. Zdaniem podpisanych pod listem osób wśród argumentów przemawiających za przystąpieniem Polski do strefy euro znalazł się też taki, że „członkostwo w strefie euro zwiększy nie tylko bezpieczeństwo ekonomiczne, ale również polityczne Polski”. Stwierdzenie, że przyjęcie wspólnej waluty może zwiększyć nasze bezpieczeństwo polityczne uznać może za prawdziwe wyłącznie ten, kto za przejaw takiego bezpieczeństwa uważa rezygnację z kontroli nad własnym obszarem gospodarczym przez wyborców głosujących w danym państwie. Walutą euro rządzi Europejski Bank Centralny z siedzibą we Frankfurcie. Jego szefów powołują unijne instytucje, tymi przynajmniej na razie rządzą Niemcy. Pieniądz, którego używa się w...
Tomasz Sakiewicz
Kongres PiS przykrył wszelkie dywagacje na temat kondycji tej partii i jej zdolności do pozyskiwania elektoratu. Rząd, według moich obliczeń, rozdał około 40–50 mld złotych rocznie, ale mieści się to w granicach obecnej zdolności finansowej państwa. Jeżeli PiS wygra, ma szansę, choć nie bez wysiłku, utrzymać ten bardzo odważny program. W dużo gorszej sytuacji jest opozycja. Bez twardej walki z mafiami wyłudzającymi pieniądze i bez dbania o polski przemysł tych pieniędzy nie starczy. Czyli trzeba by było wycofać się ze zmian, które wprowadzi PiS. To raczej nie wróżyłoby długiego trwania przy władzy. Pytanie, czy opozycja jest w stanie realizować program PiS-u? Nawet jej wyborcy w to nie uwierzą. Propozycje PiS-u adresowane są przede wszystkim do dwóch grup wyborców – mało zamożnych...
Piotr Lisiewicz
Straszny problem jest z tymi polskim piłkarzami, jak karierę w Europie zaczną robić. Szczególnie z tzw. cieszynkami. Jak wiadomo, Kuba Błaszczykowski wykonuje po strzelonej bramce gest w kierunku nieba. Zabobony jakieś! No a z Krzysztofem Piątkiem jeszcze gorzej: jak wie pół pacyfistycznej Europy, wykonuje po bramce gest strzelania z pistoletu. Jakby to zebrać razem, to wychodzi niemal hasło Grzegorza Brauna (któremu, by było jasne, nie ufam ani odrobinę, a nawet zdecydowanie gorzej): „Kościół, szkoła, strzelnica”. Tylko szkoły brakuje, ale jej, jak wiadomo, nie lubi nikt sensowny. „Chcę być księdzem jak mój ojciec” – taki antyklerykalny żart niegdyś krążył. Jak to z antyklerykałami bywa, nie zdawali sobie oni zapewne sprawy, że taka sytuacja bywa przez Kościół popierana: prawo...
Takich ogłoszeń w izraelskiej prasie, a także w prasie zarządzanej przez żydowską diasporę, znów pojawiło się sporo. W treści znajduje się wszystko, poza znakiem cudzysłowu, którym powinno być opatrzone słowo „przyjaciela”. Cała reszta się zgadza, łącznie z „aaa”, bo chodzi o to, aby Polakom dokopać na pierwszych stronach gazet. Po wypowiedziach Israela Katza i Benjamina Netanjahu, obciążających Polaków niemieckimi zbrodniami, napisałbym, że czas najwyższy się obudzić, ale ten czas dawno minął. Obecnie trzeba ratować, co się da, choć poza resztkami zdrowego rozsądku niewiele zostało. Polska wobec Izraela nie może się dłużej zachowywać jak wiecznie zdradzana narzeczona, jeśli nie chce, aby ten marny status zamienił się w coś bardzo wulgarnego. Ostatnie wydarzenia ślepych i głuchych...
Jacek Liziniewicz
Prawo i Sprawiedliwość zaprezentowało program na 2019 rok. Zapowiadają się rekordowe w historii po 1989 roku transfery socjalne. Podobnie jak cztery lata temu, opozycja odpowiedziała opiniami tych samych co zawsze ekspertów, że nas nie stać i czeka nas ruina budżetowa. Oczywiście duża część Polaków nadal będzie im wierzyć i nie zmieni tego przypominanie, że w poprzednich wyliczeniach pomylili się 10-krotnie. Magia tytułów naukowych nadal ma bowiem w Polsce ogromną moc. W każdym razie PiS wykorzystuje dzisiaj mocną kartę z talii – wiarygodność. Przez 25 lat politycy przyzwyczaili nas bowiem do tego, że obietnic wyborczych się nie spełnia, a jak mawiała jedna z lokomotyw Koalicji Europejskiej – Radosław Sikorski – „dwa razy obiecać, to jak raz dotrzymać”. PiS tę tendencję przerwało i...
Tadeusz Płużański
– Od 2014 roku zniknęło już około 100 pomników Armii Radzieckiej – żalił się ostatnio żurnalistom „Sputnika” ambasador Rosji w Polsce Siergiej Andriejew, ciesząc się, że 100 monumentów nadal stoi. Andriejew znów odwiedził Pieniężno na Warmii, gdzie w lutym 1945 roku zginął gen. Iwan Czerniachowski, ówczesny dowódca Frontu Białoruskiego. Dla Sowietów bohater. Dla Polaków morderca: odpowiedzialny za likwidację AK na Wileńszczyźnie, kierował operacją zwabienia i aresztowania dowództwa AK, z płk. Aleksandrem Krzyżanowskim „Wilkiem” na czele, a kilka tysięcy polskich żołnierzy zesłał na białe niedźwiedzie. Kiedy w 2014 roku rada Pieniężna postanowiła – wreszcie, po latach – o rozebraniu pomnika Czerniachowskiego, rosyjscy notable stawili się gremialnie, aby monument – bez jakiejkolwiek...
Wojciech Mucha
„Człowiek, który ma puste kieszenie, wolny nie jest” – powiedział podczas konwencji PiS Jarosław Kaczyński, zapowiadając potężne inwestycje, w tym rozszerzenie programu „Rodzina 500 plus” na pierwsze dziecko i trzynastą emeryturę. Przysłuchując się temu, przypomniałem sobie smutne lata 90., kiedy skutek „transformacji ustrojowej” widoczny był w postaci pustej lodówki i dylematów – kupić książki czy ciepłe buty? Czy kupić 20 dkg sera czy ciut lepszą herbatę? Gdyby wtedy istniały takie programy, zapewne 90 proc. problemów zniknęłoby bezpowrotnie, bo dotyczyły one przecież rzeczy podstawowych. Ktoś może powiedzieć, że się użalam, że wszystkim było ciężko, a przed wojną to w ogóle dzieci nie miały butów. Być może. Tyle tylko, że przez całe dzieciństwo i jeszcze długo potem, kiedy moje...
Jerzy Targalski
Po ataku rządu Izraela na Polskę Rafał Ziemkiewicz napisał: „Wygląda na to, że czas przeprosić się z Niemcami i ostrożnie sprawdzać, ile by kosztowało przeproszenie się z Rosją”, a następnie wyłuszczył swoje aktualne credo: „Zupełnie realistyczne jest podkulić ogon i wrócić do Niemiec i spytać, na jakich warunkach oni by chcieli nas bronić przed Ruskimi”, ponieważ Merkel powiedziała Putinowi, gdy Pawlak zawarł umowę gazową z Rosją, „do Bugu to jest nasza strefa wpływów” i należy „szukać racjonalnego modus vivendi z Rosją”. Zwrot ku Niemcom i Rosji wynika z rozpaczy i strachu, na którym żeruje rosyjska i niemiecka agentura, zaś ludzie słabego ducha poddają się. Powrót do zgody na status niemieckiego protektoratu oznacza koniec wszelkich starań o reformę systemu, pozostanie...
Dawid Wildstein
Ostatnie zachowania prominentnych polityków Izraela są po prostu skandaliczne. Obraźliwe, nieprawdziwe, agresywne... Co więcej – są w jakimś sensie ponurym zwycięstwem Hitlera zza grobu, który mógłby się tylko cieszyć, patrząc na tę całą awanturę. Niemniej warto też zauważyć pozytywne elementy, które ujawniły się podczas tego kryzysu. Są to stanowcza i bardzo ostra, idąca na przekór kłamstwom Katza, reakcja środowisk żydowskich – i zagranicznych, i polskich, i izraelskich. Jest to także twarda postawa polskiego rządu. Trzeba też zwrócić uwagę na kilka spraw. Po pierwsze, polityk izraelski to nie cały Izrael. Prosty przykład – czy każdy Polak odpowiada za wyczyny Tuska czy Schetyny? Po drugie, Izrael to nie całość Żydów. Jedno jednak jest pewne. Tego typu zachowania świadczą o tym, że...
Tomasz Terlikowski
Homo-rewolucja w Kościele, i to katolickim, idzie wielkimi krokami. Teraz już okazuje się, że zdaniem papieskiego biografa i człowieka, który uchodzi za obrońcę ortodoksji, nie ma powodów, by twierdzić, że Jezus nie miał tendencji homoseksualnych. W dyskusji na temat homoseksualizmu Austen Ivereigh zadał pytanie kobiecie, która przekonywała go, że nie wolno święcić homoseksualistów na kapłanów (zgodnie z nauczaniem Kościoła), bowiem Jezus był heteroseksualnym mężczyzną: „Dlaczego twierdzisz, że Nasz Pan nie miał homoseksualnych tendencji? Z jego znaków, wypowiedzi czy gestów dedukujesz to?” – zapytał. Idąc dalej tym tropem, można zadać dziesiątki pytań, skąd wiemy, że Jezus nie miał skłonności transseksualnych, że nie był transwestytą itd. Oczywiście będziemy tylko pytać, tak jak tylko...
Zapowiedziana na 20 i 21 lutego w Paryżu konferencja „Nowa polska szkoła historii i Holocaustu” wzbudziła protesty środowisk polonijnych. Niepokojące było skrajnie niereprezentatywne, niegwarantujące naukowego obiektywizmu grono prelegentów. Francuska uczelnia EHESS (Szkoła Zaawansowanych Badań w Naukach Społecznych), przy współudziale PAN, zaprosiła m.in. Barbarę Engelking, Annę Bikont, Jana Grabowskiego, Jacka Leociaka i Jana Tomasza Grossa. Wymienieni znani są z radykalnie jednostronnej perspektywy badawczej. Lansują tezy w stylu: „Polacy w latach II wojny zabili więcej Żydów niż Niemców”, a liczbę ofiar polskiego antysemityzmu szacują na 200 tys. Bezpodstawność takich stwierdzeń wielokrotnie demaskowano, a rzetelność ich badań kwestionowana jest przez IPN. Podczas konferencji...
Ryszard Czarnecki
Polski papież Jan Paweł II wzywał nas, swoich rodaków: „Czuwajcie!”. Mieliśmy czuwać, aby nic złego nie spotkało Ojczyzny. Czyżby znał słowa jednego z pierwszych amerykańskich prezydentów, Tomasza Jeffersona: „Ceną wolności jest nieustanne czuwanie”? Polska jest wolnym krajem wolnych ludzi – jest wspólnotą różnych, często bardzo różniących się w wielu sprawach osób, wszak „połączonych myślą jedną”, by użyć słów Jana Pietrzaka z „Żeby Polska była Polską”. Jesteśmy różni, to naturalne, bo jak pisał Voltaire: „Umysły różnią się od siebie nawet bardziej niż twarze”. Tenże Wolter, piewca wolności, wysługiwał się za pieniądze wrogowi wolności – carycy Rosji Katarzynie II. Jak mówi stare polskie powiedzenie: „Drogowskazy nie chodzą”. Do Francuza Woltera też jakoś to pasuje. Od bardzo...
Robert Tekieli
Jako mieszkaniec Warszawy pytam prezydenta Rafała Trzaskowskiego, dlaczego chce próbować wprowadzić do szkół lekcje wychowania seksualnego zgodnego z Deklaracją LGBT+, która jest oparta na standardach Światowej Organizacji Zdrowia? WHO propaguje treści propedofilskie. Organizacja ta zaleca na przykład, by dziecko od szóstego do dziewiątego roku życia rozumiało pojęcie „akceptowalne współżycie, akceptowalny seks, czyli odbywany za zgodą obu osób, dobrowolny, równy, stosowny do wieku, kontekstu, zapewniający szacunek do samego siebie”. Dla dziecka sześcioletniego, podobnie dziewięcioletniego, sfera seksualna nie istnieje. Ono nie ma wpływu na to, jak spędza swój czas, bo objęte jest obowiązkiem szkolnym, nie może decydować o tym, jak ma być leczone, nie może kupować alkoholu, nie...
Piotr Lisiewicz
Dziś w krzyżówce dużo tematyki historycznej, a to przy okazji przywrócenia przez PO do spółki ze skansenem komunistycznym z NSA owego skansenu w nazwach ulic w Warszawie. A także w związku z konfliktem z Izraelem, w którym prawda historyczna jest naszą najsilniejszą bronią. Nagroda też historii dotyczy – jest nią płyta z filmem „Katyń – ostatni świadek”. Hasło krzyżówki sprzed tygodnia to KOALICJA DINOZAURÓW, nagrody za tydzień. A za krzyżówkę sprzed dwóch tygodni nagrody otrzymuje mieszanka osób co tydzień rozwiązujących naszą krzyżówkę oraz absolutnych debiutantów. Nagrody główne, czyli książki prof. Bohdana Huda pod tytułem „Ukraińcy i Polacy”, otrzymują Artur Adamski z Wrocławia i Rafał Ciebień z Zamościa. Nagrody niespodzianki trafiają do Sławomira Antczaka z Jarocina, Małgorzaty...
Marcin Wolski
Dziwne rzeczy dzieją się w Gdańsku. Bojówki obalają pomnik, stoczniowcy go odbudowują, a wszystko dzieje się w trakcie narastającej kampanii antykościelnej i antychrześcijańskiej, gdzie hasło „pedofilia” jest jedynie próbą wyłomu, aby zniszczyć całość. Tak zwanym autorytetom nie przeszkadza, że były proboszcz świętej Brygidy nie był nigdy skazany, a nawet oskarżony za życia o podnoszone dziś przestępstwa. Skądinąd zastanawiam się, czy poważne grzechy w sferze prywatnej mają prowadzić do dyskredytacji całokształtu dorobku? Zostawiając casus Polańskiego, mamy choćby kwestię Jana Chrystiana Andersena, Lewisa Carrolla, a nawet naszego Julka Słowackiego (o którego predylekcji do młodych chłopców krążyły ciekawe plotki). Genialny Oscar Wilde poszedł nawet do więzienia za uwiedzenie młodego...
Tomasz Łysiak
„Il Giornale” to centroprawicowy dziennik włoski, wydawany od lat przez grupę medialną rodziny Berlusconich, a będący własnością brata Il Cavaliere – Paolo. Gazeta, poza treściami konserwatywnymi, serwuje też często dziennikarskie propagandówki wspierające Forza Italia albo samego Silvio. W stylu: oto Berlusconi ma urodziny – i… bum, w „Il Giornale” mamy wywiad i kilka szerszych tekstów. Gdy trzeba, dziennik wspiera Salviniego, a gdy z szefem ministerstwa spraw wewnętrznych mu nie po drodze, to wali w niego jak w bęben. Otworzyłem wydanie z 19 lutego tego roku i dosłownie ręce mi opadły. Oto w artykule poświęconym kryzysowi polsko-izarelskiemu, a pisanym ręką Fiammy Nirenstein, znajduję zdanie, które na polski można przetłumaczyć tak: „Za Polską ciągnie się wstydliwa sprawa ludobójstwa...
Katarzyna Gójska
Przyznam szczerze, że nie jestem już w stanie słuchać wypowiedzi przeróżnych mędrców instruujących, jak teraz Polska powinna zachowywać się wobec Izraela – że bez miłości, bez przyjaźni, bez podlizywania się itp. Jednym słowem, przez trzy ostatnie dekady budowaliśmy nasze relacje z tym ważnym krajem, opierając je na wyobrażeniach przedszkolaka – skoro takie porady dziś królują. A jak powinno być? Beznamiętnie. W oparciu o nasz interes i konsekwentne jego egzekwowanie. Czy w Izraelu buzuje antypolonizm? Byłam tam wiele razy i nigdy go nie doświadczyłam w najmniejszym wymiarze. Jest jednak na pewno przyzwolenie na połajanie Polski. Trudno słuchać także niedorzeczności o tym, iż tam nie można wygrać wyborów bez antypolskich haseł. Jest zupełnie inaczej – przez nie się nie przegrywa, nie...
Michał Rachoń
Przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk udzielił wywiadu zaprzyjaźnionej stacji, żeby jak zwykle wygłosić kilka insynuacji pod adresem swojego głównego konkurenta politycznego Jarosława Kaczyńskiego oraz – jak przystało na polityka u progu kampanii wyborczej – zmobilizować swoich wyborców. Kiedy słuchałem słów Donalda Tuska, nie mogłem oprzeć się zestawieniu ich ze słowami, jakie wygłosił w pewnej debacie przed 30 laty w Radiu Gdańsk. W jej trakcie wypowiedział się szeroko na temat swojego sposobu rozumienia etyki w polityce. Późniejszy premier, a w czasie wypowiadania tych słów jeden z liderów Kongresu Liberalno-Demokratycznego, powiedział: „Myślę, że polityka jako próba uzyskania efektu wobec polityka, wobec przeciwnika konkurenta – czy to na skalę międzynarodową, czy w obrębie...
Tomasz Sakiewicz
Oceny Okrągłego Stołu dzielą dzisiaj mocno życie polityczne. Co ciekawe, jego przeciwnikami często stają się ci, którzy wtedy tamte rozmowy popierali, a zwolennikami ówcześni ostrzy krytycy. Nie można jednak narysować linii: ten, kto rozmawiał, zdradził, a ten, kto nie rozmawiał, miał rację. Zawsze miałem na to swój pogląd i w miarę upływu czasu się w tym utwierdzam. Sam fakt negocjacji z przeciwnikiem nie jest niczym złym. Inaczej wojny kończyłyby się wyłącznie unicestwieniem jednej ze stron albo całkowitą kapitulacją. Większość kończy się jednak porozumieniem. Przy Okrągłym Stole rozmawialiśmy z przedstawicielami naszego okupanta. Okupant miał dosyć broni, by dalej utrzymywać się przy władzy, ale nie był w stanie jej skutecznie sprawować. Jemu chodziło o to, by polepszyć warunki...
Piotr Lisiewicz
Niezłe notowania partii Wiosna mogą spowodować, że plany Grzegorza Schetyny, by zostać premierem, spełzną na niczym. A przecież Schetyna poświęcił dla tych planów wiele. Bardzo wiele. Nawet śnieżnobiałe zęby sobie wprawił mimo przekonania, że robi z siebie małpę. I teraz zostanie z tymi błyszczącymi zębami jak Himilsbach z angielskim. Olga Tokarczuk w wywiadzie dla niemieckiego „Die Zeit”: „Akcje WOŚP umożliwiły Polakom – dość ponurym ludziom – ogrzanie się w ogniu społeczności. Nie miałabym nic przeciwko temu, by WOŚP ogłosiła się narodem. Chętnie zostałabym jego obywatelką”. I to jest bardzo dobry pomysł! Gdyby Olga Tokarczuk zrezygnowała z obywatelstwa polskiego, dokonałby się cud. My, ponurzy Polacy i ponure Polki, ucieszyliśmy się tak, że zaczęlibyśmy tańczyć na ulicach. Bawić się...
I dokładnie tak, a nie inaczej należy podejść do tematu Wiosny w wydaniu homoseksualnym, z robociarskim poczuciem humoru i szacunkiem dla przewodniej roli partii. Biedroń i jego antyklerykalny teatrzyk, połączony z ideologicznym przewrotem „moralnym”, działa na środowiska prawicowe jak czerwona płachta na byka. Niepotrzebnie, bo to strata energii i brak politycznego wyczucia. Wiadomo od dawna, że na byka wcale nie działa czerwień, ale energiczne ruchy matadora, które wykonuje za pomocą płachty. Jakim matadorem jest Biedroń, to każdy, nie tylko byk, widzi. Nie ma czym się podniecać, stare gesty, stare okrzyki bojowe, był czas przywyknąć, jak mawiał skrajny konserwatysta Kazimierz Pawlak. Średnio mi się też podoba, w wymiarze ściśle politycznym, lustrowanie finansów pana Roberta i jego...
Jacek Liziniewicz
Podczas żałobnej mszy świętej premiera Jana Olszewskiego biskup Antoni Dydycz sięgnął po fantastyczny tekst, który jest umieszczony na nagrobku Agatona Gillera. „Przechodniu! Obyś w Polskę jak ten zmarły wierzył! / Idź w czyn! Dobry przykład serce twe ośmieli. / Twój brat wygnaniec drogi syberyjskie przemierzył. / Prześladowanie długo cierpiał w cytadeli, / A przecież dobre serce w wichrach nie ochłódło, / Ani je południowe żary nie wypiekły. / Podziwiaj nieprzebrane cudowne źródło, / Z którego myśli wzniosłe i łzy czyste ciekły / A jeżeli już w Polskę zwątpiłeś bez końca, / Odejdź i cieniem swym nie zasłaniaj słońca” – głosi epitafium autorstwa Teofila Lenartowicza. Ile razy zdarzało się nam psioczyć na nasz kraj. Że słaby. Że na kolanach. Że nic nie znaczy, a nawet najprostsze...
Tadeusz Płużański
W tych dniach odszedł od nas mecenas Jan Olszewski. Komuniści opluwali go, Polacy podziwiali. Dla mnie był autorytetem, mężem stanu, który pozostał wierny ideałom przedwojennej Rzeczypospolitej. Ideałom Powstania Warszawskiego, w którym brał udział jako członek konspiracyjnego harcerstwa – Szarych Szeregów, czy PSL Stanisława Mikołajczyka, w kampanii którego brał udział w styczniu 1947 roku – w wyborach do Sejmu Ustawodawczego sfałszowanych przez komunistów. Wychowanie w patriotycznej rodzinie o tradycjach PPS-owskich i wartości AK miały wpływ na jego dalszą działalność, jednak kluczowe wydaje się pewne osobiste wydarzenie. Bliski kolega Jana Olszewskiego poszedł po 1945 roku do lasu walczyć z bronią w ręku z komunistycznymi okupantami. Olszewski również rozważał taki krok, jednak...
Wojciech Mucha
Miesiąc temu moi znajomi chcieli wybrać się na dancing w jednej ze znanych warszawskich restauracji, takiej z rzekomymi „tradycjami”. Normalna sprawa w karnawale. Niestety w tym czasie doszło do mordu na prezydencie Gdańska Pawle Adamowiczu, prezydent ogłosił żałobę narodową i oczywistą konsekwencją było to, że wszelkie huczne imprezy zostały odwołane. Moi znajomi – prawi patrioci – przyjęli to ze zrozumieniem. Nawet nie przyszło im do głowy, by mieć pretensje do kogokolwiek. Postanowili przełożyć spotkanie i wybrać się ponownie w okolicy Walentynek, 15 lutego. Zamówili stolik i uznali sprawę za załatwioną. Niestety – i teraz okazało się, że w dzień zaplanowanego spotkania trwać będzie żałoba narodowa, tym razem w związku ze śmiercią Jana Olszewskiego. Moim przyjaciołom wydało się...
Jerzy Targalski
Polityka ustępowania wszystkim we wszystkim, gdy mamy do czynienia z konfliktem interesów, prowadzi donikąd. Nie można czynić starań o budowę Międzymorza, które ma wzmocnić i uniezależnić gospodarczo region, i jednocześnie zapraszać do tego Niemcy, które chcą go przekształcić w Mitteleuropę. Nie można z jednej strony wspierać USA w polityce antyirańskiej, której elementem jest osłabienie Niemiec wspierających Iran przeciw amerykańskim sankcjom wymierzonym w ten kraj, a z drugiej deklarować pełną uległość wobec niemieckiej Unii Europejskiej. Staranie się o Fort Trump i jednocześnie o inwestycje Chin, które umożliwią temu konkurentowi Stanów Zjednoczonych kontrolę nad cyberprzestrzenią, dowodzi chaosu w głowie decydentów. Podobnie jak wskazywanie na zagrożenie rosyjskie i pomysł...
Dawid Wildstein
Patrząc na pogrzeb Jana Olszewskiego, ciężko nie myśleć o drodze, jaką musiał przejść ten człowiek. W tym o dniach, w których obalono jego rząd. Ciężko też nie myśleć o scenach z filmu „Nocna zmiana”. Ze słynną kwestią Donalda Tuska: „Policzmy głosy”. Mam oczywiście świadomość, jakie ryzyko niesie gdybanie „a co by było, gdyby?”. Trudno jednak oprzeć się wrażeniu, że gdyby wtedy udało się utrzymać władzę Janowi Olszewskiemu, niektóre patologie, jakie do dziś trawią nasze państwo, mogłyby zostać zduszone w zarodku. Nigdy się już tego nie dowiemy. I podobnie jak ze snuciem wizji alternatyw w historii, warto uważać z analogiami historycznymi i szukaniem punktów stycznych między wydarzeniami oddalonymi od siebie o wiele lat. Tylko znów – wrażenie pewnych podobieństw między tym co teraz a...
Tomasz Terlikowski
Czasem nie trzeba kolejnej wojenki i warto w felietonie spojrzeć wstecz. Tak będzie tym razem. Zamiast walczyć w starciu cywilizacji, proponuję wrócić do przeszłości, do nauczycieli, którzy mnie (ale przecież nie tylko mnie) formowali. Tak jest ze zmarłym niedawno redemptorystą ojcem profesorem Edmundem Morawcem. Nie widziałem ojca profesora już z dziesięć lat. Nie było okazji, nie wiedziałem, czy on sam by chciał, bo z moimi publicystycznymi poglądami i ocenami nie zawsze było mu po drodze. Nie zostałem naukowcem, filozofię porzuciłem (i wciąż tego żałuję) na rzecz publicystyki i pisania, nie było już okazji do spotkań. Ale bardzo wiele mu zawdzięczam. Bez niego nie zostałbym doktorem, nie napisałbym ani magisterium, ani doktoratu z mojej ukochanej filozofii rosyjskiej. On dzwonił...
Jan Pospieszalski
W wojnie narracji o postawach Polaków wobec Holocaustu ponosimy klęskę za klęską. Jeszcze nie wybrzmiały echa ubiegłorocznej awantury zapoczątkowanej wypowiedzią w obozie w Auschwitz ambasador Azari, a zakończona właśnie konferencja w Warszawie stała się okazją do kolejnych oskarżeń Polaków o udział w Zagładzie. Nieprecyzyjne lub wręcz nieprawdziwe słowa najważniejszych polityków, prowokacyjne relacje dziennikarzy, selektywnie dobierane źródła w publikacjach naukowych – to stały już arsenał środków. Wzmacniane jest to produkcjami kultury masowej. Przykład pierwszy z brzegu. Na 17 maja zaplanowano światową premierę filmu „Painted Bird” nakręconego według powieści Kosińskiego pod tym samym tytułem. Kolejny raz, mimo zdemaskowania kłamstwa, nieprawdziwa opowieść będzie kolportowana na...
Ryszard Czarnecki
W lipcu we Francji w miejscowości Le Dorat (Haute-Vienna) odbędą się światowe mistrzostwa w... strzyżeniu owiec. Cóż, można i tak. Ja nie wystartuję, ale nikomu nie zabraniam. Jak jakiemuś juhasowi się zachce, to mu ani baca, ani gazda nie zakaże. I odwrotnie. Ponieważ nie jestem felietonistą ani „Owcy Polskiej”, ani też „Barana Obywatelskiego”, to nie zamierzałem się na ten temat rozpisywać. Bo i po co? Nie mój cyrk, nie moje małpy, nie moje zawody i nie moje owce. Ale musiałem zmienić zdanie, jak tylko zobaczyłem w budynku Parlamentu Europejskiego w Strasburgu (Francja) plakat zapraszający na wystawę poświęconą owym mistrzostwom w Le Dorat. Zapraszała francuska europosłanka, niech ją Pan Bóg kocha. Osłupiałem byłem. Co ma parlament reprezentujący ponad pół miliarda Europejczyków do...
Przedstawiciele branży budowlanej od lat wskazują na szereg przepisów powodujących, że uzyskanie wszelkich pozwoleń na inwestycję bardzo się wydłuża. Obecne przepisy nie są korzystne dla nowych inwestycji. Generują je m.in. urzędnicze procedury, których nie ma w innych europejskich krajach. Dużym problemem jest też brak miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego (MPZP). Obecnie MPZP obowiązują, niestety, tylko na terenach stanowiących niewiele ponad 30 proc. powierzchni kraju. Na przykład w Warszawie według danych na 31 grudnia 2018 r. obowiązuje 279 miejscowych planów zagospodarowania przestrzennego na obszarze 19 258 ha (37,23 proc. powierzchni m.st. Warszawy). „Budownictwo mieszkaniowe jest w Polsce na trzecim miejscu po budownictwie infrastrukturalnym i komercyjnym....
Robert Tekieli
Francuskie Zgromadzenie Narodowe przyjęło właśnie w pierwszym czytaniu poprawkę, która sankcjonuje „homorodzicielstwo”. W formularzach szkolnych mają być używane rubryki „rodzic 1” i „rodzic 2” zamiast „ojciec” i „matka”. Powiecie Państwo: ale rodziny homo się nie rozmnażają. Jest na to sposób. W Norwegii w latach 2011–2015 Barnevernet, urząd do spraw dzieci, odebrał rodzicom ponad 60 tys. dzieci (6 proc. wszystkich małoletnich). Rodziny zastępcze otrzymują równowartość około 4000 dolarów miesięcznie na wychowanie. Mogą być hetero- lub homoseksualne. Niektórzy norwescy komentatorzy zauważają, że najbardziej na kradzież dziecka narażone są wielodzietne rodziny białych imigrantów. W ten sposób homozwiązki mogą mieć dzieci, na jakie tylko mają ochotę. Tak oto przez niszczenie języka i...
Piotr Lisiewicz
Kto domyśla się, kim jest niedouczony babsztyl z telewizji MSNBC, kim włoski polityk o upodobaniach podobnych do Niesiołowskiego oraz jaka formacja w Warszawie rządzonej przez Rafała Trzaskowskiego jest bardziej godna nazwy ulicy od prezydenta Lecha Kaczyńskiego, może startować do rozwiązywania nowej krzyżówki, w większości wymyślonej przez Państwa. Nagrodą jest film DVD „Ślady stóp” w reżyserii Juana M. Cotelo – twórcy „Mary’s Land”. To film drogi, w którym dziesięciu ochotników wyrusza na starożytny szlak i decyduje się przejść 800 km w 40 dni do Santiago de Compostela. Hasło krzyżówki sprzed tygodnia to NIEPODLEGLI POLACY, nagrody za tydzień. Nagrody za krzyżówkę sprzed dwóch tygodni z hasłem WIOSNA NASZA NIE BIEDRONIA, czyli „Wierszyki codzienne” Marcina Wolskiego, otrzymują...

Pages