Felieton

Piotr Lisiewicz
Nagrodą główną w pierwszej w nowym roku krzyżówce jest monumentalna praca „Legiony Polskie 1914–1918” w płóciennej oprawie, zawierająca 2000 zdjęć, dokumentów, map, rycin, szkiców i obrazów, a także około 600 krótkich not biograficznych oficerów Legionów Polskich. Autorami 865-stronicowej „cegły” (z powodu ciężaru zdatnej do zamroczenia znienacka przeciwnika politycznego) są Wiesław Wysocki, Wiktor Cygan i Jan Józef Kasprzyk. Jest już wprawdzie po Bożym Narodzeniu, ale dziś przypada mi rola Świętego Mikołaja szczególnie hojnego – przyznającego nagrody za dwie krzyżówki (bo numer świąteczny był podwójny i termin nadsyłania rozwiązań również minął). Za krzyżówkę wojenną z hasłem ŚLEPOWRON nagrody główne, czyli płyty „Zapiski walki, zdrady i zwycięstwa” Leszka Czajkowskiego i Pawła...
Katarzyna Gójska
Sąd Okręgowy w Krakowie nakazał producentom kłamliwego serialu o historii II wojny światowej – UFA Fiction i ZDF – opublikowanie przeprosin w niektórych stacjach, gdzie był on emitowany (w tym w TVP) oraz umieszczenie przeprosin na stronach internetowych obu podmiotów. Powództwo złożył żołnierz Armii Krajowej kapitan Zbigniew Radłowski. Po ogłoszeniu wyroku w niezwykle celnych słowach skomentował nie tyle decyzję sądu (jeszcze nieprawomocną), ile po prostu całą sprawę: „Zrobiłem, co mogłem, dla Polski, dla moich poległych i umarłych już kolegów i koleżanek z Armii Krajowej. Teraz – tu – zwracam się przede wszystkim do wszystkich młodych Polaków: wszystko jest w waszych rękach i w waszych sercach. Róbcie, co możecie, żeby obronić prawdę, żebyście nie musieli wstydzić się i przepraszać...
Michał Rachoń
Dokładnie na to zdecydowała się w 2003 roku Unia Europejska. Przyjmując tzw. wspólną politykę energetyczno-klimatyczną, państwa UE zgodziły się na stworzenie mechanizmu, którego jedynym celem było podniesienie kosztów używania w energetyce węgla. Unia uznała, że wchodzące w jej skład państwa muszą odejść od przemysłowego spalania węgla na przykład w celu wytwarzania prądu. Problem polegał i ciągle polega jednak na tym, że duża część unijnych gałęzi przemysłu opiera się na tym właśnie źródle energii. Między innymi ze względu na jego dostępność i stosunkowo niską cenę. Niską w stosunku do alternatywnych źródeł energii – atomu, a także tych odnawialnych. Mając więc do wyboru tani węgiel i droższą, lecz czystszą energię ze źródeł alternatywnych, Unia Europejska stanęła przed problemem...
Piotr Lisiewicz
Najbardziej bezczelną prowokacją PiS przeciwko szczytowi klimatycznemu wcale nie był rozpoczynający imprezę występ orkiestry górniczej. Tuż przed szczytem Polska wysłała na dziecięcy konkurs Eurowizji Roksanę Węgiel z Podkarpacia. Co gorsza, 13-letnia panna Węgiel ze scholi parafialnej w Jaśle wygrała, pozostawiając w tyle wszystkie konkurentki z bardziej światłych krajów oraz regionów. I jakby było jej mało propagowania niepoprawnych ekologicznie kopalń, to za zwycięstwo podziękowała ze sceny Bogu. A Bóg to zagrożenie dla „europejskich” wartości o wiele poważniejsze od smogu czy globalnego ocieplenia! 13 grudnia po nagraniu „Kulis manipulacji” pojechałem tramwajem na warszawski dworzec, gdzie po nabyciu mniej ważnego biletu kolejowego poszedłem dokonać zakupów o niebo ważniejszych,...
Jacek Liziniewicz
Tuż po wyborach samorządowych wydawało się, że Rafał Trzaskowski będzie atutem Koalicji Obywatelskiej. Politycy PO i Nowoczesnej wychwalali jego cnoty i niczym misia obwozili po miastach, gdzie była druga tura wyborów. Po dwóch miesiącach jednak nie jest to tak oczywiste. Niby nic takiego, ale po prostu Rafał Trzaskowski przypomniał społeczeństwu, jaka jest Platforma Obywatelska. Najpierw zabrał ludziom bonifikaty na wykup mieszkań, nie poradził sobie z gospodarką śmieciową oraz nie wykluczył podwyżek cen biletów, a potem natychmiast spróbował przykryć swoje działania tematami światopoglądowymi. Na tym tle POKO ma wiele do zaoferowania w Warszawie, bo do ekipy dołączyła Agata Diduszko, słynna z tego, że ma męża, który zginął od PiS-owskich siepaczy, a następnie zmartwychwstał. Nowo...
Staram się w felietonach „papierowych” unikać charakterystycznej dla internetowych publikacji brutalności przekazu, ale tym razem łamię konwencję. Dlaczego? Przelała się czara obrzydzenia. Do działań tak zwanych „narodowców” od długiego czasu mam same zastrzeżenia i to w każdym obszarze, od politycznego, przez ideologiczny aż po estetyczny. Nie widzę w tym ruchu niczego poza tanim patetyzmem, wycieraniem sobie buzi wartościami i pakietem infantylnych inwektyw: „Upaińscy”, „Usrael”, „ŻydoPiS” itd. Piszę to z pozycji człowieka, który ma setkę zastrzeżeń do polityki zagranicznej, gdzie rzeczywiście PiS zaliczył wiele wpadek i – co tu dużo mówić – kompromitacji, choćby w sprawie ustawy IPN. Nie ukrywałem też swojego niepokoju w kwestii uległości PiS wobec polityki USA i Izraela, co często...
Wojciech Mucha
Tytułowe hasło pochodzi z oprawy, jaką zaprezentowali swego czasu kibice warszawskiej Legii. Choć fani stołecznego klubu i mojej Cracovii sympatią się nie darzą, to akurat to hasło przypomniało mi się, gdy w sobotę okazało się, że mój serdeczny krakowski kolega Stanisław Malec dokonał niesamowitej rzeczy. Sobotni mecz Cracovii z Pogonią Szczecin był pięćsetnym z rzędu meczem „Pasów”, na którym był Staszek. Czy deszcz, czy śnieg, czy przeziębienie, choroba, zmęczenie – jeździł i jeździ, gdziekolwiek Cracovia grała. Zawsze z nieodłącznym aparatem i komputerem, z relacją dla tych kibiców „Pasów”, których „coś innego” zatrzymało w domach, w pracy czy gdziekolwiek indziej. Ktoś powie, że to przesada, że trzeba mieć nierówno pod sufitem, że pewnie Staszek nie ma nic innego do roboty....
Tadeusz Płużański
„Nasza opowieść filmowa przybliży Bohaterów Niepodległej, którzy swoim zaangażowaniem i codzienną pracą wykuwali polskość Pomorza, za co zapłacili najwyższą cenę” – mówi dyrektor Muzeum Piaśnickiego w Wejherowie, Teresa Patsidis. O mało znanej zbrodni pomorskiej, która pochłonęła około 30 tys. Polaków, opowiada film Mariusza Sławińskiego „Piaśnica”. Miejsc pomorskich straceń były setki, ale to ludobójstwo dokonane przez Niemców w lasach wokół Wejherowa było pierwszym na tak ogromną skalę w Europie. Tu jesienią 1939 roku, krótko po agresji na Polskę, Niemcy po raz pierwszy przeprowadzili zaplanowane wcześniej masowe egzekucje ludności cywilnej. Zagładę polskich elit (akcja „Tannenberg”, potem „Intelligenzaktion”) zbrodniarze połączyli z eliminacją osób psychicznie chorych (akcja T4)....
Dawid Wildstein
Świąteczny numer, Wigilia i te sprawy. Zwierzęta ludzkim głosem, więc i ja spróbuję napisać coś na poważniej i możliwie mało o polityce. Mam nadzieję, że mi to wybaczycie, Drodzy Czytelnicy. Jest taki wiersz Eliota o „obchodzeniu choinki”. Do znudzenia przywoływany w te dni, ale rzeczywiście piękny. Pozwolicie Państwo, że przytoczę fragment. „Choinkę się obchodzi na różne sposoby, \ Lecz kilka z nich można pominąć: \ Ten stadny, opieszały, obliczony na zysk, \ Knajpiany (te lokale otwarte do północy) \ No i wreszcie dziecinny – jeśli nie jest to ten, \ Że płomyk świeczki to gwiazda, a pozłacany anioł \ Z rozpostartymi skrzydłami na samym czubku choinki \ Nie jest żadną ozdobą, lecz prawdziwym aniołem”. Pomyślałem o tym wierszu, gdy wybuchła awantura na temat Bożego Narodzenia wywołana...
Jerzy Targalski
Trwają rozmowy i ukłony w środowisku narodowo-katolickim i partii putinofila Korwina. Od Marka Jakubiaka przez Roberta Winnickiego, Grzegorza Brauna, zabawnego Korwina do Mirosława Piotrowskiego i Marka Jurka, dla którego Polska sprowadza się do zakazu aborcji. Nie wszyscy w tym środowisku są zwolennikami współpracy z Rosją, ale taki jest trzon Winnicki–Korwin. Wymienieni różnią się też poglądami na Unię i nie wszyscy są gotowi tropić żydów kryjących się w celach złowieszczych w bunkrach pod jeszcze niewybudowanym Centralnym Portem Komunikacyjnym. W rezerwie czeka Józef Białek z całą hordą rusofili. Wielomskiego nikt nie bierze, bo mógłby przedwcześnie wybudować ołtarz Putinowi. Przygotowywanym od roku zapleczem medialnym jest W Realu24, gdzie Marcin Rola uprawia dość chamską...
Jan Pospieszalski
Po kolejnym szczycie w Brukseli w oficjalnych relacjach pojawiały się różne tematy: migracje, łagodzenie skutków kryzysu w strefie euro, polityka klimatyczna. Jednak tym, o czym naprawdę dyskutowano, jest sposób rozstania się Wielkiej Brytanii ze Wspólnotą. Konkluzji w sprawie brexitu nie ma. Jaką formę będzie miał – nikt nie wie. Wiadomo tylko, że przy tej okazji odżyły wszystkie najgorsze konflikty na linii Francja–Anglia i Anglia–Niemcy. Wieki rywalizacji z globalnym imperium przyniosły katalog ran, które teraz odezwały się ze wszystkich stron. Tamte wojny toczono przy użyciu armat i bagnetów, potem karabinów maszynowych i gazów bojowych, dziś prowadzone są nie mniej zajadle, ale bronią masowego rażenia są zapisy w protokołach, rubryki w księgach wzajemnych rozliczeń, ceł, obciążeń...
Tomasz Terlikowski
Ciekawe, że wielcy zwolennicy budowania Kościoła w duchu papieża Franciszka akurat tę wypowiedź niemal pominęli milczeniem. Niespełna tydzień temu papież jasno i zdecydowanie przypomniał w wywiadzie-rzece na temat życia zakonnego, że homoseksualiści mają zamkniętą drogę do kapłaństwa i życia zakonnego. I tylko nieliczni z wielkich zwolenników papieskiej reformy zdecydowali się na mocne postawienie tego problemu. Jednym z nich jest emerytowany arcybiskup La Plata Héctor Aguer, który podkreślił, że Ojciec Święty wzywa nas do stanięcia w prawdzie wobec istnienia homolobby w Kościele. „Papież dotknął kluczowej sprawy, o której niegdyś nie mówiono – podkreślił arcybiskup. – Mogę zapewnić, że w niektórych diecezjach odsetek homoseksualnych księży jest wysoki i zwykle ukrywają się nawzajem,...
Ryszard Czarnecki
Cóż, możecie mnie nazywać prorokiem Ryszardem, bo tydzień temu na łamach mojej stałej rubryki „Widziane z Brukseli” opublikowałem tekst „Pani Hipokryzja”, który odnosił się do hipokryzji unijnych elit. Felieton jeszcze się nie ukazał, dopiero zawieźli go do drukarni, a Parlament Europejski już potwierdził, że miałem rację, odrzucając zgłoszony przeze mnie w imieniu europejskich konserwatystów wniosek o debatę na temat Francji. Na to w Strasburgu czasu nie znaleziono – ale znaleziono, a jakże, czas i miejsce, aby porozmawiać o … Czechach. To dopełnia obraz swoistego zachodnioeuropejskiego polowania z nagonką na kraje naszego regionu. Ta decyzja w sprawie naszego południowego sąsiada oznacza, że Republika Czeska będzie już piątym krajem z Europy Środkowo-Wschodniej na cenzurowanym....
System finansowy określa się jako krwiobieg gospodarki. Oznacza to, że prawidłowe funkcjonowanie tego systemu, którego rdzenną część w Polsce stanowi system bankowy, jest koniecznym warunkiem dla niezakłóconej działalności sektora przedsiębiorstw. To stwierdzenie nabiera szczególnej wagi w naszym kraju, gdzie mikroprzedsiębiorstwa oraz małe i średnie przedsiębiorstwa (MŚP) stanowią 99,8 proc. ogółu przedsiębiorstw. Nie pozostaje jednak również bez znaczenia w innych krajach UE, gdzie także udział przedsiębiorstw tej wielkości, tzn. zatrudniających mniej niż 250 osób, wynosi około 99 proc. Istotność znaczenia tego sektora w Polsce można dodatkowo zobrazować ponad 50-proc. udziałem w tworzeniu PKB (według ostatnich dostępnych danych) oraz faktem zatrudniania 69 proc. pracujących we...
Robert Tekieli
Nic bardziej mnie nie denerwuje niż wyświechtana fraza „magia świąt”. Święta są antymagiczne. Oczywiście słowo „magia” używane jest tu metaforycznie, ale i tak wytarło się do niemożliwości jak nos renifera Rudolfa. Niebywałe jest też, że zachodnią wyobraźnię skolonizował wizerunek świętego Mikołaja z reklamy pomysłu Huddona Sundbloma z 1931 roku. Niepodzielnie rządzi również katolicką wyobraźnią, co trudniej już zrozumieć. Na co dzień nie zdajemy sobie zupełnie sprawy, że reklama weszła w kulturowe miejsce literatury i malarstwa, a nawet więcej: zarządza już różnymi dziedzinami naszej biologii – owłosienie ciała kobiet stało się niemodne dzięki decyzji firmy Gillette o rozszerzeniu rynku golarek o kobiety. Ten ogólnoświatowy trend rozpoczęła reklama w „Harper’s Bazaar” z 1915 roku. Ale...
Tomasz Łysiak
Składanie sobie życzeń to jeden z piękniejszych zwyczajów świątecznych, kultywowanych w Polsce zarówno z okazji Bożego Narodzenia, jak i na Wielkanoc. Dzielenie się opłatkiem idzie w parze ze słowami, które wypowiadamy do najbliższych. Przełamujemy się Miłością. Te życzenia w pewnej mierze są modlitwą, z niej wyrastają, nią się stają. Oto gdy przy porannym pacierzu modlimy się za Rodziców, za Braci, Siostry, Dzieci, Przyjaciół i innych Ludzi, wzbudzamy w sobie intencję Miłości. W trakcie składania życzeń wypowiadamy te intencje na głos i nadajemy im moc. Słowo wypowiedziane nabiera siły, brzmi i istnieje, staje się duchowym ciałem. A za tym idą jeszcze dary – składamy je pod choinką, obdarowujemy bliskich, tak jak to jeszcze w średniowieczu czyniono na Trzech Króli. To też są oznaki...
Marcin Wolski
To, co dzieje się w Warszawie z nazwami ulic, wydaje się kompletnie niezrozumiałe. Powiem szczerze – łatwiej zrozumieć jerozolimski motłoch krzyczący „uwolnić Barabasza”, niż władze miasta stołecznego Warszawy i popierające je sądy, przywracające komunistyczne nazwy ulic zamiast upamiętnienia bohaterów najnowszej historii. W dodatku nowy prezydent miasta, Rafał Trzaskowski, stracił unikalną szansę wyciągnięcia ręki do opozycji i okazania się kimś więcej niż funkcjonariuszem własnej partii. Kuriozalność decyzji polega na tym, że PO w szale atakuje nawet to, co powinno być dla niej świętością, bo leży u jej własnych podstaw. Jak Komitet Obrony Robotników czy lider ŻOB-u i Unii Wolności, Marek Edelman. Nawet Anna Walentynowicz to element mitu założycielskiego Solidarności. Jacek...
Piotr Lisiewicz
Dziś oczywiście krzyżówka bożonarodzeniowa, ale z akcentem dekomunizacyjnym, związanym z przywróceniem przez bolszewicki sąd NSA bolszewickich nazw ulic Warszawy. Na specjalną prośbę Czytelników po raz drugi nagrodą główną jest album „Artyści Andersa” autorstwa prof. Jana Wiktora Sienkiewicza. Przywrócenie polskiej pamięci gigantycznego dorobku kulturalnego wygnańców jest nie mniej ważne niż przywrócenie pamięci o Żołnierzach Wyklętych. I jest póki co mniej zaawansowane… Hasło zeszłotygodniowej wojennej krzyżówki to „Ślepowron”. Notabene do dziś znaczna część Polaków myśli, że taki przydomek Jaruzelskiego wiąże się tylko z nazwą WRON oraz jego ciemnymi okularami. Tymczasem ów komunistyczny zbrodniarz faktycznie wywodził się z rodziny ziemiańskiej herbu Ślepowron. Nagrody główne za...
Katarzyna Gójska
W jednym z wydań programu „Minęła 20” (prowadzonym przez autora sąsiedniej rubryki), dedykowanemu agresji Rosji w Cieśninie Kerczeńskiej, jako tło dyskusji w studio posłużył znany od lat plakat Wojciecha Korkucia „Achtung Russia”. Na Kremlu pokazanie go tym razem (był już wszak udostępniany i widzom TVP, i odbiorcom różnych innych mediów) polskiej opinii publicznej uznano za zniewagę. MSZ FR wezwało ambasadora RP w Moskwie, putinowskie media wydały z siebie potok obelg wobec autorów programu TVP, a prokremlowski Sputnik przeniósł je na grunt polskojęzycznej przestrzeni medialnej. Do tego momentu ta historia nie mogła nikogo zdziwić. Wolność słowa, swoboda wypowiedzi to zdobycze cywilizacyjne nieznane kulturze rosyjskiej. Nigdy. Rzeczpospolita Polska jest państwem demokratycznym,...
Michał Rachoń
37. rocznica wprowadzenia stanu wojennego okazała się świetną okazją do realizacji wiszącego od dawna w powietrzu, ale jakoś wcześniej nieogłaszanego postulatu rekomunizacji ulic. Decyzje w tej sprawie podjęły dwa środowiska, stanowiące dzisiaj awangardę zdrowego rozsądku w postkomunistycznym pejzażu niedoszłej IV RP. Z jednej strony niezawisłe sądy, z drugiej strony zdrowa część samorządu – warszawscy radni, którzy swoją odpowiedzialną postawą dali szansę prezydentowi Warszawy do zrealizowania cichego postulatu przywrócenia pamięci prawdziwych bohaterów komunizmu. Koronkowa akcja rozpoczęła się od obywatelskiego nieposłuszeństwa radnych Warszawy. Radni nie dali się zastraszyć i nie wzięli udziału w odzieraniu bohaterów Związku Sowieckiego z godności. Decyzje o wyniesieniu wichrzycieli...
Tomasz Sakiewicz
Niemal wszystkie polskie partie okazały się efemerydami. Większość z nich albo zniknęła ze sceny politycznej, albo zmarginalizowała się. Gdzie są Ruch Palikota, Liga Polskich Rodzin, Unia Wolności, SLD czy Samoobrona? Zniknęły ZChN, KLD i KPN, a właśnie ginie z oczu Nowoczesna. Pewnie bardzo trwałe nie będzie też ugrupowanie Kukiza. Swoiste życie po życiu przeżywa PC, którego większość działaczy znalazła się w PiS, ale i PC przeszło swoją śmierć kliniczną. Zdolność do przetrwania powyżej 15 lat miały trzy partie – PSL, PO i PiS. Z czego ta ostatnia przeżyła najmniejsze zmiany. Długo jako liczący się podmiot trwało SLD, ale chyba teraz może być już wyłącznie niszą. Warto pochylić się nad tymi przykładami. Naturalnym zapleczem postkomunistów było PZPR. Póki w życiu publicznym liczył się...
Piotr Lisiewicz
Czy ja aby na pewno jestem ksenofobem? Do niedawna nie miałbym wątpliwości, ale moje ostatnie podróże pociągiem na linii Poznań–Warszawa zasiały we mnie ziarno niepewności. Od pewnego czasu mam tak, że jeśli widzę wsiadającą do pociągu grupę zachowującą się w sposób mi bliski – na wesoło, z piwem, głośno – to w połowie przypadków okazuje się, że są to Ukraińcy lub Białorusini. I mówiąc językiem politycznej poprawności, wzorowo integruję się z nimi kulturowo. Nawet jeśli zdarzy mi się być trzeźwym. Jestem ciekawy ich opowieści, z wzajemnością. Tymczasem ku mojemu zdziwieniu lemingi z korporacji oraz osobnicy z „Gazetą Wyborczą” czy tygodnikiem „Polityka” w ręce okazują się w pociągu w ogóle niezainteresowani ich odmiennością. Traktują ich jak powietrze. Czemu? Bo ja wiem? Może faszyści...
O wstydzie, jaki Polacy przynoszą Polsce na całym świecie, słyszeliśmy tyle razy, ilekroć na Czerskiej i Wiertniczej odpalano komputery. Jest też taki specjalny ekspert od protokołu, dreskodu i posługiwania się sztućcami. Nazwiska nie pamiętam, ale jak powiem, że to Dziewulski ogłady, chyba wszystko będzie jasne. No i tenże ekspert miał w zwyczaju opowiadać, jaką to wielką gafę popełnił prezydent RP, bo podał królowi wino za kilkadziesiąt, a nie za kilkaset złotych. Pierwsza Dama miała z ekspertem równie ciężkie życie, została zmierzona od góry do dołu i wyszło ekspertowi, że obcas jest o 3 mm za wysoki, kapelusz o pół tonu za jasny. Jednak najgorzej w oczach eksperta wypadali „zwykli Polacy”, pieszczotliwie nazywani: burakami, cebulakami, ciemnogrodem. Nieodzowne w krytyce Polaków...
Jacek Liziniewicz
Szykują się nam przełomowe wybory w historii. I nie chodzi o to, czy wybierzemy jedną czy drugą opcję. Władza się bowiem zmienia i jest to rzecz najnormalniejsza w demokracji. Problem jest taki, że politycy dzisiejszej opozycji robią wszystko, aby nie był to wybór racjonalny, lecz raczej podyktowany odpowiedzią na pytanie: kogo bardziej nienawidzisz? W obozie antypisu już nawet nikt nie udaje, że chodzi o jakieś zmiany w Polsce i realizację programu, a tym bardziej o jakąkolwiek ideę. Gra idzie jedynie o to, aby nie rządził obóz Jarosława Kaczyńskiego. W tym celu sięga się po metodę najprostszą z możliwych, czyli odczłowieczanie i obrzydzanie przeciwnika. Jak daleko już zaszliśmy w tej dziedzinie jako społeczeństwo, można zobaczyć chociażby pod artykułami o śmierci posłanki Jolanty...
Tadeusz Płużański
„Zamiast obchodzenia w klasie świąt religijnych – zajęcia integracyjne lub twórcze zorganizowane wokół tematyki zimy i Nowego Roku”. „Świąteczne dekorowanie szkoły i klasy – z umiarem, bez wyraźnie religijnych motywów (np. mniej kontrowersji może budzić choinka niż szopka […]); a najbezpieczniej – neutralnie (np. płatkami śniegu, watą, szyszkami, lampkami, gałązkami drzew iglastych, zimowymi scenkami z bajek itp.)”. Taki „poradnik” – autorstwa psycholożki Magdaleny Goetz – znajdujemy w „Głosie Nauczycielskim”, organie prasowym Związku Nauczycielstwa Polskiego. To samo wydawnictwo ZNP promowało w szkołach „Tęczowy Piątek” – akcję środowisk LGBTiQ, a „Nauczycielem Roku” wybrało zaangażowanego homoseksualistę, który na uroczystości wystąpił razem ze swoim partnerem. „Głos Nauczycielski...
Wojciech Mucha
Reakcje pojawiające się po moich ostatnich komentarzach dotyczących mediów pokazują, że wcale niemało jest ludzi, którzy chcieliby, by Polska i na tym odcinku „wzięła przykład z Węgier”. Tymczasem jak wynika z depeszy Ośrodka Studiów Wschodnich, na Węgrzech doszło właśnie do konsolidacji konserwatywnych mediów. Oznacza to, że ich właściciele przekazali udziały w swoich spółkach do powstałej w sierpniu Środkowoeuropejskiej Fundacji Prasy i Mediów. Kto zarządza fundacją? Ano ludzie Viktora Orbána, w tym poseł Fideszu. W fundacji lub bezpośrednio pod jej kontrolą znajdzie się – uwaga – 500 redakcji. Jak wylicza OSW, chodzi o dwie telewizje informacyjne, popularny portal internetowy, drugi pod względem poczytności tabloid, jedyny darmowy dziennik ogólnokrajowy i sieć dzienników...
Jerzy Targalski
W styczniu tego roku szliśmy do centrum, by uzyskać większość konstytucyjną. Miał to być „czarny scenariusz dla opozycji”, a umiarkowany elektorat miał biec do urn, by masowo głosować na PiS. Jaki był wynik, wszyscy wiedzą, a „uzasadniacze” już nawet zapomnieli, co wtedy pisali, by usprawiedliwić mądrość etapu. Następnym krokiem było hodowanie sobie koalicjanta, który umożliwiłby w ogóle zachowanie rządów na drugą kadencję. W rezultacie w czasie kampanii samorządowej aparat partii w wielu wypadkach pracował na rzecz kandydatów SLD, a nie własnych, zaś później radni PiS głosowali przeciw własnym kandydatom, popierając ludzi przyszłego koalicjanta. Na niektórych przyszło jednak otrzeźwienie wraz z deklaracją Czarzastego, że żadnej koalicji nie będzie. Mamy teraz kolejne hasło –...
Dawid Wildstein
W ostatnich dniach stała się rzecz niemożliwa. Moja pogarda dla Lecha Wałęsy jeszcze wzrosła. Najpierw jego plugawe odzywki w kontekście procesu z Jarosławem Kaczyńskim. Potem hucpa z pogrzebem Busha. Wpierw błagania o podrzutkę samolotem do Stanów Zjednoczonych, a następnie makabryczne szopki (zważywszy, że tłem była śmierć człowieka, dodatkowo wielkiego przyjaciela Polski) i pajacowanie z koszulką. Czy można upaść niżej? Poza tym Wałęsa po raz kolejny nie tylko sam się zbłaźnił, ale przez niego zbłaźnił się także nasz kraj na oczach całego świata. Rozmawiałem niedawno z kolegą z USA z kręgów konserwatywnych. U nich opinia jest jedna i powszechna – potworna żenada. Pogrzeb to nie miejsce na takie hucpy. A tu się okazuje, że Polacy są sto lat za cywilizacją i tych prostych prawd nie...
Tomasz Terlikowski
Nieodmiennie zadziwia mnie to, że ludzie – w tym także ci, którzy chcą uchodzić za liderów opinii – mają pamięć złotych rybek. Za każdym razem, kiedy napiszę coś (choćbym pisał to tysiąc albo dwa tysiące razy), co nie zgadza się ludziom z moim stereotypem, natychmiast wywołuje to zdumienie, zachwyt albo oburzenie i wałkowanie tematu. Tak jest z tematem pedofilii i skandali seksualnych w Kościele. Tak się składa, że po stronie katolickiej jestem pewnie jednym z pierwszych publicystów, który już w 2010 roku w sporym tekście dla „Dziennika” jasno wskazał, że skandale pedofilskie i seksualne będą także problemem w Polsce i że trzeba to załatwić. Od tego momentu wielokrotnie pisałem i mówiłem o konieczności załatwiania tej sprawy, krytykowałem hierarchów, którzy uznawali dzieci za winne...
Jan Pospieszalski
Oberwałem z różnych stron, pisząc w ubiegłym tygodniu, że Centralny Port Komunikacyjny może być uskrzydlającą ideą. Pięknoduchy ze zgrozą krzyczą o zabetonowaniu setek kilometrów kwadratowych Matki Ziemi. Rozwój według nich nie polega na powtarzaniu błędów niszczycieli środowiska. Dyskusję z ekologami zostawiam na inną okazję. Tu chcę odnieść się do twierdzeń, że ważniejsze jest wypalenie postkomuny, dokończenie reformy państwa i instytucji publicznych. A właśnie naprawę państwa miałem na myśli, pisząc o budowie CPK. Pomysł budowy portu pojawił się już wcześniej, ale dopiero za rządów PiS, w 2006 r., zamówiono studium wykonalności, które prócz lotniska obejmowało plan sieci szybkiej kolei. Choć w 2012 r. minister Sławomir Nowak utrącił projekt, dziś wracamy do budowy CPK, a jest to...
Ryszard Czarnecki
To bardzo popularna i wpływowa osobistość – ta Pani Hipokryzja. Juncker Junckerem, Tusk Tuskiem, a to właśnie owa dama króluje na salonach Europy. Hołdy składają jej wszędzie. No, prawie wszędzie, bo przede wszystkim w samej centrali Unii Europejskiej oraz w największych państwach członkowskich, szerzej – Europie Zachodniej. Króluje od dawna, bo czymże jak nie specjalnymi względami wobec niej kierowała się holenderska komisarz (dwóch  kadencji) Neelie Kroes, która Polsce kazała oddać środki, które nasz kraj wydał na ratowanie stoczni na Wybrzeżu – w efekcie doprowadzając do ich upadku – ale w tym samym czasie odwracała głowę, gdy państwo niemieckie czyniło to samo wobec swoich stoczni położonych na terenie dawnej NRD. Rostock okazał się krową, którą kradł Murzynek Kali – i to było...
Polska jest największym producentem jabłek w Unii Europejskiej. Tylko w bieżącym roku zbiory wyniosły niemal 5 mln ton, co stanowi historyczny rekord. Wzrost podaży oznacza jednak spadki cen – jak sobie z nimi poradzić? Dynamika produkcji jabłek we Wspólnocie osiągnęła w 2018 roku absolutnie niespodziewany poziom. 36-procentowa zwyżka w skali całej Unii przełożyła się na wzrost wolumenu produkcji, który przekroczył 13 mln ton. Nasz kraj, jak łatwo policzyć, zagospodarowuje zatem około 40 proc. unijnego rynku. Jak wynika z raportu UE, konsumpcja jabłek w latach 2017–2030 notować będzie roczne spadki w wysokości 0,3 proc./os. Wzrastać będzie natomiast eksport, który do 2030 r. utrzymywać ma się na poziomie +1,8 proc. r/r. Państwa wspólnoty zwiększają udział droższych jabłek deserowych w...
Robert Tekieli
Dzieci pod murem klęczące z podniesionymi rękami. Obrazek z jakiejś wojny? Nie. To dziedziniec francuskiego liceum. Do Paryża wjechały wozy pancerne. Niektóre skrajnie zaśmiecone ulice tego miasta wyglądają, jakbyśmy przenieśli się do Trzeciego Świata. Bo właściwie tak dokładnie jest. Na innym filmiku, tym razem z Wielkiej Brytanii, 13-latka atakuje i ciągnie za włosy inną 13-latkę. Zdarza się. Ale agresorka ma chustę na głowie, a podobnych scenek w necie są setki. Mieszkający tam Polacy mówią: prześladowania białych dzieci przez islamskich migrantów to w Wielkiej Brytanii codzienność. Panująca w mediach atmosfera, ukrywanie przez policję sprawców przestępstw, niebronienie przez funkcjonariuszy nieimigranckich dzieci przed atakami imigrantów – to wszystko sprawia, że biali przestają...
Marcin Wolski
Stało się. Prędzej czy później musiało się stać. Władze miejskie Utrechtu w trosce o samopoczucie swoich muzułmańskich współbraci zakazały eksponowania dzieł Caravaggia. Co prawda tylko na zewnątrz budynków i tylko malowideł o tematyce religijnej, ale to przecież tylko początek. Islam, jak wiadomo, nie toleruje żadnych wizerunków istot żywych, w dalszej kolejności zniknąć będą musiały portrety. Zastanawiam się, jak nazwać postawę rajców holenderskiego miasta? Być może w swoich lewackich umysłach wydaje im się, że robią jedynie na złość znienawidzonemu chrześcijaństwu i nie chcą jakoś wyobrazić sobie losu kobiet kamienowanych za nieprzestrzeganie szariatu czy kastrowanych gejów, w końcu sam fakt ich istnienia jest obrazą Boga. A przecież doczekają się! Muzułmanie na Zachodzie dopiero...
Tomasz Łysiak
W Warszawie przy ul. Mickiewicza 20 odsłonięto tablicę poświęconą Marianowi Rejewskiemu. W tym właśnie domu, w wynajętym pokoju, w okresie Świąt Bożego Narodzenia 1932 roku, ów genialny matematyk po raz pierwszy złamał Enigmę. Podkreślmy – stało się to na siedem lat przed wybuchem wojny, w czasie, w którym ani Francuzom, ani Anglikom nawet się nie śniło, że takie „monstrum kryptologiczne” można pokonać. Na uroczystości, poza młodzieżą z kilku szkół, w tym ze szkoły imienia trójki matematyków rozpracowujących niemiecką maszynę szyfrującą (poza Rejewskim byli to Henryk Zygalski i Jerzy Różycki), była także Janina Sylwestrzak (córka Rejewskiego) i Marek Grajek, autor doskonałych opracowań dotyczących Enigmy. Jak się szacuje, Rejewski, Zygalski i Różycki, dzięki swej pracy, skrócili wojnę...
Piotr Lisiewicz
„Generał, co wzniecił w Polsce wojny stan, siedzi teraz w klatce podpisanej »drań«” – rapował zespół Zjednoczony Ursynów. Tego nie doczekaliśmy, ale za to dziś krzyżówka przede wszystkim wojenna. W rocznicę stanu wojennego postanowiłem przypomnieć krzywdy zarówno te poważne, jak i drobne, które odczuli ówcześni 9-latkowie, jak niżej podpisany. Nagrodą jest płyta „Zapiski walki, zdrady i zwycięstwa” Leszka Czajkowskiego i Pawła Piekarczyka. A na niej między innymi najlepsza z piosenek – ta napisana dla córki Pawła Piekarczyka, rozmowa między dwoma pokoleniami… Hasło rusofobicznej krzyżówki sprzed tygodnia to „Norymberga dla Putina”, lista nagrodzonych za tydzień. Dziś nagrody za krzyżówkę sprzed dwóch tygodni, tę z hasłem „Kałuża na prezydenta”. Nagrody główne, czyli tomiki Marcina...
Katarzyna Gójska
The Berlin Pulse to tytuł badań społecznych przeprowadzonych w Niemczech. Obywatele tego kraju byli pytani o tematy związane z polityką zagraniczną. Tak, tak – nie mogło zabraknąć sprawy łamania praworządności w Polsce. Wszak potomkowie wyborców Adolfa Hitlera są szczególnie wrażliwi na kwestię przestrzegania prawa. Aż trzy czwarte z nich uważa, że – i tu cytat – ich kraj powinien zadbać o to, aby takie państwa (czyli my i Węgry) dotknęły sankcje, na przykład poprzez zmniejszenie środków finansowych otrzymywanych z budżetu UE. Jednym słowem, nasi zachodni sąsiedzi nie są w stanie zdzierżyć tego, co się u nas wyrabia – poruszeni wezwaniem europosła Lewandowskiego o tym, że w Warszawie jest gorzej niż w Aleppo, czy wynurzeniami europosłanki Róży Thun o brunatnej Warszawie – chcą dla nas...
Michał Rachoń
Pani Ursula Hudson z niemieckiej Slow Food Germany jest oburzona mało ambitnym planem dyskusji klimatycznej w czasie konferencji, jaka odbywa się w Katowicach. W wypowiedzi dla „The Guardian” pani Ursula powiedziała, że „trzech największych producentów mięsa generuje więcej gazów cieplarnianych niż Francja i prawie tyle samo co największe przedsiębiorstwa wydobywające ropę naftową”. Dodała też, że gdyby „te trzy firmy były państwem, to wspólna emisja gazów cieplarnianych plasowałaby takie państwo na siódmym miejscu wśród największych emitentów gazów świata”. Pani Hudson jest zniesmaczona tym, że nie ma śladu tego problemu w negocjacjach pomiędzy państwami biorącymi udział w COP24. Faktycznie – w negocjacjach na razie śladu nie ma, ale w oficjalnym życiu konferencji jak najbardziej...
Piotr Lisiewicz
Niemiecki „Der Tagesspiegel” poddał psychoanalizie życie braci Kaczyńskich oraz „innych starszych działaczy PiS”. Oto autor tekstu Christoph von Marschall napisał o nich, że wszyscy oni cierpieli z powodu autorytarnych praktyk komunistów i angażowali się w walkę o wolność. Jakie są tego skutki? „Kiedy tylko sami dochodzą do władzy i znajdą się pod presją, natychmiast stają się autorytarni, jakby nie mogli uwolnić się od ducha czasów, w których wyrośli”. No i teraz jasne jest, dlaczego wzorem demokracji są niemieccy publicyści.  Wywodzą się oni z rodzin hitlerowskich, przez których postawę cierpiały miliony ludzi na świecie. Teraz odreagowują to jako wzorcowi demokraci. Tak ekstremalnie, że tępią ofiary Hitlera, podejrzewając je o prohitleryzm. Nie ma to jak bezkompromisowa...
Mógłbym przeprosić za truizm w tytule, ale w Polsce to ciągle nowość lub co najmniej cykliczne zaskoczenie. Nasza ideowa naiwność nieustannie zderza się z cynizmem politycznym ze strony wrogów i przyjaciół. Daleki jestem od buńczucznych teoretyków, którzy postulują, aby Polska dumnie szła przez świat z własną suwerennością i nie godziła się na żadne kompromisy. Nigdy coś podobnego w historii Polski nie miało miejsca, zawsze musieliśmy szukać sojuszy, a także strategicznego wycofania się na upatrzone pozycje. Współcześnie wybór mamy niewielki i na trudny sojusz z USA musieliśmy się zdecydować, bo Niemcy nas zjedzą na surowo, a o Rosji szkoda wspominać. Patrząc na politykę realnie, większego „miodu” nie znajdziemy, ale to nie znaczy, że mamy wiecznie wpadać w tę samą pułapkę naiwności....
Jacek Liziniewicz
Odkąd żyję, słyszę o końcu świata. Dwa proroctwa utkwiły mi szczególnie w pamięci. Pierwszy koniec miał nastapić w 2000 roku, gdy zniszczyć nas miały maszyny, które zwariują od tego, że nie będą umiały doliczyć do 2 tys. Drugi to wysyp proroctw przy okazji roku 2012, gdy miał się zakończyć kalendarz Majów. Szczęśliwie mamy rok 2018 i nadal żyjemy. Niebo nie zawaliło się nam na głowę. No, ale trzeba być czujnym. Tym bardziej że tym razem końcem świata straszą naukowcy. 95 proc. klimatologów twierdzi, że mamy 12 lat na odejście od emitowania CO2, bo inaczej czeka nas armagedon. Będą huragany, susze, powodzie, zimy i upalne lata. W sumie to samo co zawsze, tylko bardziej. Nie jestem w stanie powiedzieć, czy to, co mówią obecnie naukowcy, jest rzeczywiście prawdą. Mogę jedynie stwierdzić,...
Tadeusz Płużański
Władysław C. i Józef S. będą się odwoływali od wyroku uznającego ich za zbrodniarzy komunistycznych. 22 lutego tego roku Sąd Rejonowy dla Warszawy-Mokotowa skazał obu towarzyszy generałów na dwa lata bezwzględnego pozbawienia wolności za bezprawne powołania opozycjonistów do wojska w stanie wojennym. Postępowanie pionu śledczego IPN w tej sprawie trwało od 2008 roku, kiedy to o prawdę i karę upomniało się Stowarzyszenie Osób Internowanych „Chełminiacy 1982”, zrzeszające osoby skierowane na „ćwiczenia” wojskowe do obozu w Chełmnie. Władysław C. to były wiceszef PRL-owskiego MSW i szef SB. Józef S. to inny wysoki funkcjonariusz SB MSW. Odpowiadali za operację „Jesień 82”. Polegała ona na powoływaniu wytypowanych przez bezpiekę działaczy Solidarności na fikcyjne ćwiczenia wojskowe na...
Wojciech Mucha
Już dawno żaden z moich komentarzy nie spotkał się z takim odzewem, jak ubiegłotygodniowy „Takiego Budapesztu to ja nie chcę”. Przypomnę tylko, że pisałem, iż Orbán stworzył swoisty „konglomerat prawicowych mediów”, skupiający blisko 500 tytułów prasowych i internetowych popierających rząd i otrzymujących jednocześnie od niego pieniądze. Część listów pominę milczeniem. Warto jednak poddać pod dyskusję choćby to, co napisał pan Jerzy. Pisze on, że przyjęcie metody Orbána – hungaryzacja (lub bardziej fideszyizacja) mediów – może sprawić, że „nasze społeczeństwo będzie silne jednością i kształtowane w jednym duchu, a nie zasypywane sprzecznymi ideami”. „To marzenie moje i moich znajomych” – pisze pan Jerzy. Cytuję głos pana Jerzego dlatego, że dość często spotykam się z podobną postawą-...
Jerzy Targalski
W polityce najłatwiej popełnić samobójstwo, dbając o czystość linii w sytuacji, gdy nie posiada się monopolu na przekaz. Propaganda sukcesu cieszyć się może pełnym powodzeniem, dopóki nie ma wahań koniunktury lub kryzysów politycznych. Jeśli zaczynają się kłopoty, ludzie szukają czegoś więcej niż zapewnień, jak jest dobrze i jakie sukcesy osiągamy. Chcą wytłumaczyć sobie sytuację, podczas gdy organy propagandy sukcesu eliminują wszelkie wątpliwości i krytykę, przedstawiając każdy błąd i przegraną jako kolejny niezbędny krok do zwycięstwa. Twardy elektorat coraz bardziej ma dość czołowych mediów zasłużonych w czasach opozycji i zwanych wówczas niezależnymi, szuka więc na oślep czegoś innego. I tu pojawia się bogata oferta dla inteligentniejszych zakamuflowanej, a dla głupszych otwartej...
Dawid Wildstein
W Paryżu kolejny dzień trwają zamieszki. Już 65 osób rannych, a policja nie ma oporów przed katowaniem demonstrujących. Coś czuję, że Bruksela zaraz wezwie na pomoc Ludmiłę Kozłowską wraz z jej kolegami z totalnej opozycji, żeby tym razem w Europarlamencie poopowiadali o tym, jak w Polsce jest źle. Ale póki ta odsiecz jeszcze nie nadeszła, nasze KODziarstwo musi zadowolić się Rogerem Watersem. Ten wielki muzyk, a jednocześnie kompletny kretyn, tym razem gdzieś w Meksyku uznał, że podczas koncertu wezwie świat do czynnego oporu wobec reżimu Kaczyńskiego. Zaciekawiony, przypomniałem sobie, jakie ma poglądy polityczne Roger Waters, i szczęka mi opadła. KOD i totalni są zadowoleni, że ich antypisową paranoję poparł komunista, polityczny ignorant, antysemita i po prostu kompletny dureń. Typ...

Pages