Felieton

Robert Tekieli
Urodziłem się wystarczająco wcześnie, by pamiętać z akademika dziewczyny, dla których epitet „stara panna” był bolesny i motywował je do działania. A były to panny 24-, 25-letnie. Pamiętam rozmowy z babcią Femcią, dla której czas dramatycznego kryzysu lat 1924–1929 był żywym doświadczeniem. Jej rodzina przeżyła dzięki zagonowi kapusty. Inne rodziny miały mniej szczęścia. Babcia niezależnie od tego, czy traktowała mnie jak syna, potem brata, a na końcu ojca, zawsze po przywitaniu pytała, czy w domu jest cukier i kapusta. Dotykałem w swym młodzieńczym życiu wielowiekowej, niezmiennej kultury, której ważnymi elementami były regulowanie przez społeczność sfery seksualnej jej uczestników oraz codzienna walka o fizyczne przetrwanie. Ta kultura przestała istnieć. Homogeniczny obyczaj i...
Piotr Lisiewicz
Gdy oddawałem do druku zeszłotygodniową krzyżówkę, polscy młodzi piłkarze byli na fali, co znalazło w niej odzwierciedlenie. A potem przyszedł zimny prysznic, no i o nim musi być mowa w krzyżówce dzisiejszej… Na politycznym froncie trwają spory o kwestie LGBT, czyli – starajmy się jak najczęściej używać pełnej nazwy – lesbijek, gejów, biseksualistów i transwestytów. I to chyba dobrze, zważywszy na wyniki ostatnich wyborów. Ze spraw ważnych i podniosłych, to mieliśmy rocznicę poznańskiego powstania w Czerwcu 1956, które wpłynęło także na późniejszy wybuch powstania węgierskiego – rozpoczęły je manifestacje solidarności z Polską. Hasło krzyżówki sprzed tygodnia to NIEDORZECZNY RZECZNIK. Nagrody przyznam za tydzień.  Nagrody główne za krzyżówkę sprzed dwóch tygodni, tę z hasłem FORT...
Marcin Wolski
Im bardziej oddala się jakakolwiek szansa na odzyskanie władzy, tym bardziej agresywna staje się propaganda totalnej opozycji i tym śmielsze pogróżki i wizje przyszłych czystek. Nie wiem, kto im doradza, ale widoczna desperacja, żeby za wszelką cenę przegrać, przekroczyła poziom przeciętnego psychiatryka. Miotane są oskarżenia, oczywiście totalne, i ataki ocierające się o tzw. groźby karalne. Być może gdyby oponenci atakowali wycinkowo, przedstawiali jakieś konkrety, ich krytykę można by potraktować poważnie. A tak? Co znaczy na przykład „posprzątać po Kurskim”? Zamknąć teatr telewizji, zrezygnować z transmisji sportowych, zwolnić Sznuka i Elżbietę Jaworowicz, a pogodynki wysłać na reedukację? Gdyby znienawidzeni kaczyści zechcieli zastosować choć w części pomysły pomawiaczy i...
Tomasz Łysiak
Co za wielka, piękna rocznica tuż za nami. 450-lecie Unii Polski z Litwą to dla nas wydarzenie rangi bardzo wysokiej – wspominamy bowiem akt państwowotwórczy, który nie miał sobie równych w dziejach. A dzisiaj winniśmy się tym politycznym małżeństwem dwóch bytów państwowych chwalić, gdyż na tym polu byliśmy „wynalazcami” procesów zjednoczeniowych, które w czasach nam współczesnych, w dobie Unii Europejskiej, wydawać się mogą oznaką nowoczesnego, całkiem nowego sposobu myślenia o współistnieniu i współdziałaniu państw. Tymczasem już wieki temu z sukcesem przeprowadzaliśmy operacje unifikacyjne i dzisiaj moglibyśmy wokół nich tworzyć piękną opowieść o Rzeczpospolitej Obojga Narodów, państwie stworzonym na fundamentach najpiękniejszych wartości republikańskich i chrześcijańskich. Karol...
Katarzyna Gójska
W Olecku w straszliwy sposób zamordowano 9-miesięczne dziecko. Z informacji dostępnych w mediach wiemy, iż maleństwo przez kilka tygodni było po prostu torturowane. Oprawcy to rodzice dziewczynki. Oboje mieli nadużywać alkoholu, narkotyzować się i stanowić zagrożenie dla swojej córki. Kilka miesięcy temu dziecko zostało im odebrane i trafiło do rodziny zastępczej. Jednak decyzją sądu dziewczynka wiosną wróciła do rodzinnego domu. Sąd rodzinny uznał, że rodzice mogą sprawować nad nią opiekę, wyznaczył kuratora, który podobno odwiedzał rodzinę i nie miał zastrzeżeń do opieki. Wedle jego opinii niemowlę rozwijało się prawidłowo i było zadbane. Jednym słowem: zdaniem instytucji mających obowiązek stać na straży interesu maleństwa – wszystko było w porządku. Dziś wiemy, że nie. W domu...
Michał Rachoń
Platforma Obywatelska przedstawiła swój sztab. Dowiedzieliśmy się, że Grzegorz Schetyna montuje skład zwycięzców i zapowiada nową jakość. O nowej jakości mają decydować ludzie, którzy swoją jakość prezentowali już w realiach postkomunistycznego systemu władzy wielokrotnie. Jedną z głównych cech systemu politycznego III RP jest jej zależność od komunistycznych i postkomunistycznych służb. Aby więc tradycji stało się zadość, sztabem Platformy kierować ma Krzysztof Brejza. Pan poseł pokazał już na samym początku swojej aktywności w bieżącej kadencji sejmu, że jego sposób myślenia pokrywa się toczka w toczkę ze sposobem myślenia byłych funkcjonariuszy komunistycznej bezpieki. Poseł zasłynął bowiem nie tylko trollingiem komisji do spraw Amber Gold, lecz także składaniem wyjątkowych...
Piotr Lisiewicz
No i Polska dorobiła się prawdziwego politycznego wizjonera! Michał Kubiak, kapitan reprezentacji Polski w siatkówce wypowiedział się na temat Irańczyków:  „to są fatalni, złośliwi i chamscy ludzie. Dla mnie ten naród jest skreślony, mimo że oni dumnie nazywają się Persami, a nie Arabami. Tak naprawdę są zwykłymi leszczami”. Ledwo padły te słowa, jakże trafnie opisane przez polskiego kapitana, owe leszcze zestrzeliły amerykańskiego drona. Według naszych informatorów z klubu Gazety Polskiej w Filadelfii, zaprzyjaźnionego z Republikanami, prezydent Trump przeczytał słowa Kubiaka, bo cytowało je wiele światowych agencji. I po ataku Irańczyków wykrzyknął: „Znowu tylko na Polskę można liczyć! Tylko Polacy ostrzegali nas przed Irańczykami”. Najgorzej na tym wszystkim wyszedł Polski Związek...
Wbrew plotce nie mam żadnej obsesji na punkcie Owsiaka, a już na pewno nie domagam się, aby poważny problem społeczny kojarzony z tym nazwiskiem był tematem numer jeden. Sekundy bym się nie zastanawiał nad przyznaniem Owsiakowi dotacji rządowej, gdyby to miało służyć osiągnięciu większości konstytucyjnej przez PiS lub chociaż sprowadzeniu wyniku PO poniżej 15 proc. Nie można poświęcać spraw wyższego rzędu na jałową zemstę czy osobiste wojenki. Dlatego zawsze mnie irytowały standardowe deklaracje chwiejnych emocjonalnie „patriotów”, którzy ogłaszali całemu światu, że już nigdy nie zagłosują, bo… I tu wstawić jakąś pierdołę w rodzaju kwoty wolnej od podatku. Tyle ode mnie, nie obrażam się, nie drę szat i nie zamierzam marudzić, ale… Jako człowiek znający Owsiaka i jego metody od A do Z,...
Jacek Liziniewicz
Polityka klimatyczna to trudny temat i nie mam wątpliwości, że przerośnie polityków opozycji. Już w ubiegłym tygodniu przeprowadziłem krótką rozmowę z marszałkiem Adamem Struzikiem, który akurat postanowił obarczyć globalnym ociepleniem Annę Zalewską. Jeżeliby bowiem traktować zastrzeżenia odnośnie do klimatu śmiertelnie poważnie, to powinniśmy nie tylko odejść od węgla, ale również zarzucić hodowlę zwierząt, odpowiedzialną za 14,5 proc. emisji gazów cieplarnianych. Warto byłoby również zrezygnować z samochodów i latania samolotami. Na tę ostatnią uwagę PSL-owiec tylko się roześmiał. „Taka argumentacja jest absurdalna, bo człowiek też wydziela gazy cieplarniane. Samochody wkrótce będą elektryczne i wodorowe, a powierzchnia Mazowsza to 35,5 tys. km². Trudno obejść piechotą, a konie to...
Tadeusz Płużański
Aż do napaści Niemiec na Polskę w Dowództwie Floty w Gdyni kierował kontrwywiadem. Kapitan Antoni Kasztelan wyróżnił się rozpracowaniem kilku niemieckich grup szpiegowskich. Wcześniej, w Powstaniu Wielkopolskim, odznaczony Krzyżem Zasługi. Podczas wojny z bolszewikami ciężko ranny pod Mławą. We wrześniu 1939 roku kpt. Kasztelan nie skorzystał z możliwości ewakuacji, broniąc Półwyspu Helskiego. 1 października oddelegowany na rokowania z Niemcami. W załączonym do aktu kapitulacji Helu raporcie dowódca polskiej obrony kontradmirał Józef Unrug dał słowo honoru, że jego oficerowie nie będą uciekali, zanim nie trafią do niemieckiej niewoli. Jednym z tych, którzy słowa dotrzymali, był Antoni Kasztelan. W 1940 roku z obozu jenieckiego niespodziewanie „zwolniono” go i oddano w ręce Gestapo...
Wojciech Mucha
Już w ubiegłym tygodniu pisałem, że lektura rosyjskich mediów opisujących skutki wizyty prezydenta Andrzeja Dudy w USA to naprawdę pouczające zajęcie. Dziś dalsza część i smutna konkluzja. W sumie Czytelników „Gazety Polskiej” mało już zadziwi, ale uporządkujmy. Oto kremlowskie media dowodzą, że „Stany Zjednoczone tworzą wokół Rosji kordon wojskowy” i że mają zamiar „strzelać do Rosji polskimi rękami” (telewizja Pervyi Kanal). Co więcej, Polska jest według nich „koniem trojańskim Waszyngtonu w Europie” (dezinformacyjny portal journal-neo.org), a „marionetkowy rząd służy USA jako taran do realizacji interesów na kontynencie” (ten sam Pervyi Kanal). Rosjanie twierdzą, że nasza suwerenność narodowa nie istnieje, bo wszystkim sterują u nas „władcy zza morza”. Ale nie powinniśmy się z tego...
Jerzy Targalski
Zapowiedź zwiększenia obecności wojskowej USA w Polsce i zakupu myśliwców F-35, które będą mogły w odwecie przedrzeć się nad Królewiec i zlikwidować przeciwnika, wywołały wściekły atak partii rosyjskiej w Polsce. W sputnikowej propagandzie przoduje telewizja CW24 z Włocławka, założona przez Macieja Maciaka, niegdyś kandydata na prezydenta tego miasta. Maciakowi do prowadzenia telewizji wystarcza matura i Sputnik – krynica wiedzy dla zbuntowanych antysystemowców. Od Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego uzyskał dofinansowanie w wysokości 304 tys., a od Województwa Kujawsko-Pomorskiego 285 tys. zł dotacji, sam więc dołożył tylko 33 tys. Maciakowi w obronie pomników sowieckich, uciemiężonej Rosji i oporze wobec imperializmu amerykańskiego dzielnie pomagają Sławomir Bors, były...
Dawid Wildstein
Chyba jedną z najpaskudniejszych rzeczy, które pojawiły się w sprawie mordercy Kristiny, jest nagminne odwoływanie się do przypadku niesłusznie skazanego Komendy. Przede wszystkim uderza skrajna hipokryzja mediów na usługach opozycji. Pierwsze w ferowaniu wyroków, nazywaniu księży pedofilami, kibiców bandytami itd. Dziś stroją się w szatki obrońców „praw człowieka”. Na wyżyny kretynizmu wzbili się dziennikarze „GW” czy Onetu, którzy oburzyli się na fakt, że w TVP użyto określenia „morderca” przed wyrokiem sądu, podczas gdy w ich mediach dokładnie w ten sposób opisywano oskarżonego. Po drugie, jest to bardzo okrutne dla samego Komendy, a także rodziny Kristiny. Sprawy te się od siebie różnią, okoliczności są zupełnie odmienne. Podobnie absurdalny okazał się występ Bodnara, który uznał,...
Tomasz Terlikowski
Nie, nie mamy jeszcze w Polsce lobby „cywilizacji śmierci”, a sprawa „małego Szymonka” nie dowodzi kompletnego upadku polskiej medycyny. Niestety wskazuje ona – nie po raz pierwszy – na to, że sprawni gracze medialni są w stanie wywołać moralną histerię, która nie tylko ustawia na baczność szpital, zmusza do działania rzecznika praw dziecka, ale też… kompromituje prawą stronę. Tak, właśnie kompromituje. Dlaczego? Bo wszystkim rozgrzanym do czerwoności sprawą „polskiego Alfiego Evansa” warto przypomnieć, że nieetyczne jest nie tylko nieuprawnione odłączenie od aparatury, ale też uporczywa terapia. Nadchodzi taki moment, gdy pacjenta trzeba odłączyć od aparatury podtrzymującej życie. Śmierć mózgowa, choć budzi kontrowersje filozoficzne, jest powszechnie przyjętym rozumieniem śmierci i...
Jan Pospieszalski
Szuranie sandałami o asfalt, pogaduszki z sąsiadem na boku, trzeszczące głośniki, z których dolatują tylko poszczególne słowa, a pieśni eucharystyczne, owszem, śpiewane, ale tylko jedna zwrotka, bo dalej nikt nie zna tekstu. Ci nieliczni, którzy zadbali o śpiewnik, są w beznadziejnej sytuacji, gdyż trudno złapać synchron z prowadzącym śpiew, gdyż głos z prymitywnej aparatury nie dociera nawet do połowy procesji. Nie przesądzam, że właśnie tak wyglądała celebracja Bożego Ciała w większości parafii, ale wiem, że w podanym wyżej przykładzie wielu czytelników rozpozna własne doświadczenie. A przecież trzeba tak niewiele. Wystarczy zadbać, by ustalone wcześniej pieśni wydrukować na kartkach w odpowiedniej liczbie, położyć na ławkach w kościele, oczywiście przypominając wiernym, że to...
Ryszard Czarnecki
Zrobiliśmy dużą rzecz z Amerykanami. Rzecz historyczną. Opozycja zamiast się cieszyć polskim sukcesem, kwiczy niczym prosię i narzeka jak smerf Maruda. Przypomniały się przy okazji dwie partie. Pierwsza to PPR, czyli Partia Przyjaciół Rosji. Druga to Partia Kupiecka. Przedstawiciele pierwszej chętnie wejdą Moskwie nie powiem gdzie. Nie powiem gdzie – bo i tak wiadomo. Ci drudzy o naszym bezpieczeństwie chcą rozmawiać, akcentując kupieckie detale i podnosząc obiekcje w tym zakresie. To o tyle ciekawe, że żadnych ustaleń co do kwot za amerykańskie F-35 nie ma. Negocjacje się toczą. Ale opozycja oczywiście wie lepiej… Co do tego „wie lepiej”, to w 1968 r. cenzura zdjęła artykuł, który odnosił się, także w tytule, do ideologa PZPR, Tadeusza Kura: „Kur wie lepiej”… Przepraszam za...
Polska gospodarka ma przed sobą jeszcze wiele wyzwań. Ostatnie lata pokazały, że możemy się rozwijać szybko i stabilnie. W dalszym ciągu jednak czyhają na nas liczne rafy, które musimy umiejętnie omijać. Z jednej strony cieszymy się z niskiego bezrobocia, ale z drugiej zmagamy się z brakiem rąk do pracy. Powstaje coraz więcej firm, ale w dalszym ciągu niezbyt wiele naprawę dużych, które robią różnicę nie tylko na polskim, ale także na międzynarodowych rynkach. Takich problemów można by pewnie jeszcze trochę znaleźć. Jednym z kluczowych jest bez wątpienia dostęp do kapitału. To poważna pułapka rozwojowa dla naszego kraju. Wiele firm trafia na tę barierę i niezwykle trudno im ją pokonać. Dlaczego tak się dzieje? Powodów jest kilka. Po pierwsze, polskie banki w dalszym ciągu są bardzo...
Robert Tekieli
18 czerwca na stronie Klubu Jagiellońskiego ukazał się tekst Jakuba Wiecha poświęcony niemieckiej polityce klimatycznej. Streszczę go, bo porządkuje on wiele moich intuicji, a jest bardzo ważny. Niemcy prowadzą świetną politykę PR, przedstawiając się jako państwo zatroskane o środowisko. Jednak w istocie polityka energetyczna RFN jest imperialną grą Berlina mającą wzmocnić pozycję polityczną i ekonomiczną kosztem klimatu i interesów państw słabszych, o solidarności europejskiej nie wspominając. Energiewende, niemiecka transformacja energetyczna, to: rezygnacja ze spalania węgla, rezygnacja z energii jądrowej i oparcie się na odnawialnych źródłach energii i gazie. Głoszona dekarbonizacja Niemiec do 2038 roku jest jednak mało prawdopodobna. Wykonuje się tu raczej gesty PR, jak...
Piotr Lisiewicz
Dziś nowa nagroda główna, jeszcze pachnąca drukarską farbą i klejem, czyli książka „Resortowe dzieci. Biznes” Doroty Kani, Macieja Marosza i Jerzego Targalskiego! Pora zacząć przyzwyczajać się do nowych nazwisk w polskiej piłce nożnej i takie też – chodzi oczywiście o piłkarzy z reprezentacji do lat 21 – pojawiają się w dzisiejszej krzyżówce. Oprócz tego – to pomysł Państwa, w tym w największym stopniu Pana Andrzeja Rączki z Wilkowic – przegląd wakacyjny, czyli pytania o historyczne miejsca, które odwiedzamy w czasie wakacji, wielkie rekonstrukcje, festiwale nowe i te z czasów komuny. Jeśli chodzi o politykę, to też działo się niemało, w tym szczególnie zasługi pewnego rzecznika musiały zostać uwzględnione. Hasło krzyżówki sprzed tygodnia to FORT TRUMP, nagrody za tydzień. Dziś...
Marcin Wolski
Problem tli się od wielu lat. Terror osobników, których krajowym klonem jest aktualny Rzecznik Praw Obywatelskich, sprawia, że prawa zbrodniarza okazują się ważniejsze od praw ofiary, która nie żyje i nie warto się nią zajmować. Islamscy mordercy z Madrytu są od lat na wolności, a Breivik żyje w więziennym komforcie, podczas gdy mogiły jego kilkudziesięciu ofiar porosła trawa. Może jest to stan zgodny z prawem, ale nie ze sprawiedliwością. Tu nie przekonują mnie głosy idealistów i pięknoduchów z papieżem na czele. Zmiana stanowiska w tym zakresie sprzeczna jest z Pismem Świętym i dwoma tysiącami lat historii chrześcijaństwa. Pozostawienie kary Bogu to w dalszej kolejności rezygnacja z jakichkolwiek kar, dzięki którym więzienia z wolna zmieniają się w ośrodki wczasowe utrzymywane przez...
Tomasz Łysiak
Rzecznik Praw Obywatelskich marnuje się. Ile on by jeszcze mógł dobrych rzeczy zdziałać, w ilu wypadkach interweniować adekwatnie do sytuacji. A już pokazał, że potrafi w tylu sprawach ważnych zabrać głos – na przykład ująć się za dziennikarką, która odchodzi z Superstacji. Faktycznie, makabra. Jak dodać do tego, gdzie potem zaczęła pracę, to już horror – w „Gazecie Wyborczej”. A to nie wszystko. Weźmy jego ostatnie oświadczenie dotyczące człowieka zatrzymanego pod zarzutem zabójstwa dziesięcioletniej dziewczynki, który zaplanował i wykonał z zimną krwią mord o wyjątkowej skali okrucieństwa. Rzecznika poruszyło między innymi użycie kajdanek zespolonych (zamiast zwykłych), skuwanie zatrzymanego na ziemi i prowadzenie go do radiowozu w gaciach i w koszulce. I to jest coraz wyższy poziom...
Katarzyna Gójska
„Władza na razie nieśmiało testuje szykany wobec krytyków. Operacja »obywatelu, morda w kubeł« nabierze tempa po wyborach, jeśli PiS je wygra” – ostrzegała kilka dni temu „Gazeta Wyborcza”. Choć ten fragment brzmi złowieszczo, to jednak należy zauważyć pewien postęp. Jeszcze niedawno pismo Michnika grzmiało, iż w naszym kraju szaleje dyktatura. A jeśli nawet nie dyktatura, to przynajmniej autorytaryzm. Teraz dostrzega zaledwie nieśmiałe szykany. Szykanami mają być pozwy, które Jarosław Kaczyński skierował do sądu przeciwko trzem posłom PO. Przypomnijmy zatem – bo być może ta wiedza umknęła mędrcom z Czerskiej – że ich ukochana konstytucja stanowi, iż każdy obywatel RP ma takie same prawa. Zatem jeśli obywatel uzna, że ktokolwiek naruszył jego dobre imię, to może zwrócić się do sądu z...
Michał Rachoń
Gdyby nie tragiczna śmierć Lecha Kaczyńskiego 10 kwietnia 2010 roku, obchodziłby w minionym tygodniu 70. urodziny. Przerwana prezydentura wyznaczyła polityczne kierunki, którymi dzisiaj podąża nie tylko Polska, państwa Europy Środkowej, ale również nasi sojusznicy z NATO. Od czasu, kiedy w Tbilisi wybrzmiały słowa „Dzisiaj Gruzja, jutro Ukraina, państwa bałtyckie, a później być może mój kraj, Polska”, Rosja doprowadziła do tragedii smoleńskiej, w której zginął prezydent Kaczyński oraz 95 innych osób, zaatakowała Ukrainę, próbując odebrać jej Donbas, anektowała Krym i zamknęła dostęp do Morza Azowskiego. Nad terytorium Ukrainy rosyjska armia zestrzeliła pasażerski samolot Mh17, na pokładzie którego zginęło 298 osób, obywateli 10 państw. To między innymi w wyniku takich aktów agresji...
Piotr Lisiewicz
To karaluchy zdecydowały o tym, gdzie urodził się Robert Biedroń! Taka jest prawda i nie ma co jej dłużej ukrywać. „Panie Lisiewicz, nie porównuj Biedronia do karalucha, bo to jest retoryka faszystowska!” – zakrzykną lemingi. No więc nie porównuję, karaluchy były całkiem realne. Jak wiedzą stali Czytelnicy, latem często siedzę w Rymanowie na Podkarpaciu. Co jakiś czas w związku z tym zaczepiają mnie znajomi z okrzykiem: w Rymanowie to urodził się Biedroń, prawda?! Ano i prawda, i nieprawda. Biedroń nigdy nic wspólnego z Rymanowem nie miał, poza tym, że faktycznie się tam – przez zupełny przypadek – urodził. Wszystkiemu winne było… odkaraluszanie. Otóż karaluchy rozpanoszyły się na porodówce w Krośnie, wówczas mieście wojewódzkim, w którym mieszkali rodzice Biedronia. Porodówkę...
Tadeusz Płużański
W Dniu Pamięci Ofiar Niemieckich Nazistowskich Obozów Koncentracyjnych, dwa lata temu, premier polskiego rządu Beata Szydło podkreślała, że 14 czerwca 1940 roku do nowo utworzonego obozu koncentracyjnego pod Katowicami przybył transport 728 POLAKÓW – więźniów politycznych z więzienia w Tarnowie. Byli to głównie młodzi ludzie, członkowie podziemnych organizacji niepodległościowych, żołnierze kampanii wrześniowej 1939 roku, których aresztowano, gdy próbowali przedrzeć się na Węgry, a stamtąd do Francji, aby wstąpić do powstającej tam armii polskiej. Auschwitz powstał zatem z myślą o eksterminacji Polaków; pierwsze transporty były wyłącznie polskie; to Polaków zmuszano do budowy baraków; przez długie miesiące Polacy byli jedynymi więźniami – potworny Holokaust Żydów miał miejsce później;...
Wojciech Mucha
Gdybym szukał informacji na temat wizyty prezydenta Andrzeja Dudy w USA, słuchając tylko wywiadów udzielanych przez polityków opozycji, pewnie bym się zmartwił. Byłbym zapewne przekonany, że polski prezydent nie dość że pojechał sobie zrobić zdjęcia, to jeszcze wziął córkę na wycieczkę, a wszystkie porozumienia to pic na wodę, podpisany w entourage’u bufonady i przesady, za który dodatkowo słono zapłacimy. Ale wystarczy posłuchać bardziej mocarnych przeciwników Dobrej Zmiany niż totalni i zaraz sprawa robi się jasna. Reakcje kremlowskich mediów – bo o nie chodzi – nie pozostawiają złudzeń. I tak „Niezawisimaja Gazieta” dowodzi, że wzmacnianie kontyngentu wojskowego USA w Polsce doprowadzi – zdaniem rosyjskich ekspertów – do podwyższenia ryzyka militarnego i spowoduje reakcję zwrotną...
Upały niemożebne, człowiek traci rozum albo się robi złośliwy. Nie jestem w stanie do końca określić, co się ze mną stało, w każdym razie przyszedł mi do głowy taki oto sadystyczny test. A gdyby tak spytać dziesięciu przypadkowo spotkanych Polaków, w której partii jest obecnie Michał Kamiński, to jaka padłaby odpowiedź? Prawdopodobnie mielibyśmy dużo śmiechu i tyle samo zaskoczenia. Gdzieś Kamiński jest, w jakichś „Europejczykach” czy coś, ale to coś jest podczepione do PSL, które zmierza w tym samym kierunku, co Kamiński. Jak tak dalej pójdzie, to „partia o stuletniej tradycji” zostanie kompletnie anonimowym bytem, miotającym się od tęczowych dewiacji po antystemowy ruch społeczny. Najnowszy pomysł PSL na przeżycie to połączenie sił z Kukiz’15. Jakież wspólne wartości i przekonania...
Jacek Liziniewicz
Władysław Bartoszewski ukuł kiedyś określenie „dyplomatołki”. Pojęcie to miało pejoratywnie określać działania administracji Prawa i Sprawiedliwości, które ponoć nie umiało poruszać się w polityce zagranicznej. Ileż ja się nasłuchałem o domniemanych profesjonalistach siedzących w zagranicznych placówkach, których nie ma kim zastąpić, bo hufce PiS-u okazały się być fikcyjne.  Ileż ja się nasłuchałem o tych troglodytach, którzy mają zastąpić doświadczonych fachowców, którzy niczym Atlas, mimo trudności trzymają na swoich barkach stabilność polityki zagranicznej. Najlepszym z najlepszych, najbardziej fachowym z fachowych miał być Ryszard Sznepf. Miał być tak profesjonalny, że nawet sama Dobra Zmiana wahała się, czy pozbawić go stanowiska. Jak wygląda jego przygotowanie merytoryczne,...
Jerzy Targalski
Grzegorz Braun złożył dla kpin autodenuncjację do prokuratury, by zbadała, czy jest agentem rosyjskim. Zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa z art. 31, 130, 127 i 163 kk obejmowało szpiegostwo, udział w działalności obcego wywiadu przeciwko RP, pozbawienie niepodległości, oderwanie części obszaru i zmiany przemocą konstytucyjnego ustroju oraz działanie przeciwko bezpieczeństwu powszechnemu i sprowadzanie powszechnego niebezpieczeństwa. Wydawać by się mogło, że Braun wymienił wszystkie możliwe zbrodnie. Nikt nie zauważył, jakich zarzutów wobec siebie nie wymienił. Może śledczy zbadaliby, czy kpiarz zatruwa opinię publiczną rosyjską propagandą uderzającą w bezpieczeństwo państwa. Wiem, że nie jest to czyn karalny, gdyż zawsze może się tłumaczyć, iż po prostu ma taki pogląd...
Dawid Wildstein
Każdy z nas ma wybór. Możemy być częścią stada dzikusów z małych miasteczek, przekupnych i myślących tylko o 500 plus. Ale możemy być ponad to. Możemy stać się szanowanymi Europejczykami, z przypadku Polakami, z wyboru ducha konsumentami ostryg w Bretanii i wina w Toskanii (cytując autorytet PO, profesora Króla). Ale wtedy powinniśmy wymagać od swoich polityków wyjątkowych standardów. Zachowania typowego dla tych, którzy czują się reprezentantami tej „światłej” i „postępowej” części narodu polskiego. Stąd nie dziwi mnie powszechne wśród totalnej opozycji oburzenie na prezydenta z powodu jego wizyty w USA. Faktycznie, Andrzej Duda zachował się zupełnie inaczej niż wcześniejsi prezydenci, ubóstwiani przez Koalicję Europejską, „GW”, „Newsweeka” itd. Po pierwsze, nie upił się. Nie zataczał...
Tomasz Terlikowski
Są autorzy, od których nie potrafię się uwolnić, na których książki czekam i którymi się zaczytuję. Jednym z nich jest Michel Houellebecq. I nie chodzi tylko o to, że diagnoza świata, jaką on przedstawia, jest mi (do pewnego stopnia) bliska, ani nawet o to, że odnajduję się w niektórych jego pomysłach, ale przede wszystkim dlatego, że gdy wchodzę w świat tego autora, to nie mogę się z niego wydostać. Jego styl pisania sprawia, że trywialna historia czterdziestopięciolatka w depresji, który wędruje śladami swoich miłości, staje się pasjonującą lekturą. Ale ważniejsze jest co innego. Otóż tak się składa, że „Serotonina” (czyli najnowsza powieść Michela Houellebecqa) to książka rekolekcyjna. Zejście do granic piekła uświadamia, czego naprawdę potrzebujemy. I nie są to rzeczy wielkie. To...
Jan Pospieszalski
Co by się działo, gdyby na miejscu dawnego niemieckiego obozu Auschwitz Birkenau w terminie, gdy odbywa się Marsz Żywych, środowiska ONR wystąpiły o zgodę na manifestację właśnie pod obozową bramą? Jak zareagowałyby światowe media, organizacje żydowskie, gdyby władze miasta wydały zgodę na demonstrację narodowców? Z podobną sytuacją mieliśmy do czynienia 16 lipca w Częstochowie. Pisząc ten tekst, nie wiem, co wydarzy się w niedzielę pod Jasną Górą. Doroczna pielgrzymka Podwórkowych Kółek Różańcowych, odbywająca się zawsze w czerwcu, od wielu lat gromadzi ogromną społeczność młodych czcicieli Matki Najświętszej. I właśnie w tym terminie prezydent miasta Częstochowy wydał zgodę na zorganizowanie parady równości pod jasnogórskim szczytem, tuż obok figury Matki Bożej. Dokładnie w miejscu,...
Ryszard Czarnecki
Eksprezydent Wałęsa znacznie częściej niż w garnitur wbija się w T-shirt z napisem „Konstytucja”. Wdzianko na Wałęsie się kurczy, toteż często widać na nim tylko litery „OTUA”, co pasuje raczej do jakiegoś rugbisty z Fidżi niż do lokatora Pałacu, nomen  omen, Namiestnikowskiego. Skądinąd Wałęsa miał prawnika Falandysza, który mniej lub bardziej sprawnie, ale za to zawsze z wyraźną przyjemnością, obchodził konstytucję. Stąd też ten sam Wałęsa jako obrońca konstytucji to „pic na wodę, fotomontaż”. Jasne że wystarczy, iż PiS zechce zmienić konstytucję, to Wałęsa będzie jej bronił. Gdyby Prawo i Sprawiedliwość powiedziało jutro, że trzeba ustawowo potwierdzić, iż po sobocie jest niedziela, a po jesieni zima, to Wałęsa wraz z Wałęsą juniorem, który właśnie przerżnął wybory do...
Wielkim szczęściarzem jest ten, kto nie zderzył się z zatorami płatniczymi, komu zawsze i wszędzie płacono na czas, według ustalonych stawek. Są tacy? Problem z zatorami płatniczymi jest ogromny, bo dotyka nawet 90 proc. przedsiębiorców. To dane, które podaje Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii, więc można uznać, że nie są one wyssane z palca i nie ma powodu, by im nie wierzyć. „Według szacunków, od 80 do 90 proc. przedsiębiorstw w Polsce nie otrzymuje zapłaty w ustalonym terminie. Dodatkowo, w praktyce mamy do czynienia z narzucaniem nawet 180-dniowych terminów płatności. Jak podał w marcu BIG InfoMonitor, w pierwszym kwartale tego roku odsetek przedsiębiorstw, którym kontrahenci w ostatnich sześciu miesiącach opóźnili płatności o ponad 60 dni, wyniósł 49 proc. W...
Robert Tekieli
Klimat się zmienia. Co do tego nie ma wątpliwości. Jednak czy to działalność człowieka ma wpływ na ocieplenie klimatu? Półkula północna ma właśnie za sobą wielowiekowy okres ochłodzenia. Jesteśmy więc na progu kolejnego, cyklicznego ocieplenia klimatu. Zatem wzrost temperatur jest być może tylko naturalny. Niewynikający z działań człowieka. Pierwszy notowany okres małego ochłodzenia w erze holoceńskiej – czyli tej, która właśnie trwa, a która nastąpiła po okresie zlodowaceń plejstoceńskich – miał miejsce pomiędzy rokiem 1000 a 300 przed Chrystusem. Efektem był koniec kultury łużyckiej na naszych terenach i konieczność opuszczenia Biskupina w wyniku radykalnego zwiększenia się wilgotności na naszej szerokości geograficznej. W latach pomiędzy 300 p.n.e. a 300 n.e. klimat stał się...
Piotr Lisiewicz
Kto żalił się, że opozycja przegrała wybory przez „zamieszanie ze zboczeńcami”? Jak nazywa się były szef kancelarii Kwaśniewskiego, którego żona kierowała samochodem po pijaku? Który generał odszedł z wojska tuż przed podpisaniem umowy z Amerykanami? Kto zna odpowiedź na te pytania, może zabierać się do rozwiązywania dzisiejszej krzyżówki, w której tym razem wyjątkowy groch z kapustą. Hasło krzyżówki sprzed tygodnia to KOSY NA SZTORC, nagrody przyznam za tydzień. Za krzyżówkę sprzed dwóch tygodni, tę z hasłem CIMOSZEWICZ MAJSTERKOWICZ, nagrody główne, czyli płyty Leszka Czajkowskiego i Pawła Piekarczyka „Zapiski walk, zdrady i zwycięstwa”, otrzymują Agata Grędzińska z Elbląga i Stanisław Świder z Chabówki. Nagrody niespodzianki trafiają do Przemysława Stawarza z Łodzi, Lucjana...
Marcin Wolski
Mam jedno wielkie marzenie. Chciałbym porozmawiać z jednym żywym szeregowym lemingiem. Na spokojnie. Bez emocji, inwektyw, zabiegów erystycznych mających dowieść, że jestem idiotą, niegodziwcem, chamem. Doświadczenia nie są zachęcające. Dość często ktoś z tej kategorii dzwoni do „W tyle wizji”, po czym wylewa na nas stek inwektyw, a gdy usiłuję wejść w słowo i dopytać o konkretne argumenty, szanowny rozmówca ciska słuchawką. Ale wyobraźmy sobie, że udałoby się nawiązać dialog. Na przykład rozmówca uwierzył, że jestem niezależnym badaczem z postępowej zachodniej uczelni.  Pytam o powody zajmowanego przezeń stanowiska. Poszkodowani osobiście przez PiS są usprawiedliwieni, podobnie jak ci, którzy mają powody obawiać się, że o szóstej rano zapuka do nich CBA. Ale cała reszta? Co ich...
Tomasz Łysiak
…para bellum – mówi starożytne przysłowie, przypominając o tym, że kto chce żyć w pokoju, musi szykować się do wojny. Zakup nowoczesnych amerykańskich myśliwców F-35 jest najlepszym przełożeniem teorii na praktykę. Oczywiście gdy tylko zaanonsowano nowinę w trakcie waszyngtońskiego spotkania Duda–Trump, w Polsce rozpętała się kampania propagandowa przeciwko temu zakupowi. Zaczęły się mnożyć wypowiedzi polityków opozycji i wspierających ich dziennikarzy – a we wszystkich podnoszono kwestię wielkich kosztów. Pal sześć, że Amerykanie obniżyli nam cenę zakupu – ważne, by uderzyć w PiS, a reszta się nie liczy. Tymczasem nareszcie mamy do czynienia z zakupem, w którym każdy wydany dolar jest tego wart. Kupujemy przecież najnowocześniejszy sprzęt, najwyższej klasy. Państwo, jako instytucja,...
Katarzyna Gójska
Dwa tygodnie temu w wywiadzie dla Radia Wnet prezes Jarosław Kaczyński, pytany o taktykę opozycji na nadchodzące wybory, powiedział mniej więcej tak: nic się nie zmieni – będzie hejt, tylko prawdopodobnie silniejszy. Nie trzeba było długo czekać na to, by życie pozytywnie zweryfikowało przewidywania lidera Prawa i Sprawiedliwości. Na Paradzie Równości, której przewodzili czołowi politycy Koalicji Europejskiej, w ramach krzewienia właśnie równości i jeszcze tolerancji odbyła się bluźniercza parodia Mszy świętej, a jeden z uczestników owego podobno święta wolności powiedział reporterowi TVP, że władza trafi w normalne ręce, gdy umrą wyborcy PiS. Występ tego młodzieńca – stawiam znak zapytania, bo trudno stwierdzić, jaką płeć ma ten człowiek – idealnie współgrał z opublikowanym kilka...
Piotr Lisiewicz
W ramach prób budowania sympatyczności święta 4 czerwca Wirtualna Polska przeprowadziła wywiad z naszym młociarzem Pawłem Fajdkiem, który urodził się 4 czerwca 1989. Rozmówka, faktycznie, sympatyczna, jak to z opowieściami o narodzinach bywa. Niestety, mimowolnie wyszło w wywiadzie, jakie podejście do święta 4 czerwca ma sam Fajdek. Pytany, czy jego ojciec ze szpitala poszedł głosować, nasz mistrz świata odpowiedział: „czy był przy urnie, to nie wiem. Nigdy go o to nie pytałem”. Jakby Fajdek powiedział „mam w d… wasze święto”, nie byłoby bardziej dobitnie. Ze świętem 4 czerwca zbiegły się w mediach makabryczne opisy dotyczące śmierci poznańskiego dziennikarza Jarosława Ziętary. I równie makabryczny fakt, że w III RP takie morderstwo było bezkarne. I jeszcze najbardziej makabryczna...
Dobry nastrój powyborczy ciągle się utrzymuje, wprawdzie w stanach średnich, ale przecież nie da się trwać w euforii bez końca, a gdyby nawet się dało, byłoby to niezdrowe. Cieszę się nie tylko z tego, że wybory poszły genialnie, cieszy mnie też kompletna indolencja nieboszczki Koalicji Europejskiej. I nie jest to radość z cudzego nieszczęścia, ale ze szczęścia, które nie opuszcza Polski. Bardzo oszczędnie używam wielkich słów, dlatego czuję się w obowiązku wyjaśnić, skąd pomysł, aby zwycięstwo PiS i porażkę PO nazywać szczęściem Polski. Na to pytanie odpowiada cyrk zorganizowany przez PO w Gdańsku, w którym dla Polski zabrakło miejsca. O 21 postulatach Solidarności, sparodiowanych po 30 latach od „pierwszych wolnych wyborów”, napisano już sporo, to nie chcę się powtarzać. Muszę...
Jacek Liziniewicz
Spodziewałem się tego od co najmniej pół roku i w końcu wybuchła afera o bobry. Zwierzęta te to przykład sukcesu polskiej szkoły ochrony przyrody, gdy ramię w ramię współpracowali myśliwi, leśnicy, aktywiści i naukowcy. Gatunek, którego liczebność w 1945 roku wynosiła 130 sztuk, dzisiaj jest tak powszechny, że bobry pojawiają nawet w obrębie miast, coraz chętniej oddalając się od rzek i strumieni. Zwierzęta te robią jednak coraz więcej szkód. W ciągu ostatnich pięciu lat wydaliśmy na odszkodowania ponad 110 mln zł. Liczebność tych gryzoni szacuje się dziś na 100 tys. osobników. To dużo. Dość powiedzieć, że prof. Wirgiliusz Żurowski, który był pionierem przywracania bobra, twierdził, że kiedy jego liczebność przekroczy 20 tys., trzeba będzie go wpisać na listę zwierząt łownych. Nadal...
Tadeusz Płużański
4 czerwca, przed Kancelarią Prezesa Rady Ministrów w Warszawie, odsłonięto kamień węgielny pod budowę pomnika premiera Jana Olszewskiego. Dlaczego tego dnia? Bo 4 czerwca to nie tylko 30. rocznica prawie wolnych, czyli w rzeczywistości koncesjonowanych, sterowanych przez komunistów wyborów, ale też 27. rocznica obalenia rządu mecenasa Olszewskiego. Rocznica dnia, „który miał być dniem powrotu układu Okrągłego Stołu do władzy, który miał zagwarantować raz na zawsze władzę nad Polską ekipie wywodzącej się z agentury rosyjskiej” – przypomniał przewodniczący komitetu honorowego budowy pomnika, były szef MON Antoni Macierewicz. A siostrzeniec i syn chrzestny Jana Olszewskiego biskup Michał Janocha podkreślił, że dla byłego premiera Kościół katolicki był istotnym elementem narodowej...
Wojciech Mucha
W ostatnich wyborach obalono chyba wszelkie stereotypy dotyczące elektoratu PiS-u – o szklanym suficie poparcia, które „nie przeskoczy 30 proc.”, o tym, że duża frekwencja szkodzi, że wyborcy chodzą głosować wcześnie rano i po kościele, że exitpolle zawyżają, że wyborcy PiS nie głosują w wyborach europejskich… Na uwagę zasługuje to, co mówią nawet nieprzychylni PiS komentatorzy, że runął mit „strasznego Kaczyńskiego”, którego trzeba „schować do szafy, bo mobilizuje opozycję”. Więcej, okazało się, że jeśli ktoś mobilizuje przeciwników, to… Donald Tusk – prezes PSL, Władysław Kosiniak Kamysz mówił wprost, że to obecność „króla Europy” sprawiła, iż zmobilizowali się wyborcy PiS. Jesteśmy tuż po 30. rocznicy 4 czerwca 1989 roku, zapowiadanej jako „gamechanger opozycji”.  Sądzono,...
Jerzy Targalski
Członkowie i zwolennicy Konfederacji krzyczą, jakimi to są wielkimi patriotami, gdyż walczą z roszczeniami żydowskimi, a tymczasem inni nazywają ich rosyjską agenturą. Nie o szpiegostwo tu chodzi, jak chcieliby konfederaci wyśmiewający zarzuty, tylko o zatruwanie umysłów rosyjską propagandą. Jeden słuszny punkt za program nie wystarczy, chyba że ma legendować zasadniczy przekaz.  Konfederaci muszą odpowiedzieć na pytania o to, czy popierają prorosyjskie wypowiedzi swoich przywódców. Jeśli nie, to trzeba ich zmienić, a jeśli tak, to należy się zarejestrować jako rosyjska organizacja lobbystyczna. Czy zatem uważają, jak Grzegorz Braun, że wojska amerykańskie w Polsce są armią okupacyjną, której zadaniem jest wymuszenie spłaty roszczeń do mienia bezspadkowego lub tłumienie buntu...

Pages