Przyznaję bez tortur, że tytuł jest odrobinę kontrowersyjny, bo prawdę mówiąc, mało mnie interesuje, jak się Niemcom wiedzie, byle im się nie wiodło zbyt dobrze. Jakoś nie mam zaufania do naszego „...
Przyszedł czas, aby zapracować na szlachetny tytuł „pisowskiego włazidu*a”, który mi nadano w sposób mało uroczysty, ale za to jednoznaczny. Jest to o tyle ciekawa nominacja, że na przykład Joachim...
Uwielbiam obserwować rytualne łowy, które organizuje postępowa elita na ciemnogród. Już sam schemat działania jest zabawny, bo męczą się biedni łowczy przy oglądaniu TV Trwam albo czytaniu „Gazety...
Wchodzenie w jakikolwiek spór prawny z ludźmi łamiącymi prawo przypomina negocjacje z terrorystami. Bez żadnej ostrożności procesowej napiszę wprost, że sędziowie, którzy podpisali się pod „...
Należę do tych heretyków wśród konserwatystów, którzy nie tylko popkulturą nie gardzą, lecz także nieustannie namawiają do wykorzystania jej potencjału. Co ciekawe, krytycy takiej postawy najczęściej...
Dziennikarskie wygi, a jest ich mało, twierdzą, że większość rozgrywek politycznych to trywialne zawody, z których dopiero mało doświadczeni publicyści robią piętrowe analizy. Zgadzam się prawie w...
Zawsze uważałem za dużą przesadę opinie wszelkich cioć i sąsiadek, które wróżyły małemu Grzesiowi czy Jasiowi karierę mordercy recydywisty, bo Grzesio (Jasio) przywiązał kotu puszkę do ogona. Życie...
Bardzo ostrożnie, żeby nie siać defetyzmu w trudnym okresie wprowadzania ustaw sądowniczych, starałem się zwrócić uwagę na problem dużo poważniejszy niż sama reforma sądownictwa. Znam z autopsji to,...
Zacznę prześmiewczo i zgryźliwie, ale trudno, żeby było inaczej, gdy mowa o frekwencji na demonstracjach w „obronie konstytucji i demokracji”. Kiedyś Kurski sadzał przed monitorem dziesięciu...
W tytule nie pojawił się pluralis maiestatis, bo „my” nie chodzimy praktycznie na żadne wywiady. Parę razy byliśmy, ale z tą pewnością, że nikt nam gęby nie przyprawi, a w przypadku wizyty u „Lenina...